Bernard GS 434 - uzdatnienie na lata pracy
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jest jeszcze takie coś od Fryderyka https://allegro.pl/oferta/gramofon-fryderyk-podpora-ramienia-138...
Mam ten gramofon od kiedy pamiętam i nic się nie złamało, a jak był przewożony, to go dodatkowo sznurkiem wiązałem.
Jest jeszcze takie coś od Fryderyka https://allegro.pl/oferta/gramofon-fryderyk-podpora-ramienia-138...
Mam ten gramofon od kiedy pamiętam i nic się nie złamało, a jak był przewożony, to go dodatkowo sznurkiem wiązałem.
Dzięki, chyba nabędę dla możliwości zachowania oryginału.
Nie jestem entuzjastą sznurkarstwa, ale lepiej tak niż wcale. Tyle, że to kłopotliwe deczko i nie bardzo pasuje do przyzwoicie skonstruowanego urządzenia.
Nie wiem i pewnie nie dowiem się, jakie męki przeszły te gramofony z połamanymi wspornikami. Ale skoro reszta jakoś wytrzymała trudy eksploatacji to warto poprawić ten szczegół tak, żeby w razie co i to wytrzymało.
Tymczasem próbny zamek działa całkiem dobrze. Dla zablokowania ramienia na wsporniku wystarczy dokręcić palcami śrubę M4 o ok. 1,5...2 obroty. Dla ułatwienia ręcznego pokręcania śrubę zaopatrzyłem w O-ring gumowy na jej łbie, w którym wykonałem stosowny rowek. Wstępne napięcie sprężyny a zatem i siłę potrzebną do zatrzaśnięcia ramienia na wsporniku można regulować śrubą imbusową robaczkową M3 znajdującą się wewnątrz śruby M4. Regulacja w zakresie od zera do żądanej podatności zamka. Ten sam efekt można uzyskać ręcznym ustawieniem śruby M4, bez użycia narzędzi.
Hmm, ta kulka nie rysuje rurki ramienia?
Hmm, ta kulka nie rysuje rurki ramienia?
Siły działające tutaj są tak nikłe, że rysowaniem bym tego nie nazwał. Minimalny ślad współpracy na pewno zostanie, jednak niewidoczny, bo od spodu rurki ramienia. Już większe i brzydsze ślady wytarcia widywałem od poliamidu ze szkłem, szeroki szary pasek, widoczny od góry, trudny do usunięcia, powstający od nowa.
Kulka wygniecie sobie od spodu kreseczkę długości ok. 3-3,5 mm i szerokości od kilkunastu do kilkudziesięciu mikrometrów, w zależności od ustawionej max. siły oporu zatrzasku. Trzeba się dobrze przypatrzeć po demontażu ramienia, żeby ją zauważyć.
Na marginesie można dodać, że takie szczegóły są dobrym świadkiem intensywności eksploatacji, tak jak ledwo widoczne ślady w pobliżu otworu w płycie winylowej od nie trafienia nim na trzpień talerza przy zakładaniu płyty na talerz. Po tym też można wnioskować, ile razy ta płyta była odtwarzana. Brak takich śladów nie świadczy o świeżości płyty, natomiast obecność licznych rysek jest wystarczającym dowodem wielokrotnego użycia nie dość wprawną ręką.
To chyba powszechnie znana rzecz, przytoczyłem dla nowicjuszy jakby co.
Miki, dzięki :-), ten po prawej to Benek 438 ?
Krecik, wybacz ale jak mam być szczery, to jakoś nie przemawia do mnie ta modyfikacja.
Może jakby przetoczyć środek postumentu na kształt rurki, to by wzorniczo współgrało z ramieniem, no i śrubka do usunięcia,
Tak, bardzo to toporne i mówiąc wprost - nieładne.
Pozdrawiam
Grzesiek
Hmm, ta kulka nie rysuje rurki ramienia?
……
Miki, dzięki :-), ten po prawej to Benek 438 ?
My pleasure!
Czarny talerz Benek, srebrny Adam
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- …
- następna ›
- ostatnia »

















Tak, ale oferta dotyczy chyba jedynie tego przezroczystego "haczyka".
Dzięki, to jest dokładnie to.
Ale - jeśli dobrze widzę - ten wspornik nie ma zdolności zablokowania ramienia np. do transportu lub przy przenoszeniu gramofonu. Jeśli źle widzę, to proszę o oświecenie mnie ;-).
Kombinuję taki z regulowanym zatrzaskiem i prostą, poręczną blokadą ramienia, trudny do uszkodzenia, trwały. Cud-miód byłoby, aby był kompatybilny z napędem automatycznym, czyli zablokowanie ramienia w takiej fantazji następowało by samoczynnie np. przy funkcji STOP lub/i po wyłączeniu zasilania.
Póki co tej fantazji nie zamierzam przestrugać w real, zostawiam tylko uchyloną furtkę.