Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
W CEPiK-u panuje taki bajzel, że nie wiedzą ile pojazdów jest w Polsce eksploatowanych.
Strefy niczego nie zmieniają, jako, że liczba samochodów nie ulega globalnie zmniejszeniu i te starsze jeżdżą ulicę dalej nadal emitując zanieczyszczenia, których niby miało być mniej.
Natomiast dzielą społeczeństwo na zamożne i biedne.
A tego robić nie wolno.
Robią miejsce, w strefie "zamożniejszej".
Dokładnie. Akurat SCT to kompletnie absurdalne rozwiązanie. Co z tego, że w centrum będzie mniej starych samochodów, gdy jakiś myślący inaczej zacznie palić syfem w piecu.
Żebyście nie zrozumieli mnie źle - nie jestem przeciwny ograniczaniu swobód ludzkich, bo sam mam dwa bardzo stare samochody. Daleki też jestem od zgadzania się z aktywistami, że rower jest w stanie całkowicie zastąpić samochód. Nie jest - zwłaszcza zimą lub gdy trzeba przewieźć bagaż/pasażerów. Niemniej jednak patrząc jak jeździ się po centrach dużych miast w godzinach szczytu, albo gdy trzeba tam zaparkować, łatwo dojść do wniosku, że robi się mocno ciasno.
Paradoksem są też dla mnie elektryki w postaci dużych suv'ów lub samochodów segmentu D. Pojazd który jest z natury upośledzony i nie nadaje się do pokonywania tras, powinien być raczej niewielki by spełnił swoją rolę w mieście.
Wiele niemieckich miast odeszło id zielonej strefy.
Edit.
W naszych miastach 90% starych samochodów napędzanych jest gazem. A to chyba najbardziej ekologiczne paliwo.
Jest prosty sposób na ograniczenie wielkości i ilości samochodów. Amerykanie przerabiali to w latach 70-tych, sposób ten zazwyczaj jest nazywany wielkim kryzysem paliwowym. Dopóki cena paliw w stosunku do wielkości zarobków będzie nadal niska - nic nie da się zrobić.
Mentalność ludzka jest taka, jaka jest, więc na co dzień widzę mamy przywożące do przedszkola pociechy, wiele z nich są to mamy niepracujące (niektóre znam), mieszkające 2, 3 bloki dalej (jakiś 300m w linii prostej od przedszkola).
Niech mnie wyklną samochodziarze, ale uważam, że zdecydowanie naużywamy samochodów, a chodzeniem wręcz się brzydzimy.
Ja nie nadużywam samochodu.
Nie jeżdżę do biedry, bo nie robię tam zakupów.
Ale całą tę ekologię...
Żadna organizacja zielonych nie zdejmie z nieba samolotów.
Przynajmniej na razie. Co tam w porównaniu z samolotem mała lokomotywa.
I to, że Francuzi przesiadają się do TeŻeWe nie pomoże.
Kupował ktoś coś z tej strony?
https://sprzedajemy.pl/zarowka-r5-12-15v-30ma-do-sprzetu-unitra-...
Zamówiłem 5szt żarówek do paczkomatu oraz zrobiłem przelew po podaniu nr konta, ale gość się coś ociąga z wysyłką. Przez tel dowiedziałem się opryskliwym tonem, że jest bardzo zajęty i kiedyś tam wyśle kupiony towar. Te 28zł przeżyję jak co, ale pytam z ciekawości.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 170
- 171
- 172
- 173
- 174
- 175
- 176
- 177
- 178
- …
- następna ›
- ostatnia »




















Strefy czystego transportu są właśnie czymś takim