60 piosenek na godzinę
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Gramowid na Laser Disc płyty wizyjne już był w przygotowaniu Unitry, gdyby nie lata 80 i zawiłości Stanu wojennego to by był produkowany. Chociaż DVD/BlueRay jak szybko powstał tak szybko padł. VHS się trzymał długo i mocno, a CD wciąż jest "chodliwym" nośnikiem. Za to kasety i winyle wracają/iły do łask. Interfejs poza nieograniczoną dostępnością do wszystkiego jednak psuje klasyczne nośniki i audio przekazu dźwięku, muzyki, śpiewu w sensie misternego odsłuchu na sprzęcie (nie smartfonu) w domowym zaciszu i manipulacjach manualnych w ich obsłudze.
Nośniki za bardzo nie wracaj do łask. Rynek nośników jest sporo mniejszy niż w loatach 80/90 czy początku 2000. Bardzo mało potomków boomersów kupuje płyty. Słuchają marnych plików. Czasami okładki słuchanej płyty na oczy nie widzą.
https://www.youtube.com/watch?v=kEJrRLVqgX8
Gramowid na Laser Disc płyty wizyjne już był w przygotowaniu Unitry, gdyby nie lata 80 i zawiłości Stanu wojennego to by był produkowany
Tu jest ciekawa opowieść konstruktorów z Foniki, jak powstawał pierwszy gramowid Ściśle mówiąc to był on w systemie CED (od RCA) czyli odczyt pojemnościowy, nie laserowy LaserDisc. Nawet nagrano kilka polskich płyt CED.
https://www.youtube.com/watch?v=FarM6Fq_bqA
Chociaż DVD/BlueRay jak szybko powstał tak szybko padł. VHS się trzymał długo i mocno
Przepraszam, ale chyba nie do końca rozumiem. DVD i BR padły? One do dziś są sprzedawane i nowe filmy są na nich wydawane. To chyba VHS odszedł do historii?
Bezsensowne te wykresy. Porównywanie nieporównywalnego. Co to za procenty, co się nie sumują do 100? I że niby dziś kasety są popularniejsze nic płyty CD?
Bzdury wyssane z palca..
Chyba zrobiliśmy małego off-topa (i ja też w tym maczałem palce), więc żeby wrócić do tematu wątku może ja zaproponuje coś do słuchania (mam nadzieję, że tego jeszcze nie było).
Nagranie które rozpropagował w Polsce Wojciech Mann, czyli Trąby (w oryginale That's It!) od Preservation Hall Jazz Band. W 2 wersjach:
1. Moje ulubione nagranie z koncertu. Widać tą ogromną radochę, jaką muzykom sprawia granie. Zwłaszcza tubiście (chyba tak się mówi na faceta, który dmucha w wielki, powyginany lejek)
2. I That's it w wersji Disnejowskiej, czyli kapitalna przeróbka starej kreskówki
https://www.youtube.com/watch?v=pCYFJAor_dc&list=RDpCYFJAor_dc&s...
https://www.youtube.com/watch?v=SEKLkkVpNJ0&list=RDSEKLkkVpNJ0&s...
Mam jeszcze teledysk, ale MP4 nie można załączać na forum, a z Youtuba gdzieś zniknęło.
Bezsensowne te wykresy. Porównywanie nieporównywalnego. Co to za procenty, co się nie sumują do 100? I że niby dziś kasety są popularniejsze nic płyty CD?
Bzdury wyssane z palca..
Nie bzdury, tylko nigdy żaden nośnik nie był sprzedawany (kupowany ) jalo jedyny. Gdybyśmy kupowali tylko CD to było by 100%.
Taka piosenka chodzi mi po głowie przed wypłatą.
https://youtu.be/eBtn2NQ5k58?si=cA0ePcFSMQ1ftJHs
Wszyscy znają piosenkę Walking on Sunshine tego zespołu ale tej zapewne nie
Taka piosenka chodzi mi po głowie przed wypłatą.
Dobrze że ta, a nie inna.
https://www.youtube.com/watch?v=2aXzOfGQdMQ
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 114
- 115
- 116
- 117
- 118
- 119
- 120
- 121
- 122
- …
- następna ›
- ostatnia »










Moi wyżersi, to koszmarek z wyższej półki :D Te pierwsze nawet do niego się nie umywają. Choc zamiast "sprzegu" dla interfejsu proponowano też "międzymordzie". I to już jest rywal godny moich wyzersów :D
Nie, nie wymierają. To raczej powszechnie uznawany ideał piękna kobiecego zmienia się i faluje długą sinusoidą. Jak następujące po sobie epoki ocieplenia i ochłodzenia klimatu.
Popatrz na obrazy Rubensa. Anorektyczek to on nie malował :D
Gusty wtedy były inne. A w latach 60ych ideałem piękna stała się Twiggy. Choć figurą to raczej przypominała wieszak na ubrania niż kobietę.
P.S Gramowid to chyba była propozycja nazwy dla analogowych odtwarzaczy płyt wizyjnych, czyli Laser Disc albo CED (od RCA). Prekursorzy DVD, ale DVD to już cyfra.