Co dzisiaj kupiliście?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Fajna relacja, dzięki za wklejenie.
Widziałem, stał sobie niepozornie ten szpulak sony na ziemi.
Wszędzie się nie da być i mieć wszystkiego, ale właśnie dzięki tej dyskusji odbiłem w czwartek sobie ponad 20 km z trasy i pojechałem na ten złom gdzie sporo fajnych fantów zdobyłem.
Nie byłem tam z pół roku, zajezdzam a tam czekają na mnie sprzęty. Dawno mnie było, to pokryte były kurzem i opiłkami ze stanowisk gdzie pracownicy przecinają złom aby odzyskać miedź i inne cenne rzeczy.
Właściciel widać chciał się pozbyć całości, bo za 5 klocków krzyknął 100 zł. Nawet się nie zastanawiałem i nie przebierałem, bo prawie wszystkie sprzety się włączały a nawet wszystkie lub wiekszość funkcji działało.
Bardzo mi się spodobał ten technics, nie dość, ze z hebelkami to do tego z wycieraczkami. No i okazał się ....w pełni sprawny. Co prawda po 2-3 godzinach grania zaczął zwalniać, bo paski oczywiście do wymiany są.
Na samym poczatku trzepotały wskaźniki tak jakby coś w elektronice się musiało "odświeżyć".
Czy to jakieś wyschnięte kondensatory taki efekt powodują ?, pytam bo to samo było w ZRK - najpierw dwie linijki wskaźnika wysterowały sie na maxa, po paru minutach na 3/4 aby w końcu po ok. kwadransie już zaczęły działać normalnie.
Wszystkie funkcje działają ale chyba stabilizacja obrotów w silniku jednym poszła, bo bardzo trudno wyregulować jego prędkość. Lekkie dotknięcie PR ki w nim i przyspiesza jak szalony ( bo normalnie miał dużo za wolne obroty, choć pasek nei wygladał na mocno zużyty.
Tuner yamaha stroi, sygnał stereo jest. Tuner w midi też działa, stroi na AM. Nie działa deck od midi, bo.... ktoś zdemontował listwy LED wskaźnika wysterowania, ale tak po za tym jest kompletny.
Gratuluję .
Takie zakupy lubi każdy.
Ale wymagają trochę wysiłku.
I z doświadczenia wiem, że nie należy wybrzydzać, tylko jak cenią stówkę to płacić i wówczas jesteś następnym razem mile widziany
Jeszcze przed paroma laty złomowiska były świetnym miejscem zakupów części do motocykli zabytkowych.
Trafiały się niesamowite rarytasy.
Miałem bardzo podobne objawy w magnecie Technicsa. Przyczyną okazała się mocno brudna listwa zapis-odczyt. Solidna kąpiel w kontakcie i deck był jak nowy.
O dzięki @D, hmm tak sama z siebie siała takimi dziwnymi objawami ?
Ja co prawda też włączałem zapis aby jak najwięcej układów elektronicznych zadziałało i "dostało prąd". Włączałem zapis i tam nie było żadnych niepokojących objawów, ale może tak jest, ze tam coś zwierało i to się działa, że wskaźniki wysterowania szalały na maxa.
@Zbychu58, części motocyklowe na złomach skończyły się raczej jakieś 10 lat temu ;).
Komarki sie zdarzały a właściwie już tylko ramy itp., WSKi już rzadziej, choć słyszałem o złotych strzałach typu Sokół 125 z 1949 roku za 500 zł - ale to jakieś 15 lat temu było.
Ja wtedy zdazyłem się juz tylko obkupić się w Charta i Rometa 200 od pierwszych włascicieli a i jeszcze Jawka Mustang też taka się trafiła. Ale to były normalne zakupy, tyle, że tez za kwoty tupu 800 - 1000 zł.
Co do tych zakupów to już tak mam, że im bardziej zabrudzony i zaniedbany sprzęt tym większa satysfakcja z jego usprawnienia, uruchomienia i posłuchania. Poznania jak jest zbudowany, jak brzmi itp.
Super frajda kiedy brzydkie kaczątko przeradza się w pięknego łabędzia.
Szkoda, że nie zrobiłem fotki tego decka sony kiedy go zobaczyłem... stał tam pół roku obok stanowiska rozbiórki i był pokryty co najmniej 2 mm kurzu, opiłków i smaru. Tam na fotce to już po przetarciu szmatką było, bo trudno było wziąć go w ręce.
Klapkę kieszeni moczyłem dwa dni w ciepłej wodzie z płynem, aby zaschnięty smar odpuścił bez porysowania plexi,
Kuchnia węglowa w domu na wsi super się do tego nadaje, bo dwa dni była stała temperatura w garnku ok. 60 st C. - palę w niej na okrągło kiedy tutaj jestem.
Tak, objawy były identyczne. Potrafił wychylić wskaźniki na maksa, albo w ogóle nie odtwarzac albo generować jakieś zakłócenia. Po włączeniu zapisu coś tam czasami jakby pomagało, ale dopiero czyszczenie go uzdrowiło. A był to starszy model, bodajże 615. Chociaż jeśli po dłuższym działaniu u Ciebie jest już ok, to może jednak prędzej któryś kondensator prosi się o wymianę.
Dzisiaj dotarły moje sobotnie zakupy z OLX-a.
Tym razem radio Kamila MOT 631-2 rodem z bydgoskiej Eltry .
Rok produkcji 1969.
Odbiornik co cenne w czerwonym kolorze.
Radio w ładnym stanie optycznym kompletne włącznie z często ginącym pojemnikiem baterii i klapką.
Odbiera Warszawę na długich bardzo ładnie.
Kondensatory oryginał jakby ktoś pytał.
W pakiecie znajdował się radziecki Sokół z podobnego okresu zasilany z baterii 9V i chyba z sieci, ale to muszę sprawdzić w instrukcji.
Także działający.
Cieszy mnie, że przybywa w moich zbiorach odbiorników z Eltry z pierwszych lat produkcji.
Kamila cukiereczek. Miałem szarą niestety. Kolejne fajne radia do kolekcji.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 373
- 374
- 375
- 376
- 377
- 378
- 379
- 380
- 381
- …
- następna ›
- ostatnia »















Ależ Kaf jeszcze 2 -3 lata temu bywałem na prawie wszystkich mozliwych giełdach na Dolnym Śląsku i w zielonogórskim.
Zamiast spaceru nad Odrą, spacerowaliśmy z żoną po giełdach. Ona polowała na szkło i mebelki z Pd. Francji, z XIX wieku i starsze a ja na elektronikę itp.
Kiedyś kupiła lichtarze srebrne XVIII wieczne z zamykanego kościoła z Pd Francji. Mam tylko nadzieję, że nie zamienili go na meczet :( .
Znam te giełdy chyba wszystkie w tym rejonie. Mimo to najfajniejsze łupy zdobywałem na złomowiskach, dopóki mogły one elektronikę przyjmować.
Teraz odpuszczam, wyzbywam się zbędnych rzeczy pomału, robię porządki a te sprzety które chcę zatrzymać oddaję do profesjonalnych serwisów.
Tak mam zamiar zrobić np. z dekiem Onkio Integra TA-250 kupionym za 20 zł na złomie. W sumie w pełni sprawny, jeśli nei liczyć uślizgu paska i wyłaczającego się auto stopu, który nota bene naprawiłem kawałeczkiem izolacji tzw. druciarskim sposobem i działa do dziś. Wymaga już wymiany pasków i kalibracji.
No jak mogłem zostawić na złomie na zmielenie tego 3 głowicowego decka z wyższej półki ?.
No przecież np. za niego mogę dostać prawie dowolny deck unitry ( jak tylko zapragnę :) ) . No może oprócz marcina po profesjonalnym SPA i dogłębnym tuningu u Krecika :) .
O wywalonych w kosmos cenach deków radmorów nie mówię, bo zupełnie mnie dwukieszeniowce nie interesują z ich przeciętną jakością odtwarzania.
Natomiast jakiś w pełni sprawny MSH 101 za 20 zł ? kto by nie przygarnął ( zamienił ) ?
Pozdrawiam poszukiwaczy nowych brzmień