Pomoc przy wyborze gramofonu.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witajcie, dostałem od wujka trzy sztuki gramofonów, niestety z każdą nich jest coś nie tak i wymagają naprawy lub renowacji. Jak że mogę na nich nic odsłuchać a chciałbym naprawić jeden z nich, proszę grupowiczów o pomoc. Niestety w internecie nie ma zbyt dużo informacji na temat poniższych gramofonów, dlatego moja gorąca prośba polega na krótkim opisaniu wad i zalet każdego lub po prostu polecenie któregoś z nich abym mógł podjąć dobrą decyzję.
1. TSUBA PL-731
2. UNITRA FRYDERYK G-620
3. UNITRA FONICA GS434 Bernard
Interesują mnie głównie informacje który z tych gramofonów ma najlepszy odsłuch oraz który z nich będzie najlepszy w eksploatacji i obsłudze.
Z góry dziękuję za pomoc.
Jeśli chodzi o jakość dźwięku to najlepiej zagra ten, który ma najlepszą wkładkę.
I oczywiście jest w pełni sprawny technicznie.
Gramofony są porównywalne klasą.
Pytanie na jakie niesprawności cierpią.
Zaprezentuj zdjęcia, opisz zauważone problemy w odniesieniu do każdego po kolei.
Jeśli jesteś w stanie samemu dokonać ewentualnych napraw to duży plus.
W moim subiektywnym rankingu to Tsuba, Fryderyk i Bernard
Ja bym obstawiał Fryderyka, ale ze względu na sentyment.
Żeby wybrać, musiałbym je zobaczyć. Tej Tsuby w ogóle nie znam, a 434 miałem i nie czuje chęci, by do niego wracać. Co do wkładki, to i tak założyłbym nową (albo coś z moich zapasów), chyba, że w Tsubie siedzi coś ciekawego, wtedy wziąłbym z niego i kupił tylko nowa igłę.
No chyba, że ta Tsuba to coś naprawdę fajnego, ale jak pisałem, nie znam.
Ok, znalazłem. Jeśli to Tsuba z Foniki, to odpowiednik G-8010 (którego miałem i dobrze wspominam), tylko w szerszej skrzynce. Jest ok, ale jak każdy prawie gramofon z Foniki wymaga paru przeróbek. Jakościowo porównywalny z Fryckiem, ograniczenia również ma podobne (nie założysz każdej wkladki).
Powiem tak- wybierz z Fryca i Tsuby ten, który jest w lepszym stanie, napraw, wyreguluje, załóż AT 95 E i ciesz się porządnym sprzętem za niewielkie pieniądze.
Zgadza się. TSUBA to Fonica Bernard GS-431. Dlaczego nie założy każdej wkładki? Rozumiem, że mówimy o standardowych wkładkach z rozstawem śrubek 1/2". W czym będzie tkwił problem? W wyważeniu? Poza tym zamiast fabrycznego można zastosować inny headshell.
Osobiście wybrałbym właśnie ten gramofon.
Jeśli chodzi o wkładkę budżetową o stosunkowo niezłych parametrach, to dobra będzie AT-VMN95E czyli nowsze wcielenie AT95E. Każdy wyższy model jest już znacząco droższy.
Problem będzie choćby w przesięgu, stąd konieczność wymiany headshella. Poza tym brak regulacji VTA, ale to w małym stopniu można regulować grubością maty. To niezły gramofon, zwłaszcza po drobnych modyfikacjach: zasilacz, problem masy, jeszcze parę drobiazgów. Ogólnie jest ok, ale i tak łatwo dojść do ściany, a dalsze starania nie będą już przynosić poprawny.
Dlatego ja bym wolał Fryca, ale jak pisałem, z powodów sentymentalnych. Do słuchania winyli mam znacznie lepszy, choć totalnie prosty gramofon, w pełni manualny.
Nie szukajmy problemów na siłę
Jeden użytkownik jest w stanie z piasku bicz ukręcić, a inny nie potrafi obsłużyć w podstawowym zakresie takich prostych gramofonów.
Często dlatego, że nie czyta instrukcji obsługi.
Parę dni temu prezentowałem japońską Aiwę.
Te gramofony kasują ją pod każdym względem.
Poczekajmy na odzew autora tematu.
Jeśli ma byle jak działać, to nawet wkładki nie trzeba zmieniać, tylko dokupić igłę- zamiennik, która w powiększeniu wygląda jak kółek na wampira. Reszty też nie poprawiać, bo przecież kręci.
Są tacy ludzie co im głośnik bluetooth wystarcza i tacy co będą jęczeć że kable zasilające za 2tyś to chłam i trzeba było brać te za 4. Trzeba znać granice rozsądku. Takie gadanie że to złe, tamto beznadziejne i tylko zniechęca ludzi do słuchania muzyki i zainteresowania się sprzętem audio ponad soundbar. To nie audiostereo.
Jestem daleki od obrzydzania polskiego sprzętu hurtem, jak leci. Sam mam parę rzeczy- kolumny Radmora LS10, gramofon G-601a, odtwarzacz Fonica CDF003R, długie lata grał u mnie G8010.
Podchodzę jednak do sprawy rozsądnie i mogę z przekonaniem powiedzieć, że trudno tu o coś wybitnego. UNITRA produkowała co najwyżej sprzęt średniej klasy, a nawet ich flagowce nie wybijały się ponad klasę średnią. Niemniej, wciąż można znaleźć na rynku bazę do dopracowania i cieszyć się (po remoncie i poprawkach) sprzętem, który zadowoli i dziś. Oczywiście, jeśli wymagania nie będą zbyt wygórowane.
Wiele sprzętów Unitry było lepszych od wielu badziewiastych wież i niektórych "klocków" sprzedawanych w Pewexie za podobne lub większe pieniądze.
Wiem, bo miałem w szkole średniej kilku bogatych kolegów z Soniakami i Technicsami w domach. Wcale lepiej nie grały niż niektóre produkty krajowe.
A na marginesie:
Na którąś z dyskotek które robiłem w technikum na wzmaku
Unitry i jakichś kolumnach wielkich na kółkach.
Wzmacniacz miał chyba 40W - WS503 o ile mnie pamięć nie myli.
Koleżka przytargał wielki wzmacniacz Technics 150W miał mieć mocy. Japończyk nie dał rady ruszyć dwóch wielkich basowców w tych kolumnach.
Nasz oczywiście walił aż miło.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- ostatnia »










Pierwsze pytanie, czy są wkładki i jakie?
Drugie to w jakim dokładniej są stanie?
A który gramofon jakościowo to powiedziałbym Tsuba albo fryderyk. Bernard też nie jest zły, ale tamte raczej lepsze jeśli chodzi o konstrukcję ramion. Elektrycznie to prawie to samo.
Czy jest tanio? Jest tanio. Czy jest dobrze? Jest tanio!