Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Moim zdaniem szkoda zajeżdżać winyli, choćby dlatego że tych starych nie ma za dużo i są coraz droższe. Na dwa szpulaki i dwa decki kasetowe można śmiało próbować.
Ja podpierałem się Finezja ale to mocno absorbuje.
Musisz grać w słuchawkach.
Rozsądniejszym wyjściem byłoby CD.
Ale to juź nie ten klimat.
Co do płyt to mam jedną The Beatles pękniętą od środka na zewnątrz i jak trzeba to też grała bez wielkich trzasków o dziwo.
Taśma jest dobra jak leci cięgiem, ale jak musisz reagować na bieżąco to tylko gramofony.
Na upartego dwa magnetofony, podczas gdy z jednego leci muzyka szukasz następnego utworu na słuchawkach na drugim. Oczywiście na przemian musisz puszczać utwory z innych kaset/szpul
Ciekaw jestem jak w takim przypadku wygląda sprawa opłat za prawa autorskie. Nośnik czyli winyl legalny, skopiować na taśmę można bez pytania o zgodę ale odtworzenie niejako publiczne więc tutaj trzeba zapłacić. Pytanie - ile i komu?
No toś mnie zasmucił znowu Zbychu:).
Same fajne kąski odpuszczasz :) .
Ale co do taśm i puszczania ich non stop, to mam system nagrywania piosenek, który umożliwia takie puszczenie z zapowiedzią jak stosuje np. Marek Sierocki w TV.
Nagrywam np. na kasecie piosenki topowe dance - jedna, dwie charakterystyczne w danym roku np. od 1981 do 1989 roku. Zwykle na wyciszeniach i wejściach kolejnego utworu ( nagrane jak należy z 2-3 sek przerwą aby RSD też jak trzeba działał ) da się wcisnąć 2 - 3 zdania zapowiedzi. Nie trzeba zatrzymywać kasety
Przy przekładaniu strony kasety albo mam drugi magnetofon gotowy do akcji z wiadomym utworem albo, częściej puszczam coś z winyla, który sobie czeka na taką okazję. Da się wtedy nawet szpulę odwrócić :) .
Kasety należycie opisane a ostatnio ze względu na wzrok :) mam wydrukowane do nich kartki A4 z tytułami i wykonawcami.
Wiem, że z laptopa łatwiej, szybciej i prościej, ale laptop wg. mnie jest dla "leszczy" :) .
Jakiś czas temu myślałem o konsolecie gramofonowej ale... w sumie jeden gramofon wystarczy, no mam ich kilka, wiec drugi tez można zawsze postawić.
Dzięki Geelo za dobre słowo o tym pomyśle.
Koncerta szkoda tłuc samochodem na takie imprezy ( dlatego nie pisałem o moim Akai tylko o Arii a może nawet jakiś ZRK 246 do tego "oddeleguję", bo ma rączkę do noszenia :) ).
Generalnie to bezpieczne ułożenie sprzętów w aucie i ich bezpieczna logistyka bedzie najwiekszym wyzwaniem ( podnoszącym koszty i pracochłonność) .
Będzie mi zależało aby ustawienie kolumn było takie, aby efekty stereo i przestrzeń tez była odpowiednia.
To nie ma być ryczący głośnik z systemu karaoke. Celuję w inną grupę docelową.
Bardziej w tych co docenią, że "muzeum" audio stereo hi-fi do nich przyjechało :) i będą mogli pokazać wnukom co to jest gramofon i magnetofon, i jak działa :) . Pobawić się przy tym setnie przy muzie z ich młodości przy okazji.
Wyszedłem z założenia, ze chętnie podzielę się swoimi pomysłami i ulubiona muzą taneczną, którą nota bene i tak słucham sobie sam. Skoro można kogoś też tym uszczęśliwić... Lubię posłuchać fajnej muzy którą lubię i popatrzeć jak inni się przy niej bawią. Skoro już "tracę" czas na jej słuchanie to mogę słuchać prezentując ją innym.
Dokładnie z takiego założenia wychodzę też organizując przejażdżki enduro po Łużycach, po niespotykanych i odkrytych fajnych miejscach. Na razie dla rodziny i znajomych, ale... kiedy niebawem uruchomię kilka pokoi w domu na wsi dla gości....
Ciekaw jestem jak w takim przypadku wygląda sprawa opłat za prawa autorskie. Nośnik czyli winyl legalny, skopiować na taśmę można bez pytania o zgodę ale odtworzenie niejako publiczne więc tutaj trzeba zapłacić. Pytanie - ile i komu?
Słuszne pytanie, ale gdy impreza nie jest biletowana i zamknięta ( prywatna ) to nie musi się chyba płacić.
Tak grałem na dożynkach jako supprot zespołu - gdy szli na jednego :) . Nawet jak jest otwarta ale bezpłatna i "społeczna" - nic się nie płaci.
Dopytam o to agencję, bo to oni mnie wynajmują, aby nie było niespodzianek gdy będzie to np. hotel czy cos w tym stylu.
Jak mówił mi znajomy, który u nich gra jako DJ, to agencja ma opłacone chyba ryczałtem ZAIKS na takie okoliczności.
Koncert faktycznie jest kłopotliwy w transporcie ale ma te zaletę, że z daleka widać kręcące się szpule. Philips N7300 by się lepiej sprawdził - dużo lżejszy bo plastikowy i do tego ma regulację prędkości przy odtwarzaniu tzn. można trochę zwolnić lub przyspieszyć taśmę.
Tak coś mi się wydaje że na forum jedynym miejscem do swobodnego wyrażania myśli to tylko "offtopowy" pozostał.
A że dzisiaj "13" to życzę wszystkim, aby ich pech omijał.
"Uwielbiam" takie sterowanie ludźmi i kierowanie ich jak stado baranów w jedno "właściwe i jedynie słuszne" miejsce.
Dlatego nauczyłem się w wieku ok. 10 lat pisać na maszynie elektrycznej mojej mamy aby powielać "bibułę"
Do tej pory pamietam na pamięć to co co pisałem :)
"A pan Gierek z krótkim jeżem,
wciaż wymysla ceny świeże
Ciagle myśli biedaczysko
jakby tu podrożyć wszystko
i bez przerwy nad tym biada
jak z Polaka zrobić dziada."
oraz
Należy w Polsce zrównać obywateli:
inteligenta z robotnikiem
robotnika z chłopem
a chłopa z... ziemią.
o "ustroju warstwowym" nie napiszę, bo co niektórzy mogliby z krzeseł pospadać.
No jak off top to off top :) .
Miłego dnia życzę.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 425
- 426
- 427
- 428
- 429
- 430
- 431
- 432
- 433
- …
- następna ›
- ostatnia »










Za młodziaka trochę grałem po szkolnych dyskotekach.
Mimo wszystko z gramofonu szło najłatwiej.
Taśma jest dobra jak leci cięgiem, ale jak musisz reagować na bieżąco to tylko gramofony.
Nie chcę juź denerwować Staszka, ale jakoś jesienią odpuściłem konsoletę z Foniki na 2 Bernardach za 500zł wywoławczo.