Kącik winylowców Unitromaniaków
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dzisiaj wracając z majówki na Mazurach nie byłbym sobą, gdybym nie zatrzymał się w Pieckach na przydrożnym pchlim targu.
Tym razem udało się kupić płytę Piotra Szczepanika.
Lubię bardzo "Zabawę podmiejską"... i pozostałe utwory także.
Okładka na 4 ale płyta na 5 w starej skali ocen.
Polowałem na tą płytę od pewnego czasu, ale nie mogłem trafić na egzemplarz w dobrym stanie.
Dałem całe 15 zł, co też cieszy.
Płyta fajna. Jest tam utwór "goniąc kormorany" ?
Ja natomiast w piątek na targu w Zarach taka perełkę nabyłem za 20 zł. Podwójny album Saturday NIghs Fever. Pierwsze holenderskie wydanie z 1977 roku, Stan okładki i płyt bardzo dobry, oryginalna wkładka.
Będzie do zestawu z Dance Fever i Grease :), które wcześniej nabyłem. Pomału się przekonuję do muzy lat 70 tych, pomimo, że wychowałem się na muzie dance z lat 80 tych.
Nie wiem czemu, ale te płyty w tych albumach są w bardzo dobrym stanie, a kupowałem na targach ( nie w objazdowych "sklepach muzycznych" na giełdach winylowych - gdzie ceny są razy 5 :( ) .
Czyżby ludzie z tamtej epoki bardziej dbali o płyty ?
Ps.
w porównaniu do obecnych wznowień ( dyskusyjnej jakości ) i cenach razy 8, to uważam, że polowanie na targach na takie perełki ma podwójny wymiar korzyści
- finansowy i jakościowy, bo po prostu nie uwierzę, że wznowienia są równie dobre jak oryginały w bdb. stanie z epoki.
prosze o usuniecie tego podwójnego wpisu.
Fajne zdobycze "bazarowe".
Mnie ostatnio nic fajnego z "chodnika" się nie trafia.
No faktycznie same przeboje Szczepanika. "Kormorany" wielu próbowało grac na gitarze tak jak później "schody do nieba" Led Zeppelin. Tak były wtedy popularne, no i "puste koperty", "żółte kalendarze" czy "nigdy wiecej". Nawet teraz wracają na dozynkach :), razem z "kawiarenkami" Ireny Jarockiej.
A nie Jarockiej?
Tak Jarockiej :) pomyliłem Ireny :) .
Ps.
poprawiłem w moim poście aby komuś się źle nie utrwaliło ;) .
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 52
- 53
- 54
- 55
- 56
- 57
- 58
- 59
- 60
- …
- następna ›
- ostatnia »

















I o to chodzi. Każdy ma jakiś inny powód, żeby coś kolekcjonować (w tym wypadku płyty). Ja lubię sobie w dalszym ciągu wyciągnąć płytę z szafki i posłuchać. Poczytać informacje o płycie, tekst czy pooglądać obrazki. Aczkolwiek mam wszystkie płyty, CD i kasety przegrane na MP3, które używam w samochodzie, samolocie czy gdziekolwiek jestem z dala od domu. Taśmy szpulowe to już coś innego. Mam kilka szpul nagranych z bardzo dobrych źródeł jak również mam możliwość wymieniania się taśmami z innymi hobbystami. Są to głównie taśmy nagrane na magnetofonie pół-śladowym z prędkością 38 cm/s, więc wszyscy obchodzą się z nimi ostrożnie.