Prąd spoczynkowy unitra zrk at9100
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Tak, tylko wyobraźmy sobie taką sytuację. Naprawiamy komuś końcówkę mocy w AT9100, która polega na wymianie uszkodzonych tranzystorów końcowych i sterujących, dodatkowo nawet wymieniamy jakieś kondensatory. Oddajemy sprawny sprzęt i za miesiąc albo dwa - bum napięcie stałe na wyjściu, tranzystory lecą ponownie i może nawet głośniki. Jak się okazuje przez niewymienione BC w parze różnicowej. Także ja tam wolę poświęcić 2zł i spać spokojnie. A jak ktoś nie chce wymieniać, to niech nie wymienia. Miałem takie niespodzianki na szczęście bez uwalonych głośników bo było zabezpieczenie przed składową stałą.
Tez ostatnio miałem taki przypadek z tranzystorami. Tranzystory końcowe serii BDP według testera elementów zamieniły się w... rezystory, powodując brak wzmocnienia prądowego na wyjściu. Tak samo z jednym sterującym, który działał, ale przy niskim wysterowaniu dźwięk wesoło sobie charczał, jak przy zbyt niskim prądzie spoczynkowym.
Z Elwami też trzeba uważać. W Meluzynie kondensatory szeregowo w torze sygnału w jednym kanale zupełnie zgubiły pojemność, a w drugim były całkowicie prawidłowe.
Loteria, niestety.
Co do Elw zwłaszcza tych podwójnych 2x4700uF mam nie miłe doświadczenie w postaci zagotowania się takiego kondensatora i w rezultacie rozwalenia końcówki mocy dlatego profilaktycznie przynajmniej te główne w zasilaniu wymieniam na nówki renomowanych producentów by nie mieć niespodzianki przy którymś włączeniu wzmacniacza
Nie tylko ty , ja też miałem dwa razy przypadek padnięcia takowego - raz sekcja ujemna dostała zwarcia ubijając diody i bezpiecznik , a drugim razem w porę wyłączyłem bo zaczął dymić i "piszczeć". Tym razem poległ tylko on ...
Mi się zdarzyło spotkać taką Elwę z wypalonym wyprowadzeniem ale od środka obudowy, kupiłem wzmacniacz który miał uszkodzoną końcówkę i możliwe że jak doszło do tego uszkodzenia to przy zwarciu w tym kondensatorze się upaliło wyprowadzenie bo jak się przy samej obudowie jakoś przekrzywi nóżkę to zaczyna łączyć ;)









30 lat temu wszedłem w posiadanie pewnej ilości tranzystorów i układów scalonych z likwidowanego ZURiT. Wyluty serwisowe, PRL-owska klasyka: UL1200, UL1211, UL1621, A290, MC1309-10, UL1204, TCA440, UL1901, BC wszelkiej maści, trochę BF. Po kilkanaście, kilkadziesiąt sztuk z każdego rodzaju. Całkiem niedawno odnaleziony karton w piwnicy rodziców, żal było wywalić bez sprawdzenia. Co się okazało:
tranzystory testowane popularnym testerem - 90% sprawne. Wiem, że to o niczym nie świadczy, więc przy okazji robienia z dwóch "Zodiaków" jednego wlutowałem podstawki i podobne wyniki sprawności wyszły dla układów scalonych, gdzie największą awaryjnością wykazały się stereodekodery. Co ciekawe, nieliczne uszkodzone MC szumiały i zniekształcały, a niektórych UL1621 nie udawało się nastroić PLL na stereo. Ale i tak około 80% elementów okazała się sprawna, przynajmniej w krótkim, kilkuminutowym teście.
Jaki z tego wniosek? Niech każdy wyciągnie sam..