Pamiątki PRL-u
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ja najbardziej cenię sobie wolność, ale każdy oczywiście ma swoje priorytety.
To takich niewielu jest :-(
Faktycznie, patrząc na ilość łapek w górę w poście o deszczu i rynnie.. Smutne to.
Ta wolność bywa różnie rozumiana.
Można być psem, a można być wilkiem.
https://eszkola.pl/jezyk-polski/pies-i-wilk-tresc-bajki-10621.html
Lub po prostu wolnym człowiekiem, który szanuje innych wolnych ludzi.
Bez "konieczności' bycia sługą lub panem.
W każdym reżimie, natomiast taka zależność występuje.
Lub po prostu wolnym człowiekiem, który szanuje innych wolnych ludzi.
Bez "konieczności' bycia sługą lub panem.
W każdym reżimie, natomiast taka zależność występuje.
To o czym piszesz jest oczywiste i ja tą wolność podobnie rozumiem z tą różnicą, że w latach siedemdziesiątych też szanowałem ludzi mimo, że tej rzekomej wolności wówczas było mniej.
To słowo wolność na przestrzeni lat uległo w znacznej mierze dewaluacji, bo dzisiaj wszystkim wydaje się ,że są wolni, mimo, że nie mogą napalić we własnym kominku.
Ale to tylko taki drobiazg.
W mojej rodzinie słowo wolność pisało się przez duże "W"
O tą wolność walczyli moi dziadkowie wujowie.
Jeden z nich został po wojnie skazany na karę śmierci za walkę w oddziałach AK i za to , że nie złożył broni po 1945 roku.
Cudem udało się zamienić ją na 15lat pozbawienia wolności.
Wyszedł na mocy amnestii po śmierci Stalina.
W wolnej Polsce został pierwszym Prezesem Światowego Związku żołnierzy AK w Rzeszowie.
Ta wolność kosztowała go znacznie więcej od większości z nas.
Mój dziadek żołnierz od 16-go roku życia najpierw w armii austriackiej, potem w Legionach Polskich, od 18-go roku życia Żołnierz Najjaśniejszej Rzeczypospolitej do 1946 roku.
Uczestnik I Wojny Światowej, Wojny Polsko bolszewickiej, Kampanii Wrześniowej, żołnierz Batalinów śmierci, żołnierz II Armii Wojska Polskiego, po 1946 za walkę o wolność Polski wyeliminowany ze służby.
To wszystko była walka po to abyśmy my byli wolni.
A teraz z tej wolności nie zawsze dobrze korzystamy.
Jak ktoś kiedyś napisze, że zabierają nam wolność, to mu strzelę.
Nikt jej nam nie zabiera, sami ją powoli oddajemy.
Gotowanie żaby trwa, i to przy akompaniamencie tych na stołkach.
Źle się dzieje ostatnio, mimo, że jak to się mówi, żyjemy w najlepszych czasach jak do tej pory (i jest to bezsprzeczna prawda, najlepszych, jednak są ludzie, którym to przeszkadza, widać to w szeroko pojętych mediach) ale to nie temat od tego, tylko tak nieśmiało przypominam.
Jak ktoś kiedyś napisze, że zabierają nam wolność, to mu strzelę.
Nikt jej nam nie zabiera, sami ją powoli oddajemy.
Gotowanie żaby trwa, i to przy akompaniamencie tych na stołkach.
Źle się dzieje ostatnio, mimo, że jak to się mówi, żyjemy w najlepszych czasach jak do tej pory (i jest to bezsprzeczna prawda, najlepszych, jednak są ludzie, którym to przeszkadza) ale to nie temat od tego, tylko tak nieśmiało przypominam.
Zapytaj o wolność tych, co niemalże non stop siedzą z nosami w srajfonach, czyli oddają się powszechnej inwigilacji.
Zapytaj o wolność tych, co niemalże non stop siedzą z nosami w srajfonach, czyli oddają się powszechnej inwigilacji.
Już Simon i Garfunkel śpiewali o neonowym bożku. Dawno temu, srajfonów jeszcze nie było.
Śmiesznego dnia!
Zróbcie dzisiaj coś dobrego dla kogoś bliskiego!
Zróbcie dzisiaj coś dobrego dla kogoś bliskiego!
Zrobiłem kawę i kanapeczki dla żony i syna. Liczy się ?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- …
- następna ›
- ostatnia »











To takich niewielu jest :-(
Włodek