Unitra OPUS MS2425 (Potrzebuje części) i pomocy.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dobra z innej beczki powiedzcie dlaczego on nie kasuje nagrania i nie nagrywa?
Sprawdź przełącznik Zapis - Odczyt.
Sprawdź przełącznik Zapis - Odczyt.
I przełącznik ścieżek.
Dobra z innej beczki powiedzcie dlaczego on nie kasuje nagrania i nie nagrywa?
Brakuje zasilania generatora prądu podkładu i kasowania, a przyczyna to uszkodzenie czegoś. Schemat i trzeba szukać na piechotę, a 160zł za ten magnetofon to o 100 przepłacone. Kilka dni temu na olxie była Gracja za 150zł bez nóżek i pokrywy, ale z wyglądu w dobrym stanie.
Przełączanie zasilania oraz innych funkcji odbywa się właśnie poprzez przełącznik Zapis-Odczyt. Jeszcze nie spotkałem takiego sprzętu z czasów PRL, w którym nie trzeba było co najmniej czyścić przełączniki wszelakie - suwaki, Isostaty i obrotowe. Czas i tlen robi swoje, a kiedy do tego dojdzie jeszcze wilgoć, korozja nabiera tempa.
Jeśli brakuje aż tylu elementów, to może lepiej kupić kompletny egzemplarz, a ten zostawić na ew. części zamienne?
No tak tylko że ten egzemplarz odtwarza, i kupiłem go za 160zl
A te szpulaki "chodzą" od 450zł wzwyż. Kupno za tyle mija się z celem.
To naprawa tego też mija się z celem. Lekko na 500 zetów do stanu pozornej sprawności bym go oszacował i jakieś 1,2k do rzeczywistej plus kolosalny nakład pracy własnej.
Młoda znajoma też kupiła auto po taniości, jeżdżące. Opony łyse, bierze olej litrami, ciężko go uruchomić, kilka wycieków, zawieszenie rozklekotane, jedzie trochę bokiem, ciemno na desce, nie działa większość urządzeń pomocniczych. Brudne jak ten Opus. Ale jeździ przecież! No całe pięć stówek dała i chciała naprawy za nie więcej niż drugie tyle. Sama niewiele potrafi. Znaczy nic nie kuma z tych tematów.
Remoncik do badania technicznego z szansą na stempel w dowodzie wyceniono na 14,5 klocka. Obraziła się.
Przełączanie zasilania oraz innych funkcji odbywa się właśnie poprzez przełącznik Zapis-Odczyt. Jeszcze nie spotkałem takiego sprzętu z czasów PRL, w którym nie trzeba było co najmniej czyścić przełączniki wszelakie - suwaki, Isostaty i obrotowe. Czas i tlen robi swoje, a kiedy do tego dojdzie jeszcze wilgoć, korozja nabiera tempa.
Gzie ten przełącznik się znajduje?
Sprawdź przełącznik Zapis - Odczyt.
I przełącznik ścieżek.
Sprawny
Jeśli brakuje aż tylu elementów, to może lepiej kupić kompletny egzemplarz, a ten zostawić na ew. części zamienne?
No tak tylko że ten egzemplarz odtwarza, i kupiłem go za 160zl
A te szpulaki "chodzą" od 450zł wzwyż. Kupno za tyle mija się z celem.
To naprawa tego też mija się z celem. Lekko na 500 zetów do stanu pozornej sprawności bym go oszacował i jakieś 1,2k do rzeczywistej plus kolosalny nakład pracy własnej.
Młoda znajoma też kupiła auto po taniości, jeżdżące. Opony łyse, bierze olej litrami, ciężko go uruchomić, kilka wycieków, zawieszenie rozklekotane, jedzie trochę bokiem, ciemno na desce, nie działa większość urządzeń pomocniczych. Brudne jak ten Opus. Ale jeździ przecież! No całe pięć stówek dała i chciała naprawy za nie więcej niż drugie tyle. Sama niewiele potrafi. Znaczy nic nie kuma z tych tematów.
Remoncik do badania technicznego z szansą na stempel w dowodzie wyceniono na 14,5 klocka. Obraziła się.
Eh ale ja nie chce jakiegoś nie wiadomo wyglancowanego egzemplarza z niego robić ma to być magnetofon do codziennego użytku, ważne że w środku nie ma korozji tylko brązowy lepki smar, który jest do wyczyszczenia, w sumie tylko to skaczące kółko ogarnąć i można coś posłuchać, no ale muszę coś z tym nagrywaniem zrobić aby to działało
Schemat kłania się nisko. Bez niego nie dasz rady zrobić czegokolwiek.
Kolega Alan kupił Opusa i chce go naprawić.
Opowieści, że przepłacił, że zmęczony że gdzieś był tańszy nie mają sensu.
Bo co z tego że trafi się z pokrywą, ale jednocześnie z uwalonym wzmacniaczem.
Pokrywę łatwiej wymienić niż naprawić wzmacniacz.
Do kompletowania i uruchomienia tego magnetofonu trzeba podejść logicznie.
Najpierw wyczyścić to co się da bez rozbierania na drobne, bo ze złożeniem za jakiś czas może być problem.
Zebrać spokojnie brakujące elementy, nie przepłacając.
Plusem jest juź fakt, że odtwarza.
Proponuję dać ogłoszenie w dziale giełda.











Doliczając koszt brakujących elementów dość szybko wydasz te 290 zł różnicy, a to będzie dopiero skompletowany ale nadal wymagający nakładów egzemplarz. Może lepiej wydać na zadbany i kompletny te 450 zł? Dużo zależy, jak zawsze, od podejścia do tematu.