Kto jedzie na Audioshow 2024 ?
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
W przypadku AudioShow dochodzi jeszcze słuchacz, który nie wie jak powinien brzmieć dany instrument. Większość ludzi krytykuje dźwięk bliski oryginalnemu. Lepiej gra to, co się bardziej podoba.
A większości podoba się dźwięk "loudness".
Wielokrotnie słyszałem opinie o braku dynamiki.
Co to jest dynamika?
- Moc basu.
Taaa....
A szybkość wzrostu głośności w tutti orkiestry dobra?
- Świetna!
Fajnie.
Co to jest "tutti" nie pytałem.
Tak więc (słaby początek zdania, ale) opinie zwiedzających audioszołki wkładam do albumu ze zdjęciami.
Ja też mam sprzęt, którego dźwięk bardziej mi się podoba od tego bliższego oryginałowi.
Sporo osób niestety myli dynamikę dźwięku (parametr mierzalny) z jego dynamicznością, czyli odczuciem subiektywnym. Pod to drugie można ewentualnie tę "moc basu" podciągnąć.
30 i 60Hz jak najbardziej będziesz słyszał.
Natomiast jeśli chodzi o te 16kHz to być może jest to kwestia właśnie harmonicznych, a raczej subharmonicznych. Poza tym filtr jest dość szeroki, Ty regulujesz 16kHz, a tak naprawdę filtr sięga w jakimś stopniu pewnie nawet 8kHz bo to tylko jedna oktawa niżej. Radmor z tego co pamiętam ma podbicie +/-12dB, więc pomiędzy skrajami mamy aż 24dB - to bardzo dużo.
I tak najważniejsza jest muzyka, wzorce będą w filharmonii, albo na koncertach, w domu tych wrażeń nie uzyskamy.
Otóż to - to właśnie!
Taką pasję mam. Słucham muzyki tak jak mnie się podoba i przy użyciu audiofilskiego voodoo. :))
Tylko aby poznać wzorce, to trzeba się do filharmonii wybrać, albo w inny sposób mieć styczność z żywymi instrumentami - np. zajmować się realizacją dźwięku.
Ile osób było w filharmonii albo w inny sposób miało styczność z żywymi instrumentami?
Ja!
Bardzo często.
A 14.11 idę na koncert Papa Dance.
Tzn. żona mnie ciągnie.
Szkoleniowy przykład dyskusji "merytorycznej", gdy brak argumentów merytorycznych jest jeden, ja tak uważam. Jak mawiali starożytni Rosjanie - signum tepmpus.
Akurat w Papa Dance nie ma za wielu żywych instrumentów. Gitara elektryczna jakkolwiek "żywa" to ciężko powiedzieć jak powinien brzmieć ten instrument, co innego akustyczna czy klasyczna.








Na marginesie kwestii związanych ze słuchem w zaawansowanym wieku. Nigdy nie robiłem badań audiometrycznych. 20 lat z drobnymi przerwami spędziłem za konsoletą w dyskotekach (kto by tam wtedy myślał o jakichś nausznikach chroniących słuch). Dziś, gdy ustawiam sobie dźwięk korektorem Radmor 5470, to między skrajnymi położeniami suwaków 16 kHz słyszę znaczną różnicę (w lewym uchu nieco gorzej), dla 8 kHz też a dla ustawień 30 i 60 Hz też słyszę wyraźne różnice. Teoretycznie nie powinienem już tych różnic słyszeć. Nie wiem, czy tak powinno być.
„I stąd wiemy, że Ziemia ma kształt banana”