Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Nie każdy, ale w pewnej grupie wiekowej 20%, to tłuki i gamonie jak piszesz.
Czyli na 100 młodych 20.
Czy to dużo?
Tak to bardzo dużo.
A to tylko według jednego kryterium.
Egzaminu dojrzałości.
Ale tak zawsze było od zarania dziejów. Wszędzie znajdą się bardziej i mniej oczytane jednostki. Dzisiejsi młodzi może nie wiedzą jak działa radio, ale często informatycznie są bardziej biegli niż starsze pokolenia. Ilu jest takich, którzy idą w karierę programistyczną i zarabiają krocie? A wbrew pozorom to też wymaga sporego intelektu i zaangażowania.
Myślę, że nie ma co generalizować, że młodzi są tacy i owacy. Każde pokolenie ma swój czas i swoje przywileje, zainteresowania.
Notabene też czasami odnoszę wrażenie, że wśród dzieciaków panuje większa obojętność na świat dookoła, ale powiedzmy sobie szczerze - to tylko wina rodziców, którzy dadzą dziecku smartfona z gierkami albo włączą telewizor i mają święty spokój. I tak to później ewoluuje...
No oczywiście że tłuki i gamonie to tylko teraz przez te telefony hur dur. Jak by z waszych pokoleń też takich nie było. Połowa to takie zakute łby ledwo po podstawówce albo w drugą stronę "tłuczeni" profesorowie z kompleksami wyższości. Wszelakie karczycha i pijaczki to tylko teraz przez te telefony nagle. Tak?
Co do umiejętności używania radia to nie wiem co to ma do rzeczy. Moja mama na przykład nie wiedziała na początku jak używać tarabana gdy jej przyniosłem do pokoju. A to raczej nie od telefonu. W sumie sprzętu innego niż Kasprzak czy Neptun nigdy nie ruszała.
A jak działa to nadal nie wie. BO NIE MUSI.
To już każdy ma wiedzieć jak odpalać ciągnik, bo się jednemu tak uważa? A później przychodzi taki osobnik, co nie umie zipa rozpakować, ale na młodzież będzie marudzić nie ważne co. Stare a ...
Notabene też czasami odnoszę wrażenie, że wśród dzieciaków panuje większa obojętność na świat dookoła, ale powiedzmy sobie szczerze - to tylko wina rodziców, którzy dadzą dziecku smartfona z gierkami albo włączą telewizor i mają święty spokój. I tak to później ewoluuje...
Ja mam zaś wrażenie że teraz dzieciaki są bardziej świadome tego co ich otacza niż np. moje pokolenie. To już nie są te same małe smrody co wmówisz im że jak będziesz niegrzeczny to ich czarna zabierze, a one będą ślepo w to wierzyć czy jak zobaczą samolot to dziw wielki "a cio to jest?" Oni już inaczej działają
Nie sa niczego świadomi, niczego, są manipulowani tak samo, jak nasi ojcowie, podobną propagandą, kłamstwami i różnymi mitami serwowanymi przez telewizję i inetrnetowe szmatławce, mają za to, w przeciwieństwie do naszych "starych" zajebiste narzędzie do weryfikowania informacji, a często tego nie robią.
Ja też jestem z młodego pokolenia, po prlowskiego, i uważam, że młodzi z jakąkolwiek wiedzą, czy to specjalistyczną, czy czysto życiową, to niewielki odłamek. A ci najmłodsi, to coraz większy odsetek jest takich z marzeniem, by być bogatymi youtuberami z zasięgami, wuja robić i kasę przytulać, a chwycić się jakiejś pracy, która nie jest związana z komputerem - nie chcą.
Zaraz ktoś powie, że nie wszyscy, NO PEWNIE KURR... ZAPIAŁ ŻE NIE WSZYSCY, ale tendencja jest jednostronna, i ciągle rośnie. Realia zawsze sprowadzą takich na ziemię, zawsze. Dziś najbardziej opłacani będą ci, którzy fizycznie będą musieli przyjść i coś zrobić, naprawić, wszędzie tam, gdzie zdalnie komputerkiem się nie da, patrz hydraulik, spawacz, serwisant wszelakiej maści sprzętów/maaszyn itd.
Nie ma co się burzyć, świat idzie do przodu, jest bardziej zagmatwany niż był, pełen oszustw, cyfrowych i nie tylko, manipulacji, zezwierzęcenia, prymitywizmu, żenady, analfabetyzmu, mimo ogromnego postępu, młodzi mając tak potężne narzędzie jak internet, nadal wg mnie, mają niesamowicie niską świadomość otaczającego ich świata i jego mechanizmów, i tak jest.
Kurtyna.
Ja tu tylko zostawię ten obrazek. Nosacze już wyszły z mody, ale ten konkretny akurat jest dość ponadczasowy.
jest bardziej zagmatwany niż był, pełen oszustw, cyfrowych i nie tylko, manipulacji, zezwierzęcenia, prymitywizmu, żenady, analfabetyzmu
To mnie cały czas najbardziej zastanawia, że jest tak wielka rzesza ludzi, która fascynuje się marnowaniem czasu w postaci oglądania patostreamów, czy np. kulisów życia Kononowicza.
Nie ma co się burzyć, świat idzie do przodu, jest bardziej zagmatwany niż był, pełen oszustw, cyfrowych i nie tylko, manipulacji, zezwierzęcenia, prymitywizmu, żenady, analfabetyzmu, mimo ogromnego postępu, młodzi mając tak potężne narzędzie jak internet, nadal wg mnie, mają niesamowicie niską świadomość otaczającego ich świata i jego mechanizmów, i tak jest.
Kurtyna.
Osobiście spotkałem się z pewnymi osobnikami którzy nawet nie wiedzieli że mają prąd w gniazdku ;D
"Co to jest Volt co to jest Hertz"
Albo podobne głupoty, też już pewnie wiele słyszeliście o różnych "wyzwaniach" w Polsce jak i za granicą.
Najwięcej takich widzę z stanów, jakiś czas temu był "tide-pod challenge" "nyquil chicken" jeżdżenie kapsułek do mycia naczyń albo gotowanie kurczaka w jakimś płynie leczniczym, szczyt.
Ja tu tylko zostawię ten obrazek. Nosacze już wyszły z mody, ale ten konkretny akurat jest dość ponadczasowy.
Nie wyszły, nie wyszły :-)
Ja myślałem, że w gniazdku, to mamy napięcie :D
To mnie cały czas najbardziej zastanawia, że jest tak wielka rzesza ludzi, która fascynuje się marnowaniem czasu w postaci oglądania patostreamów, czy np. kulisów życia Kononowicza.
A małpy w ZOO to przyjemnie się ogląda nie? Z tym jest podobnie, tylko więcej się dzieje a małpy nawet mówią, i to nie tylko w Wigilię. Prawie jak telenowele.
Raz miałem nawet genialny pomysł z tym związany, ale akurat telewizja zainteresowała się tematem patostreamów więc cały misterny plan wiadomo co.
Nie więcej jak pięć lat temu jeden z moich młodych kolegów w pracy poprosił mnie o pomoc w rozwiązaniu pewnego problemu natury technicznej.
Sprawa elementarnie prosta.
Pytam go czy to na jakieś zaliczenie, a on na to że to praca magisterska.
No ręce mi opadły.
Nazajutrz przyniosłem mu moją pracę z technikum.
Nie wierzył, że takie prace się przed laty pisało.
Był to projekt autoryzowanej stacji obsługi pojazdów samochodowych o pełnym zakresie napraw.
Całość oparta na literaturze z RFN i USA.
Kilka lat temu poproszono mnie o przygotowanie zestawu pytań na egzaminy czeladnicze z zakresu mechaniki pojazdowej.
Pytania dotyczyły kilku dziedzin takich jak mechanika ale także przepisy BHP, podstawy prawą pracy i kilka pytań związanych z przygotowaniem stanowiska naprawczego.
Jedno z pytań brzmiało:
Ile metrów sześciennych betonu musimy użyć do wylania posadzki o grubości 10cm, szerokości warsztatu 5m i długości 7m.
Nikt nie odpowiedział poprawnie.
Kolejne pytanie które zadałem mechanikom w ASO.
Przekładnie łańcuchową Z1 10 zębów i Z2 20 zębów musimy zastąpić przekładnią zębatą.
Ile zębów muszą mieć koła aby zachować te same parametry?
Na 20 dobrze odpowiedział 1.
Takie to asy.
Zgadzam się, że każde pokolenie ma inne priorytety, ale datę wybuchu II Wojny Światowej powinien znać każdy.
Dzisiaj celowo produkuje się tanią siłę roboczą na plantacje bawełny.
Słuźy temu między innymi okrojona podstawa programowa.
Oczywiście w ogólnej masie są wybitnie uzdolnione jednostki.
Wybitni programiści, inżynierowie, ale to są nadal tylko jednostki.
Pracowałem przez wiele lat w 100 osobowym zespole i na podstawie moich obserwacji wyciągam wnioski.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 236
- 237
- 238
- 239
- 240
- 241
- 242
- 243
- 244
- …
- następna ›
- ostatnia »











Generalizowanie jest słabe. Nie każdy młody używający smartfona to tłuk i ignorant.