Unitra OPUS MS2425 (Potrzebuje części) i pomocy.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam ostatnio nabyłem za grosze magnetofon OPUS MS2425.
Magnetofon jest wybrakowany:
-Brak przeźroczystej pokrywy wraz z zawiaskami.
-Brak dwóch nóg (które powinny być przykręcone po bokach.
-Brak trzech gumowych nóżek które powinny być od spodu.
-Wyłamana "blokada szpuli"
-Mała "obudowa" z napisem unitra (ta gdzie są suwaki głośności) w słabym stanie.
-Zaślepka głowicy z napisem OPUS w złym stanie.
-Jedno z gumowych kółek jest uszkodzone, występuje "bicie" - patrz zdjecie-
-Oraz spalona żarówka podświetlenia włącznika.
Jak na razie wykryłem tyle wad z chęcią odkupie te brakujące elementy.
Dodam że magnetofon jest w kolorze czarnym.
Magnetofon nie nagrywa, ale 'podsłuch' z wejść dźwięku działa, za to w miarę stara się odtwarzać, niestety szpule nie trzymają się z powodu brak owych "blokad"
Dodam że jestem zielony w temacie szpulowców, to mój pierwszy w życiu szpulowiec,
Prosiłbym o pomoc oraz czy istnieje jakaś książka jak rozebrać jego mechanikę aby każdy element odtłuścić.
Z góry dzięki.
Jeśli brakuje aż tylu elementów, to może lepiej kupić kompletny egzemplarz, a ten zostawić na ew. części zamienne?
To dobry pomysł, za wyjątkiem tych części, które standardowo padają jako pierwsze wskutek wad genetycznych tej serii.
Spóźniłeś się kilka dni, bo był na allegro opus w częściach. I od początku:
1) plexa czyli pokrywa szpul praktycznie nie do kupienia
2) stopki masz tutaj - to wydruk 3D:
https://allegrolokalnie.pl/oferta/aria-dama-pik-m2407-nozki-stop...
oryginały używane 200zł
3) oryginalne blokady szpuli praktycznie nie do kupienia, są wydruki 3D u tego samego sprzedawcy (czy są dobrej jakości tego nie wiem)
4) to pęknięte kółko skaczące też jest u tego sprzedawcy jako wydruk 3d
sporo pracy trzeba włożyć w tego Opusa
...
sporo pracy trzeba włożyć w tego Opusa
lub
ustawić się w kolejce do kol. Krecika :-)
lub
ustawić się w kolejce do kol. Krecika :-)
Tylko szkoda, że krecik nie przywraca do stanu użytkowania tego co jest, tylko robi całkowicie inny magnetofon.
lub
ustawić się w kolejce do kol. Krecika :-)
Tylko szkoda, że krecik nie przywraca do stanu użytkowania tego co jest, tylko robi całkowicie inny magnetofon.
Krecik robi to, czego życzy sobie użytkownik. O ile te życzenia są możliwe do spełnienia w granicach oczekiwań tegoż użytkownika. Kręcenie bata z g... jest wykonalne, ale nieopłacalne ekonomicznie. Lepszy i tańszy jest nowy.
Ten Opus jest zdemolowany, tu wszystko jest do wymiany lub naprawy. Popatrzcie jak wyglądają śrubki - ode mnie taka wyorana śrubka w magnetofonie nie ma prawa wyjść do użytkownika. Jeśli kogoś zadowala gruz i niechlujstwo, to z tym raczej nie do Krecika.
Szybka lista "drobiazgów" widocznych na zdjęciach to już kilkanaście pozycji. Przewidywanych i dużo poważniejszych - drugie tyle. Na przykład osadzenie talerzyków na piastach jest osłabione, domniemam spękanie. Najpewniej też wszystkie łożyska do wymiany, z tymi w silniku włącznie. Ocalało tylko dolne koła zamachowego - być może.
Teraz dodajcie do tego standardowe zdanie przeciętnego użytkownika nt. kosztów takiej naprawy "...-Ale to więcej, niż wartość całego magnetofonu!"
Moim zdaniem naprawa tego magnetofonu i doprowadzenie do pełnej kompletacji jest chłodno myśąc ekonomicznie nieuzasadniona.
Ale... no właśnie pasja nie zawsze kieruje się ekonomią.
Taką naprawę należy rozłożyć w czasie, a wszelkich zakupów brakujących części dokonywać racjonalnie.
Ja nogi do pracy w pionie kupiłem dwukrotnie wraz z całym magnetofonem po około 80zł.
Skupiłbym się także na podbudowie teoretycznej i na porządku na stole serwisowym.
I nie mówię tego złośliwie.
Naprawa tego magnetofonu będzie wymagać dużo miejsca.
Jak znajdę chwilę czasu spróbuję dokopać się do moich części magnetofonowych i może coś z wymienionych przez autora tematu mam.
Jeśli brakuje aż tylu elementów, to może lepiej kupić kompletny egzemplarz, a ten zostawić na ew. części zamienne?
No tak tylko że ten egzemplarz odtwarza, i kupiłem go za 160zl
A te szpulaki "chodzą" od 450zł wzwyż. Kupno za tyle mija się z celem.
I tak za dużo dałeś jak na taki stan.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- następna ›
- ostatnia »












Instrukcja serwisowa (niewiele da, ale coś tam pomoże) i album ze zdjęciami, który sam sobie musisz zrobić. Zdjęcie rób przed każdą czynnością demontażową. Tych zdjęć będzie 500...700, dbaj o ich jakość (kontrasty).
Bez specjalistycznych narzędzi (np. cążki do nakładek sprężystych, najlepiej z regulowanym ogranicznikiem rozwarcia) to raczej nie zaczynaj, bo popsujesz jeszcze bardziej.
Już po tych powyższych fotkach widać więcej braków, np. wspomnianej nakładki na osi ramienia rolki dociskowej.
Ten sprzęt jest mocno zjechany i do tego po przejściach. Do demontażu całkowitego IMHO.