Nie wiem ale zapytam, to się dowiem.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dziękuję. Musi pasować, bo jak by inaczej mogło być w Unitraklubie. Oprócz Radmora, każde z widocznych urządzeń zmieniło już właściciela.
Ten Twój M2405S ma jeszcze ten porządny uchwyt starego typu rodem z ZK-246/40. Mój miał tę późniejszą plastikową, nieładną. Na pchlim targu kupiłem tę porządną i mu założyłem, po to, by go wkrótce sprzedać.
Tak masz rację, uchwyt jest metalowy, ale zastanawiają mnie te szare dźwignie.
Wyglądają na wymienione.
Chciałem założyć czarne, ale diabeł ogonem przykrył.
Znajdą się przy okazji.
Tak. Na pewno są wymienione. Szare występowały jako część zamienna. Wysoce łamliwy element, szczególnie w funkcji włącznika/przełącznika prędkości.
Są czarne na Allegro Lokalnie, ale cena 23 zł za sztukę lekko zwala z nóg. Fakt - część mocno deficytowa. Może uda Ci się je odnaleźć, choć ze dwie zapasowe warto mieć.
Ja to jestem stary chomik i mam takie części w zapasie, tylko możliwych miejsc składowania jest zbyt wiele.
Każdy z nas słyszy inaczej. Dla jednego to będzie miód dla uszu, dla drugiego katorga. Ładnych parę lat miałem Altusy 110 i jakoś nigdy mnie do końca swoim brzmieniem nie przekonały. Nie pasował mi tłukący wg mnie bas i jazgoczące wysokie. Po ich sprzedaży powróciłem do starych ZG40C i ich słucha mi się zdecydowanie przyjemniej. Od lat wszystkie moje kolumny pracowały z Radmorem 5102. Chyba tylko dwa zdjęcia mi się uchowały.
No ZG40C na co dzień grają. Mają zupełnie inny charakter.
Lecą pozdrowienia.
Ja to jestem stary chomik i mam takie części w zapasie, tylko możliwych miejsc składowania jest zbyt wiele.
Właśnie dlatego napisałem, że może uda Ci się je odnaleźć. Te z Allegro to na ewentualny zapas, który w przypadku tego elementu jest wręcz niezbędny.
Ja do moich ZK-246 i M2404S zrobiłem sobie plecak przetrwania ;)
Na wypasie ten plecaczek, smaczności tam widzę :-).
A kółko skaczące posiadasz ?
Może niebawem zniknie zupełnie ta zmora, motylkom przestanie grozić połamanie, a i przewijanie będzie prędkie i niezawodne. Amorki silnika staną się zbyteczne, palce użytkownika przestaną się kaleczyć o krawędzie klawiszy, a kołki prowadzące staną się wiecznymi, taśma już nie będzie nimi zdzierana. Gumki słabo trzymające szpulki na zabierakach też już "do widzenia". Taka będzie możliwość dla chcących.
Napęd BLDC DD do tej serii właśnie zakończył testy z wynikiem pozytywnym.
Nawet nieco ponad śmiałe oczekiwania :-O. W&F : 0,035% (nie +/- 0,035), trwałość praktycznie nieograniczona, praca zupełnie bezgłośna.
Mi się jakoś przez 52 lata palce nie pokaleczyły :))
Kółka skaczące mam, pośrednie i dowijania też. Ogólnie sporo części. Mam w zapasie dwa ZK-246 bez obudów, częściowo już zdekompletowane. Zapas wszystkich płytek, w tym końcówki mocy. Swoje magnetofony pozostawiam w stanie fabrycznym, nie będą modyfikowane. Nie są u mnie podstawowym źródłem muzyki. Owszem, korzystam z nich, coś tam czasem nagrywam i odtwarzam. Taśma nawija się równo. Mechanizmy są wyjątkowo ciche jak na ten typ. Aria, której już dawno nie mam pracowała głośno jak traktor w porównaniu do nich. Są czyste, zadbane. Raz na jakiś czas czyszczone i smarowane zgodnie z instrukcją. Wiadomo, że z racji wieku wymagałyby głębszego serwisu. Może za jakiś czas.
Mi się jakoś przez 52 lata palce nie pokaleczyły :))
Mnie też nie, ale zwracano mi uwagę na tę niedogodność razy kilka. Pewnie to ci panowie z trzeciego wagonu (bez urazy ;-)).
Nie zaprzeczam, że dobry egzemplarz oryginału, dobrze eksploatowany i zadbany ma swoją wartość ponadmaterialną.
Pogratulować :-)!
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 315
- 316
- 317
- 318
- 319
- 320
- 321
- 322
- 323
- …
- następna ›
- ostatnia »










Mam perfekcyjne ZG40C nie dotykane od nowości.
Podłączyłem posłuchałem i wylądowały w garażu.
Może z Radmorem grają przyjemnie, ale nie próbowałem.
Na swoją kolej czekają ZG40C201.
Zobaczymy za jakiś czas co one potrafią.
Tak jak mówisz, są to kwestie indywidualne.
Jednemu pasuje córka, a drugiemu teściowa.
A taki sprzęt jak na Twojej fotce powinien pasować nam wszystkim.