Elizabeth Hifi - poległem

12 odpowiedzi [Ostatni post]
 
Poziom 8
Punkty: 3180
Posty: 1520
W klubie od: 28/01/2018

Wstyd się przyznać, ale poległem na odbudowie Elizabeth hifi DSH-101.
Nabyłem hurtem za groszę dwie, obydwie sprawne inaczej. Z braku czasu robiłem ją z doskoku. Radioodbiornik na chodzie, nieprzestrojony, jako wzmacniacz działał. Zacząłem od próby przestrojenia, wymieniłem peerki VR3,5,6,301, wylutowałem zbędne kondensatory, zmniejszyłem wartość opornika, skróciłem zwoje cewek L1, L3. Wymieniłem trymery CT1,2,3 na nowe sprawne. Heterodyna wskoczyła dość sprawnie w pasmo, ale musiałem wkręcić w cewkę L3 aluminiowy rdzeń.
Zastanawiało mnie że stacje są dość silnie odbierane na 10cm. drutu, ale dioda stereo się nie zapala. Myślę sobie że zmierzę napięcia całości, może coś padło. Poza jednym napięciem 50V zamiast 34V na 2N3055 (padnięty), wszystkie się zgadzały. Postanowiłem stereo zająć się później.
Następnie wymieniłem dołożoną końcówkę mocy na oryginalną, wymieniłem kondensatory elektrolityczne na nowe, miałem wymienić tylko te mniejsze, ale już poleciałem po całości, skasowałem pajęczyny od spodu pcb.
Teraz przyszedł czas na sprawdzenie P.cz. Oczywiście rdzenie zostały w środku cewek, trzeba było wylutować cewki F1,2,3 i wydłubać rdzenie. Krzywa dzwonowa i S ustawione.
Stereo nadal nie zaskoczyło, napięcia na UL1601 ok, T10 sprawdzony, podczas przełączania isistatu mono/stereo dioda miga , więc sprawna. Cewka L16 wymieniona i nadal brak możliwości regulacji, napięcie na PP4 3V.
Isostaty umyte, potencjometry umyte.
Zimnych lutowań ani zwarć na płycie nie ma.
Nie mam pojęcia co poprzedni właściciel wykombinował.
Już niejednokrotnie przestrajałem Elizabeth, ale jeszcze nie miałem takiego przypadku.
Chyba odstawię na parę lat, na emeryturze będzie więcej czasu :-)

image1732.jpg
image1733.jpg
schowek.jpg

J 23 znowu nadaje.