Fonomaster 610f - pasek talerza
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
To polski wynalazek - warto pamiętać.
Wynalazek należy do Michała Doliwo-Dobrowolskiego, syna polskiego szlachcica Józefa Doliwa-Dobrowolskiego oraz Rosjanki Olgi Michajłownej. Ale sam wynalazca z Polską niewiele miał wspólnego. Urodził się koło Petersburga, do szkoły chodził w Odessie, studiował w Rydze, Petersburgu, Odessie i Noworosyjsku, a potem w Niemczech. Pracował też głównie w Niemczech, tam wymyślił silnik klatkowy, prądnicę trójfazowego prądu przemiennego, autotransformator trójfazowy i wiele innych urządzeń. Tam też zmarł. Chyba jedyny polski epizod w jego życiu to projektowanie elektrowni w Zabrzu i Chorzowie w 1987r (ale Śląsk wtedy też należał do Niemiec). Także zdecydowanie to polonicum, ale czy pan Doliwo-Dobrowolski uważał się za Polaka, to już nie jest takie pewne.
Wg anglojęzycznej Wikipedii był urodzonym w Rosji inżynierem o polsko-rosyjskich korzeniach:
"Mikhail Osipovich Dolivo-Dobrovolsky was a Russian-born engineer, electrician, and inventor of Polish-Russian origins, active in the German Empire and also in Switzerland.
Po mieczu miał polską krew i nazwisko, wystarczy. Po kądzieli by nie wystarczyło.
Też kilka rzeczy wymyśliłem (bez przymiarki) poza granicami Naszego Kraju i to nie są pomysły ani czeskie, ani niemieckie.
Ale dzięki za przybliżenie historii Kolegom.
Coś sobie przypomniałem - te asynchroniczne silniki klatkowe jak w Bambino miały w większości przypadków wirniki już wyważone fabrycznie w Tonsilu. Nie wszystkie, było ich kilka odmian, różniących się wysokością pakietu stojana i wykonaniem uzwojenia - jedna cewka dzielona na jednym karkasie lub dwie na osobnych karkasach.
Wyważenie dużo daje, ale drżenie 50/100 Hz + harmoniczne od przesuwnika fazy w tych silnikach było dość spore z natury rzeczy.
https://www.olx.pl/d/oferta/czesci-do-gramofonu-bambino-CID99-ID...
Dlatego w G610 zastosowano pasek pośredni, by stłumić częściowo te nierownomierności przed przeniesieniem obrotów na talerz. Silnik też wisi na gumach, co go odsprzega od płyty mechanizmu. Niestety, z racji sporej wagi samego silnika, nie jest możliwe jeszcze skuteczniejsze odizolowanie go od płyty (w rozsądnych kosztach produkcji).
Zdjęcie z pierwszej strony tego tematu autorstwa Leszka Kusiaka pokazuje błędne umiejscowienie paska na stożku. Na tamtym zdjęciu założone jest na polu dla prędkości 78 obrotów. Pasek musi zejść jeszcze niżej, jak to zaznaczyłem na zdjęciu.
Jeżeli pasek nie chce się "utrzymać" w tym miejscu, to należy wypionować oś silnika, w tym celu należy zdemontować silnik i dogiąć blachy aluminiowe, które go mocują
Pokrętłem na górze mechanicznie zmieniamy położenie idlera na stożku i jeżeli jest dobrze wyregulowany to w lewym skrajnym położeniu idler jest u dołu stożka dla prędkości 33, a jeżeli będziemy kręcić w prawo to będzie się o podnosił i w skrajnym prawym położeniu będzie w górnym położeniu stożka dla prędkości 33. Analogicznie oczywiście dla innych prędkości.
Jeżeli idler wskazuje inne położenia skrajne niż te na zdjęciu, to należy go wyregulować.
W tym celu odkręcamy nakrętkę kontrującą na dolnej części osi idlera i wkręcamy lub wykręczmy oś regulując jej wysokość. Po regulacji kontrujemy nakrętką i gotowe.
Poza tym co tu czytam, koło idlera nie ma żadnego oringu, który odpadł czy coś w tym stylu. Na zdjęciu autora tematu wygląda na dobry bądź bardzo dobry stan jak na swoje lata.
Na zdjęciach które wstawiłeś widać gumę wokół idlera (zaznaczyłem stzałkami). Na zdjęciu kol. Mmarsel tej gumy za bardzo nie widać (choć zdjęcie jest najlepszej jakości) stąd dyskusja o ew. oringu, "kwadratoring" itp.
Witam ponownie, dziękuję za posty już o reg. prędkości obrotowej ale u mnie sprawa jest nieco "wcześniej" tj. rolka ebonitowa nie dolega do "stożka" po zamknięciu klucza. Widoczna jest "przerwa" stąd moje poprzednie szukanie "innej drogi paska". Tylko przy prędkości 45 rolka dochodzi do "dolnej krawędzi"- fotka załącznik- i przekazuje napęd na talerz. I teraz .... jeżeli docisnę rolkę do stożka to ok. Napędza ebonit. Czy to jest problem rozciągnietej pod spodem sprężyny dociskowej? Na załączonych fotkach przerwa dla poszczególnych prędkości. Pytam ekspertów... Zbyszku ?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »
























Utwierdzenie oponki na kółku i jej oszlifowanie maszynowe na właściwy kąt rozumie się obligatoryjnie dla profeski.
To aluminium, którym zalany jest pakiet rdzenia wirnika to właśnie jego uzwojenie, po jednym pręcie w każdym żłobku i wszystko zwarte razem na czołach - stąd też inna nazwa "krótkozwarty" lub "klatkowy" od formy geometrycznej takiego uzwojenia. Powszechnie stosowana technologia nawet dla silników o dużych mocach. Około 95% wszystkich maszyn elektrycznych na świecie to są właśnie takie silniki. To polski wynalazek - warto pamiętać.