Deck ZRK M9xxx w wersji 3-head - krok po kroku jak to zrobić.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ale ten układ wzmacniacza słuchawkowego jest upierdliwy - zmieniłem płytkę na większą, bo tam było za ciasno. Już trzeci raz zlutowałem i wraz nie chce poprawnie pracować. Jeden kanał chodzi, drugi chrypi i za cholerę nie mogę znaleźć w czym problem.
Lutowanie na płytce uniwersalnej tak mocno upakowanego układu, jest trudne i podziwiam Cię, że udaje Ci się to uruchomić. Jak znam życie, gdzieś brakuje masy, czy zasilania, może coś zamieniłeś i nie zauważyłeś. Szukanie w takim układzie, jest dużym wyzwaniem. Może postaraj się zrobić układy jak najbardziej zbliżone do siebie wizualnie? Wówczas łatwiej znaleść pomyłkę.
Lutowanie na płytce uniwersalnej tak mocno upakowanego układu, jest trudne i podziwiam Cię, że udaje Ci się to uruchomić. Jak znam życie, gdzieś brakuje masy, czy zasilania, może coś zamieniłeś i nie zauważyłeś. Szukanie w takim układzie, jest dużym wyzwaniem. Może postaraj się zrobić układy jak najbardziej zbliżone do siebie wizualnie? Wówczas łatwiej znaleść pomyłkę.
Płytkę zmieniłem już na większą i udało mi się tak rozmieścić elementy, że nie ma żadnych "krzyżówek" połączeń między nimi, czyli jakby zrobić płytkę drukowaną to nie byłoby dodatkowych łączówek. I mam teraz oddzielne wtyczki sygnałową i zasilającą (diorowska 2-pin).
Dla ciekawości sprawdziłem jak to jest zrobione w innych magnetofonach. Z pięciu modeli jakie mam (2 szpulowe i 3 kasetowe), trzy mają w układzie wzmacniacza słuchawkowego transformator wyjściowy. Wszystkie magnetofony są z końca lat siedemdziesiątych lub początku lat osiemdziesiątych. Na zdjęciu układ z modelu Teac A-2300SD.
Dla ciekawości sprawdziłem jak to jest zrobione w innych magnetofonach. Z pięciu modeli jakie mam (2 szpulowe i 3 kasetowe), trzy mają w układzie wzmacniacza słuchawkowego transformator wyjściowy. Wszystkie magnetofony są z końca lat siedemdziesiątych lub początku lat osiemdziesiątych. Na zdjęciu układ z modelu Teac A-2300SD.
Moim zdaniem w Koncercie lepiej to rozwiązano.
Moim zdaniem w Koncercie lepiej to rozwiązano.
A na czym opierasz swoje zdanie? Miałeś możliwość bezpośredniego porównania jak to gra? Czy bazujesz swoją opinię tylko na schemacie?
Moim zdaniem w Koncercie lepiej to rozwiązano.
A na czym opierasz swoje zdanie? Miałeś możliwość bezpośredniego porównania jak to gra? Czy bazujesz swoją opinię tylko na schemacie?
Bazuję na schemacie i wiem jak to gra W Koncercie. Jak zaimplementowałem go do dwóch decków kasetowych już jest ciut gorzej (ten obecny to trzecie podejście) i tego nie rozumiem.
edit - JEST, ZNALAZŁEM. Jak to kolega zumin napisał, czegoś brakowało czyli niedolutowana ścieżka i to trzy - niepodłączony R139 od strony bazy T107/kolektora T106 (czyli "od dołu" na schemacie), niepodłączony plus C113 i najlepsze - nie podłączony prawy kanał gniazda słuchawkowego, co przy niedociśniętej do końca wtyczce słuchawek dawało "pomieszane mono" w słuchawkach.
Ale jak to mówią - kto szuka, ten znajdzie - więc wyłapałem i słuchawki super grają. Wrzucę potem rysunek płytki dla chętnych, z tym że na fabrycznym trafie to może być problem bo radiator będzie się gotował (ja zmieniłem na TS40/52).
I taka ciekawostka - masę trzeba łączyć przez ekran przewodów słuchawkowych, bo jak podłączyłem przez wtyczkę zasilania, której masa z drugiej strony podłączona była do łączówki 0V obok zasilacza, to głośno brumiło w słuchawkach.
FAJNIE NAGRYWA NA KASECIE METAL. ALE Z POZIOMEM ZAPISU TRZEBA UWAŻAĆ, BO ŁATWO WPADA W PRZESTER. Na żelazówce da się ciut głośniej nagrać, na chromówce też jest ok.
TDK AR - ale to jest fajna taśma!!! Zajebiście na niej nagrywa. :D
edit 17.02
Prace niestety nagle zostały wstrzymane z powodu awarii mechanizmu - z jakiegoś powodu zaczęło się drżenie dźwięku spowodowane nierównomiernym przesuwem taśmy. Zamieniłem koło zamachowe z cienkim wałkiem na takie z grubym i nic się nie zmieniło (sądziłem, że ciut większa średnica wałka poprawi docisk taśmy do rolki. Grubszy wałek znalazłem w jednym z M9012, więc niejako przy okazji ogarnąłem go. Okazało się, że ktoś tam wstawił rozwiercone tulejki od cienkiego wałka (owe tulejki są ciut inne), więc poszły do wymiany. Przy okazji zmiany wałka na grubszy musiałem zmienić koło pasowe silnika od paska głównego na mniejsze, bo brakowało regulacji, ale dalej był problem z przesuwem. Okazało się, że dźwignia rolki minimalnie haczyła o klej wiązki głowicowej. Poprawianie rolki spowodowało mielenie taśmy (jak palcem trzymałem rolkę odwijaną to jako tako taśma szła). Normalnie kociokwik totalny. Do tego pochrzaniło się nagrywanie i już mnie nerw ponosił. Regulując naciąg sprzęgłami spowodowałem wybijanie autostopu - na pusto chodziło, nawet jak hamowałem zabierak zwijający palcem symulując nawijanie taśmy. Po włożeniu kasety wywalało od razu. I to był punkt krytyczny. Najpierw wymieniłem cały zespół sprzęgieł - autostop ok, przewija jak wariat w obie strony nawet z podsłuchem, drżenie ustało, taśma idzie prosto. Co do nagrywania to "nieszczelna" była jedna pr-ka 4,7k na wejściu wzmacniacza zapisu. Obydwie poszły za burtę i wstawiłem 10k. Wreszcie mogłem ustawić równy sygnał w obydwu kanałach i podstroić HXPro. Ale najlepsze na koniec - wzmacniacz słuchawkowy dostał kota i pracuje w trybie mono, tzn w obydwu słuchawkach jest kanał lewy, a prawego w ogóle nie ma mimo że jego sygnał dochodzi. Wróciłem więc do fabrycznego rozwiązania, a potem będę szukał w czym problem bo mnie doprowadził do szewskiej pasji.
Cierpienia młodego konstruktora. Cieszę się, że projekt idzie do przodu.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- następna ›
- ostatnia »












JEST - WRESZCIE ZNALAZŁEM. Masa stabilizatorów 8/12V zasilających moduł HXPro była przylutowana "na niby" od strony druku (tuż przy wtyczce podającej napięcia na ich wejścia). Nie było tego widać, dopiero jak podpiąłem na przemian zasilanie z 506 i z tego decka to już wiedziałem w którym miejscu szukać. Działa i nagrywa, pozostało wyregulować poziom sygnału. Jeszcze posprawdzam na oscyloskopie. Jeszcze jakby mi się udało uruchomić VN1064/A i posprawdzać zniekształcenia to byłoby super.