Deck ZRK M9xxx w wersji 3-head - krok po kroku jak to zrobić.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Wykonanie płytek dziś to nie problem. Wysyłasz projekt do producenta w kraju środka i po dwóch tygodniach masz w doskonałej jakości po pięć sztuk i w niskiej cenie.
Jak nie jesteś za pan brat, z programami do projektowania, to spróbuj narysować projekt ręcznie, a potem przy pomocy kogoś, kto ogarnia takie projekty, przenieś do komputera. Najwięcej czasu zajmuje narysowanie schematu, a potem rozmieszczenie elementów. W Twoim projekcie jest o tyle prostsze, że większość toru zapisu i odczytu jest bardzo zbliżona, różnią się tylko pętlami kształtującymi charakterystyki i dopasowanem do rodzaju taśmy.
Jeśli chodzi o przydźwięk, to powodem jest umieszczenie płytki toru odczytu. Bez jej przeniesienia nic nie zdziałasz. Taki sam problem był w szufladach z DOLBY B/C. Złe umieszczenie układów audio w stosunku do trafa powodowało, że cały czas był słyszalny przydźwięk. Szlak mnie trafił, jak kupiłem wymarzoną szufladę i okazało się, że muszę wyciągnąć z niej transformator, bo konstruktorzy dali ciała.[/quote]
Toż to by było niemalże bluźnierstwo jakby państwo środka wtrąciło się do unitry zrk. ;)
Z przydźwiękiem będę się brał za bary jak uporam się z RSD. Spróbuję zaekranować dodatkowo moduł odczytu, ostatecznie może wisieć nad płytą główną (pomiędzy dużymi wtyczkami) na jakichś wysięgnikach.
Przy okazji zeskanowałem schemat i rysunek płyty głównej. Może komuś się przyda.
Muszę przyznać, że działasz zgodnie z duchem ZRK, czyli zamiast projektować od nowa, modyfikujesz i walczysz z problemami, które sam tworzysz. :)
A teraz na poważnie. Aż mnie korci, by pójść Twoim śladem. bo osobiście uważam, że seria 9000 jest po prostu piękna. Może na stare lata (czyli za chwilę) zbuduję cały zestaw, który z zewnątrz będzie w oryginale, ale środek zostanie zaprojektowany na nowo.
Trzymam kciuki za powodzenie projektu.
[...] bo osobiście uważam, że seria 9000 jest po prostu piękna.
Zdaje się, że mamy podobne gusta ;-).
Dlatego szczególnie mi ich szkoda skazać na zapomnienie.
Pomysł z zestawem "troszkę" poprawionym we wnętrznościach ze wszech miar zacny, popieram!
Mnie też się ta seria bardzo podobała kiedy weszła pod koniec lat 80 tych do sprzedaży.
Natomiast po czasie uważam, że klasyczna dyskrecja serii 7000 jest ponadczasowa.
Owszem brak tam np. regulacji siły głosu w wyjściu słuchawkowym, ale... tak można by dojść do wielu rzeczy jakich w obu brakuje.
Generalnie taki klasyk bez grubych mankamentów o jakich tutaj było dużo napisane, to byłoby coś.
[...] bo osobiście uważam, że seria 9000 jest po prostu piękna.
Zdaje się, że mamy podobne gusta ;-).
Dlatego szczególnie mi ich szkoda skazać na zapomnienie.
Pomysł z zestawem "troszkę" poprawionym we wnętrznościach ze wszech miar zacny, popieram!
Nie za bardzo wiem co tu poprawiać, chyba że wiecznie odstrajające się tunery T90xx. Z PW90xx nie zrobi się wzmacniacza do Infinity Kappa 9 ileś tam. Mój wynalazek podnosi mi ciśnienie bo znowu mam przesłuch "mono" po masie jak cholera, a już go wyeliminowałem. Na razie kupiłem 60 żarówek do nakarmienia stada tych decków, które u mnie czekają na swoją kolej, a nasz kolega nie chciał się takowych pozbyć mimo że są wg niego bezwartościowe. O przeprojektowaniu płyty głównej już pisałem - jest to poza moim zasięgiem.
O przeprojektowaniu płyty głównej już pisałem - jest to poza moim zasięgiem.
Zwiększ zasięg ;-).
Jeśli chodzi o przydźwięk, to powodem jest umieszczenie płytki toru odczytu. Bez jej przeniesienia nic nie zdziałasz. Taki sam problem był w szufladach z DOLBY B/C. Złe umieszczenie układów audio w stosunku do trafa powodowało, że cały czas był słyszalny przydźwięk. Szlak mnie trafił, jak kupiłem wymarzoną szufladę i okazało się, że muszę wyciągnąć z niej transformator, bo konstruktorzy dali ciała.
Czy aby na pewno?
W żadnym z poprawianych decków ten problem nie wystąpił.
Sądzę, że i z tej nieszczęsnej szuflady dałoby się wyprosić intruza ;-).
Z RSD dałem sobie na razie spokój, bo i tak nie chce działać. Wziąłem się za charakterystykę, bo podsłuch przy nagrywaniu daje możliwość podglądu na żywo wskazań podczas zmieniania częstotliwości nagrywanego sygnału. I tak - najpierw wziąłem się za dół pasma, bo jakoś tak nie ma mięsa w nagraniach na kasprzaku. Zmieniłem C16L/P z 470nF na 220nF i jest o niebo lepiej. Przy 470nF spadek poziomu zapisywanego sygnału zaczyna się powyżej 100Hz i przy 50Hz osiąga -7dB, po zmianie na 220nF spadek jest tylko 3dB (jeszcze dokładnie sprawdzę V640-stkami, bo tu opieram się tylko na wskaźnikach wysterowania). Idąc w górę zauważyłem znowu podbicie zaczynające się os 2kHz ze szczytem przy 8kHz +4dB. Zmieniłem C20L/P z 3,3nF na 2nF i jest trochę lepiej. Potem podam dokładne pomiary no i jeszcze prąd podkładu muszę dokładnie ustawić w obydwu kanałach.
Bardzo słusznie, bo te fabrycznie ustalone stałe czasowe korekcji były trochę bezrefleksyjnie dociągane do standardowych i trochę do nędznych głowic.
Teraz z dobrą głowicą możesz je sobie poustawiać jak Ci się podoba.
Od 100Hz w dół już spadek? To może te słabe basy to wina także korektora, a nie tylko i wyłącznie głowicy? Może nie stykało możliwości rdzenia i celowo to przycięli, żeby uniknąć przesterowań od nasycającego się rdzenia?
Nagraj potem 50Hz na +3dB i zobacz jak jest z tymi zniekształceniami. Powinno być czysto.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- następna ›
- ostatnia »











Wykonanie płytek dziś to nie problem. Wysyłasz projekt do producenta w kraju środka i po dwóch tygodniach masz w doskonałej jakości po pięć sztuk i w niskiej cenie.
Jak nie jesteś za pan brat, z programami do projektowania, to spróbuj narysować projekt ręcznie, a potem przy pomocy kogoś, kto ogarnia takie projekty, przenieś do komputera. Najwięcej czasu zajmuje narysowanie schematu, a potem rozmieszczenie elementów. W Twoim projekcie jest o tyle prostsze, że większość toru zapisu i odczytu jest bardzo zbliżona, różnią się tylko pętlami kształtującymi charakterystyki i dopasowanem do rodzaju taśmy.
Jeśli chodzi o przydźwięk, to powodem jest umieszczenie płytki toru odczytu. Bez jej przeniesienia nic nie zdziałasz. Taki sam problem był w szufladach z DOLBY B/C. Złe umieszczenie układów audio w stosunku do trafa powodowało, że cały czas był słyszalny przydźwięk. Szlak mnie trafił, jak kupiłem wymarzoną szufladę i okazało się, że muszę wyciągnąć z niej transformator, bo konstruktorzy dali ciała.