Wasze kasety, szpule, płyty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Wracając do: https://unitraklub.pl/temat/23867?page=221 i https://unitraklub.pl/temat/23867?page=291
C.D.:
Budka Suflera = "The Best Of".
Te gazetówki to często lekkie nieporozumienie wydawnicze. Tłoczą płyty, dają tytuł "The best of" a na krążku pięć kawałków.
Wracając do: https://unitraklub.pl/temat/23867?page=269
C.D.:
Maryla Rodowicz = "Największe przeboje".
Te gazetówki to często lekkie nieporozumienie wydawnicze. Tłoczą płyty, dają tytuł "The best of" a na krążku pięć kawałków.
Ma być tanio (w cenie czasopisma) to jest tanio...
Dwa tygodnie temu złożyłem zamówienie w Kultowych Nagraniach - wydawnictwo GAD, a dziś "zapukały" do mych drzwi. Krzysztof Duda - Radosna Medytacja i ELECTRONIC DIVISION ze ścieżką z filmu "Menedżer" z 1985 roku.
Pierwszą kasetę Krzysztofa Dudy kupiłem w księgarni "Dom Książki" pod koniec 1989, lub na początku 1990 roku. W pamięci utkwił jednak tytuł, utwór "Radosna Medytacja" i to jak jej słuchałem na MK-232p podłączonym do odbiornika "GIEWONT". Lecz nie pamiętam co się z nią stało. Zapewne po około roku została skasowana, bo wiecie jak to wówczas bywało. W radiu "leci" nowe nagranie Kylie Minogue, albo Jasona Donovana, a tu czystej kasety brak. Dlatego tym bardziej ucieszyłem się, że po 35 latach mogę znów nabyć "Radosną Medytację". To "el-muzyka", ale raczej dla trawiących lub też lubiących muzykę organową, bo takowe brzmienie dominuje na tym albumie. Co do jakości kasety i zapisu, bo to zapewne interesujące: po rozczarowaniu kasetą "MTJ", miłe zaskoczenie. Czysto nagrana, bez zaników, nadmiaru szumów. Mam wrażenie, że nieco podbity bas. Ale to mi nie przeszkadza. Natomiast wciąż nie mogę pogodzić się z brakiem DOLBY. Ale odtwarzam z DOLBY. Nie robi to krzywdy tonom wysokim. Tak jakby została nagrana w tym systemie, pomimo braku dumnego napisu "DOLBY SYSTEM". Wysterowana średnio. Te trzy kasety, to pierwsze fabrycznie nagrane zakupy po 25 latach. Powrót wydawnictw na tasiemkach w kasetach kompaktowych może nie imponuje nadzwyczajną jakością, ale jak na realia niemal kompletnego zaniku kaset, godny uznania i szacunku. Reasumując: bardzo starannie wydane albumy, choć poziom zapisu mógłby być nieco wyższy. Może to kwestia deficytowych już chyba taśm. Natomiast duży plus, za chwilowy powrót do czasów początku fascynacji "el-muzyką" na kasetach właśnie. Miłe dodatki nigdzie indziej nie dostępne: rozpakowywanie, ten zapach i oczekiwanie na pierwsze dźwięki, tuż po naciśnięciu klawisza start. Druga z zakupionych kaset - te same wrażenia, a "medytację" z przyjemnością odsłuchałem dwukrotnie!
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 304
- 305
- 306
- 307
- 308
- 309
- 310
- 311
- 312
- …
- następna ›
- ostatnia »

























Wracając do https://unitraklub.pl/temat/23867?page=289 ;)
C.D.:
Aha = "The singles 1984 = 2004".
Tylko UNITRA i nie ma mocnych :)