Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jak już wspomnieliście o Gierku to ostatnio oglądam kabaret Olgi Lipińskiej. "Kurtyna w górę" - odcinek "Gwiazda" z Marylą Rodowicz.
Ale występ Wrzesińskiej i Sienkiwicz w "Chanson D'Amour" Manhattan Transfer i Turecki kręcący korbą w wytwornicy przeciągu czyli "przewietrzaczu-dmuchaczu" to jest mistrzostwo świata (od 19'18"):
https://www.youtube.com/watch?v=__rhdBZ9FUg
Ciekaw jestem jak w takim przypadku wygląda sprawa opłat za prawa autorskie. Nośnik czyli winyl legalny, skopiować na taśmę można bez pytania o zgodę ale odtworzenie niejako publiczne więc tutaj trzeba zapłacić. Pytanie - ile i komu?
Jak prowadzisz działalność gospodarczą, robienie imprez to zgłaszasz do Zaiksu i płacisz ryczałty co miesiąc.
Lub online przed str. Zaiksu. Tam zaznaczasz rodzaj imprezy (ślub, dyskoteka itp.) i podajesz dane wykonawcow, albo jest jeszcze możliwość korzystania z licencji. Odpłatnie oczywiście, ale nie pamiętam z jakiej platformy.
I jeszcze.
Inne są opłaty jak sam grasz i śpiewasz czyjeś utwory. To się nazywa "inspiracją utworu". Czyli cover.
A czyli jednak jak mnie wynajmie agencja to ona opłaca pewnie ryczałt a ja tylko obracam "plackami" i nawijam tasmę na imprezce :) . Rozliczam się bezpośrednio z agencja. Tak jest chyba najprościej, Jutro to osobiście potwierdze u kolegi który jest tam co tydzień wynajmowany jako Dj.
Lepiej to doprecyzować w umowie, zamiast pytać kolegi. W razie draki obowiązuje spychologia: "myśmy tylko wynajęli DJ, nie mamy kompetencji by ocenić co on gra, czy to jego twórczość czy nie i czy opłacił prawo do publicznego odtwarzania nie swoich utworów".
Pamięta ktoś tutaj autostrade na rynku w Krakowie?
Pamiętam. Miałem chyba 8-10 lat, gdy staliśmy na postoju taxi w okolicach dzisiejszego "Vis-a-vis". Pamiętam też gdy jakiś pijany koleś Żukiem rozjechał ludzi w okolicy księgarni między Wiślną i Bracką. Gdyby nie milicjant z budki w Rynku, to ludzie by go zlinczowali. Pamiętam też Omnibusy. To były czasy, gdy nie było w Rynku tego całego chłamu i dało się normalnie przejść chodnikiem. kawiarnie były w Sukiennicach, Redolfi (Antyczna), Europejska, Ratuszowa i chyba tyle. Pamiętam też bardzo ładną fontannę z czarnego kamienia. Gdzie ona jest? Dzisiaj jest koszmar. Wybiegający kelnerzy z bramy nie zwracają uwagi na nic. Ech czasy, czasy...
Kiedyś ludzie spokojniej żyli.
Mimo braku wszystkiego.
Ciekawe dlaczego.
Ja szczęście Ja czasy pośpiechu mam już za sobą.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 426
- 427
- 428
- 429
- 430
- 431
- 432
- 433
- 434
- …
- następna ›
- ostatnia »














I tą oto rymowanką wyluzowałeś atmosferę.
I bardzo fajnie.