Nie wiem ale zapytam, to się dowiem.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Zwrotnica z Altusa 100 jest do Altusa 100 i głośników tam użytych.
Czyli GDWT, GDM 12/10, i GDN 25/40/3
Do tych trzeba "uszyć" nową.
Trzeba zobaczyć pod kopułkami jak membrany są przyklejone do cewek, jakim klejem i czy dużo napaprane, czasami oddzielenie membrany od cewki polepionej jakimś parszywym szajsem jest wręcz niemożliwe bezinwazyjnie, i pourywanie wyprowadzeń cewki do lic nieuniknione, a 25/80 8 omów ma dokładnie tę samą cewkę co 30/100/7 czyli nawijaną podwójnym drutem 15 omów, i tych wyprowadzeń są aż 4. Podobnie z rozerwaniem/przedarciem nomexowego karkasu.
Czasami też idzie trafić tak, że membrana sama odpadnie, albo lekko ruszysz i odejdzie, ale to już wyjątkowy paprak musiał to robić, nie mniej za każdym razem trzeba uważać na cewkę.
Cześć. Zaistniała potrzeba podłączenia odtwarzacza CD do Zodiaka, w którym wolne jest jeszcze tylko gniazdo gramofonu krystalicznego.
Aby uniknąć przesterowań i zniekształceń dźwięku, niestety należy znacznie obniżyć poziom sygnału wyjściowego z CD.
Na podstawie dostępnych źródeł wykombinowałem (na razie tylko "na papierze") taki oto prosty układzik, jak na załączonym obrazku. Rezystory zamierzam wlutować bezpośrednio we wtyczkach RCA (od strony CD), jednakowo w obu kanałach.
Czy zdaniem Kolegów takie tłumiki spełnią swoje zadanie, bez słyszalnego pogorszenia jakości dźwięku, głównie w zakresie wyższych częstotliwości?
R1 jest za niska. Przydało by się wyliczyć z uwzględnieniem impendacji źródła i odbiornika. Jaką ma czułość wejście 300mV/470k czy inną ?
Można bez wyliczeń; potencjometr 2x22k/A włączony jak tłumik, ustawiasz potencjomeyr głośności na prawie na max (uwzględniać barwę) a tym dolozonym od zera powoly zwiekszadz głośność do pozycji aby nie było słyszalnych zniekształcen. Potem mierzysz rezystancję ślizgacz a jedna końcówka, ślizgacz a druga. Zastepujesz wartości rezystorami stałymi.
Ja bym wybrał jak poniżej. CD potrafi dać 2V, czułość ZODIAKA to minimum 500mV, powinno być ok.
R1 - 39k
R2 - 10K
Dziękuję za rady :-)
Te cienkie przewody np. do podłączenia żarówki w mechanizmie K520 to jaką mają średnicę? Kiedyś kupiłem w kilku kolorach ale czerwony i czarny już mi się skończyły i muszę dokupić, tylko nie wiem jaka to średnica tej cieniutkiej lineczki
Pytanie mam dotyczące wzmacniacza f-my Grundig, model V 1000 (schemat w załączniku). Mam to leciwe urządzenie od wielu lat. Działało niezawodnie. W ostatnich dniach występuje usterka w prawym kanale objawiająca się głośnymi trzaskami i pojawieniem się w tym kanale napięcia stałego na wyjściu (plus buczenie). Pojawia się to kilkadziesiąt minut po włączeniu wzmacniacza i trwa krótkie chwile, po czym wzmacniacz pracuje normalnie. Usterka ustępuje po wyłączeniu z sieci, po kilku minutach się powtarza. Itd.
Co zrobiłem. Wyciągnąłem końcówkę mocy z obudowy (jest na jednej płytce z prostownikiem i zasilaczem), przelutowałem podejrzanie wyglądające połączenia na druku, wyczyściłem potencjometry nastawne ustawiające prądy spoczynkowe końcówek mocy. Ustawiłem napięcie w puktach pomiarowych (X,Y) na 30 mV, zgodnie z instrukcją. Zostawiłem wzmacniacz włączony bez obciążenia z podłączonym miernikiem. Stwierdziłem, że podczas wystąpienia usterki napięcie skacze do ok. 50mV, w słuchawkach słychać przydźwięk. Następnie wymieniłem kondensatory tantalowe 1uF na foliowe 1uF. Usterka się powtarza.
I teraz najlepsze: Mam drugi IDENTYCZNY wzmacniacz, w którym występuje dokładnie taka sama usterka (wyciągnąłem go z szafy). Czy można podejrzewać starzejące się półprzewodniki? Miał ktoś z Was może do czynienia z takim modelem i usterką?
Wymień tranzystory pary różnicowej i sąsiednie T2001=3, T3001-3.
Już zamawiam, bo nie mam. Dziękuję.
Zapytałem AI. Oto odpowiedź:
To klasyczny przypadek usterki termicznej, która w modelu Grundig V 1000 często wynika ze starzenia się konkretnych komponentów półprzewodnikowych. Skoro problem pojawia się po nagrzaniu i dotyczy obu egzemplarzy, możesz wykluczyć przypadkowe zimne luty.
Oto co najprawdopodobniej zawodzi:
Tranzystory różnicowe na wejściu końcówki (T601/T602): To najczęstszy winowajca trzasków i pojawiania się napięcia stałego. Z biegiem lat struktura krzemowa tych tranzystorów (często typu BC550/BC560 lub podobnych) degraduje się, co powoduje "płynięcie" prądu i gwałtowne skoki napięcia po osiągnięciu konkretnej temperatury.
Rada: Wymień parę różnicową w uszkodzonym kanale na nowe, niskoszumne egzemplarze, najlepiej dobrane pod kątem wzmocnienia (hFE).
Tranzystory sterujące i stabilizacja termiczna: Sprawdź tranzystor zamontowany na radiatorze (odpowiedzialny za prąd spoczynkowy). Jeśli traci kontakt termiczny lub "przerywa" wewnętrznie pod wpływem ciepła, prąd spoczynkowy gwałtownie rośnie, co objawia się buczeniem i skokami napięcia, które zaobserwowałaś (wzrost z 30mV do 50mV i więcej).
Kondensatory elektrolityczne w sprzężeniu zwrotnym: Choć wymieniłeś tantale (słusznie, to "bomby zegarowe"), sprawdź małe elektrolity w obwodzie sprzężenia zwrotnego i zasilania stopni wstępnych końcówki. Upływność jednego z nich po nagrzaniu może destabilizować cały układ.
Diody Zenera: W sekcji zasilania stopni sterujących często występują diody Zenera, które potrafią "szumieć" lub generować skoki napięcia przed całkowitym uszkodzeniem.
Co zrobić teraz?
Użyj zamrażacza w sprayu (Freeze Spray). Gdy usterka wystąpi (po tych kilkudziesięciu minutach), psikaj punktowo na tranzystory wejściowe i sterujące. Jeśli po schłodzeniu konkretnego elementu trzaski natychmiast ustaną, masz winowajcę.
Biorąc pod uwagę wiek urządzenia i powtarzalność usterki w dwóch sztukach, celowałbym w wymianę tranzystorów małej mocy w stopniu wejściowym końcówki. To tania i najskuteczniejsza metoda reanimacji tych zacnych Grundigów.
Zdjęcie "pacjentów".
Zastanawiam się także nad wymianą elektrolitów w zasilaczu, podobno Siemens Frako nie cieszą się dobrą "sławą"?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 369
- 370
- 371
- 372
- 373
- 374
- 375
- 376
- 377
- …
- następna ›
- ostatnia »












Sklejka 18mm fajnie, o ile nie jest topolowa, bo ma małą gęstość. Topolową sklejkę należałoby usztywnić. Z tymi obudowami można poszaleć, ponieważ materiał jest przyjemniejszy w obróbce niż MDF czy inne PRLowskie gnojozbitki.