Wasze kasety, szpule, płyty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Polskie single były bardzo długo monofoniczne, chyba aż do 1975 roku. Sądząc po tym, że te same nagrania na longplayach były stereo, podejrzewam że to po prostu brutalnie zmonofonizowane miksy stereo.
Może techniczne było to wymuszone.
Single Muzy czy Pronitu były tłoczone głównie pod polskie szafy grające, których pełno było w knajpach. Wyposażone na ogół we wkładki UK-4 byłyby niszczycielskie dla zapisu stereofonicznego. Wersje z otworem amerykańskim 38,5 mm były przeznaczone przede wszystkim do szaf, te z angielskim 7,24 mm do użytku domowego, choć oczywiście do każdego gramofonu dokładano krążek redukcyjny. Zresztą w domach dominowały jeszcze popularne gramofony monofoniczne. Niektóre LP wydawano w dwu wersjach - mono i stereo.
Od połowy lat 70 Tonpress wydawał w zasadzie wyłącznie single stereofoniczne, o ile taki był materiał źródłowy.
Niestety w mono.
Ale dlaczego?
Też kiedyś myślałem, że mono to przeżytek, dopóki nie posłuchałem tych samych nagrań w dobrej jakości w mono (jazz).
Dziś jak jest wybór zawsze wybieram realizację mono. Wszystko jest lepsze. Mocny, namacalny dźwięk, żadna przestrzenna lekkość i zwiewność. Dobry mix mono rozkłada na łopatki najlepsze stereo.
Nie w przypadku kaset VHS. Zapis mono jest tam ograniczony, bodajże 80 Hz do 10 kHz i na większości magnetowidów wyraźnie brakuje dynamiki. Dopiero kasety HiFi stereo mają pełne pasmo 20-20.000, no i gra to faktycznie świetnie.
Zapis dźwięku do 10 kHz jest realizowany na taśmie kasety VHS w sposób liniowy przy krawędzi taśmy, podobnie jak w magnetofonie. Prędkość przesuwu taśmy 2,34 cm/s musi skutkować słabym pasmem przenoszenia, choć przy tak małej prędkości i tak nie jest ono tragiczne. Sygnał jest zapisywany/odczytywany przez statyczne głowice. Dźwięk stereo HiFi jest już zapisywany w sposób helikalny przez głowicę wirującą znajdującą się na tym samym bębnie, co głowice wideo dając względną prędkość przesuwu ok. 5,8 m/s.
Zgadza się. Co niektóre magnetowidy (np. stary Grundig) potrafiły z głowic statycznych wyciągnąć nieco lepsze pasmo, albo nawet obsługiwać "liniowe stereo", ale generalnie w muzyce na kasetach VHS, zapis hi-fi stereo jest baaaardzo korzystny. :)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- 267
- 268
- 269
- 270
- …
- następna ›
- ostatnia »




















Ale dlaczego?
Też kiedyś myślałem, że mono to przeżytek, dopóki nie posłuchałem tych samych nagrań w dobrej jakości w mono (jazz).
Dziś jak jest wybór zawsze wybieram realizację mono. Wszystko jest lepsze. Mocny, namacalny dźwięk, żadna przestrzenna lekkość i zwiewność. Dobry mix mono rozkłada na łopatki najlepsze stereo.