Dama Pik nr 101003 - twarde dowody okrutnej prawdy

48 odpowiedzi [Ostatni post]
 
Poziom 8
Punkty: 7921
Posty: 3684
W klubie od: 22/10/2019

Witam fanów wirujących szpulek!

Jakiś czas temu otrzymałem do naprawy wspomnianą w tytule Damę. Użytkownik zażyczył sobie naprawy generalnej, ale bez modyfikacji czyli "w oryginale".
Sporo interesujących artefaktów odkrył przede mną ten egzemplarz. Sprawy mechaniczne zostawię na deser, na początek lekkie przekąski ;-).
Jedno z pierwszych spostrzeżeń po dobraniu się do Damy od tyłu to jakieś chyba zmiany chorobowe na przedwzmacniaczach. Po sześć oporników i małym styrofleksiaku 330p wlutowane od spodu płytek, wprost do ścieżek. Coś dużo tego towaru jak na doraźną poprawkę, raczej coś grubszego tu było dłubane. Wygląda na robotę fabryki.
Drugie poszukiwawcze spojrzenie było niepokojące. Nie widać tantali 1uF, rzucających się zwykle w oczy swoim pomarańczowym kolorem. A powinny być przy wejściu, to wszak bardzo ważne elementy sprzęgnięcia głowicy z pierwszym stopniem przedwzmacniacza.
No nie ma... Ale są za to na ich miejscu zwykłe aluminiowe 1uF, niebieskie ELWY. Lutowanie bez wątpienia fabryczne.
Po trzecim rzucie okiem powróciły wspomnienia z ZRK, ale te z tych mniej chętnie przywoływanych. Cewki L4 nie ma wcale, na jej miejsce zachodzi duży elektrolit. Co więcej, posadowienie tego elektrolitu jest opisane sitodrukiem, że tu ma właśnie być. Posadowienie cewki też, ale montaż jednego i drugiego razem nie jest fizycznie możliwy.
Elektrolity w jednym przedwzmacniaczu różnią się od analogicznych w drugim. Tranzystory tak samo, rezystory też.
Płytki mają wyraźne błędy projektowe, niektóre elementy są niedostępne bez pracochłonnego demontażu przełącznika Z/O. Kilka elementów jest zamontowanych ukośnie i do tego tak opisanych sitodrukiem. Kulawości projektu dodaje kilka ordynarnych drutów biegnących przez 3/4 długości płytki. Pachnie stricte druciarstwem. O błędach elektrycznych zasadniczych nie będę wspominał, ale też zauważyłem kilka.
Nie potrafię na szybko ustalić, z jakiego okresu produkcji jest ten egzemplarz. Żadna Dama Pik z takimi cechami nie przeszła(-by) przez moje rączki. Na dolnej pokrywie jest adnotacja "rok 1980". Wtedy już mnie nie było w ZRK.
Mechanika źle poskładana i prawie wcale nie wyregulowana, do tego z brakami. Jakość wielu elementów wręcz fatalna. Ten magnetofon nie miał prawa poprawnie działać, nigdy. Na wszystkich śrubkach nitroemalia wygląda na fabryczną, to raczej nie jest składak.
Co się tam kur... działo w tym Kasprzaku?!

20241203_205650.jpg
20241204_011122.jpg
20241204_011129.jpg
20241204_012922.jpg
20241204_013126.jpg