Kącik Marcina - ZRK M601SD
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dzięki. Nastała światłość.
Tu masz przegląd magnetofonów Sankyo:
https://hifi-wiki.com/index.php/Sankyo_Cassette_Decks
Wystarczyło wpisać w wyszukiwarkę "Sankyo tape deck" aby przekonać się że taka firma istniała.
Zastanawia mnie to Sanyo, była delegacja i są świadkowie ale pytanie czy oni sprzedawali swój produkt, czy może ogólnie reprezentowali japońską branżę HiFi.
Zadałem sobie trochę trudu w poszukiwaniu czegoś podobnego do Marcina u Japończyków i jak do tej pory przewertowałem 12 roczników czasopisma "Stereo Directory" i poza wspomnianym Nakamichi nie znalazłem niczego podobnego.
Do przejrzenia jeszcze trochę "Stereo Review" ale to kupa roboty i nie wiem czy mi się nie znudzi.
Jestem jednak pewien że poza Nakamichi widziałem gdzieś jeszcze coś podobnego, tylko wówczas mnie to nie interesowało.
Faktycznie najbliższy pod kilkoma względami wydaje się Sanyo RD-4600 ale ten ma inną mechanikę. Mechanika jak wspomniałem - najbliższa to ta z Nakamichi Tri Trace 1000.
Na płytkach Marcina jest nadruk M601 M602 czyli albo kupiliśmy od Sanyo coś co oni zbudowali specjalnie dla nas i nigdy nigdzie indziej nie było produkowane w takiej postaci, albo nasze oznaczenie M601 zostało przejęte bo taki już był nadruk na PCB pozostały po jakimś projekcie który z jakiegoś powodu nie trafił do seryjnej produkcji ale dało się na tym jakkolwiek zarobić sprzedając licencję.
Na płytkach Marcina jest nadruk M601 M602 czyli albo kupiliśmy od Sanyo coś co oni zbudowali specjalnie dla nas i nigdy nigdzie indziej nie było produkowane w takiej postaci, albo nasze oznaczenie M601 zostało przejęte bo taki już był nadruk na PCB pozostały po jakimś projekcie który z jakiegoś powodu nie trafił do seryjnej produkcji ale dało się na tym jakkolwiek zarobić sprzedając licencję.
Tę całą historię opisywałem już na tym forum - nie pamiętam gdzie, ale szukajka powinna to znaleźć.
[...] silniki to jakiś żart lub nieporozumienie. BLDC od przesuwu jest w większości przypadków niezdatny do dalszej pracy z powodu starzeniowego spękania stopu o domniemanym składzie AlZnMgSi, znanego także z innych japońskich magnetofonów jako ich zmora.
Drugi, komutatorowy PM od zwijania i przewijania to trochę zagadka - ma stabilizator elektryczny stykowy odśrodkowy, odłączający nieregularnie jedną cewkę wirnika, przez co mocno szarpie przy "normalnej" pracy. Ma także wirujące kondensatory elektrolityczne. Takie silniki były stosowane w latach 60-tych w najtańszych kasetowych przenośnych japońskich grajkach z dość ciężkim kołem zamachowym. Tu ten silnik pracuje bez bezwładnika i naciąg zwijania skacze o 150...200%. Po wyeliminowaniu tego przerywacza zwijanie pracuje dużo stabilniej.
Może dali to, co już przestali u siebie stosować? Mogło być jak z silnikami do 125p. Nowa konstrukcja była za droga, to wzięto starsze rozwiązanie.
Ktoś z FSO, dokładniej to jeden z dyrektorów będący moim sąsiadem z bloku obok mówił, że ten silnik to konstrukcja z 1927 roku. No nie wiem , czy przesadzał, czy może jednak nie..,
Silniczek z przerywaczem odśrodkowym w Marcinie dowodzi, że chyba jesteś bliski prawdy.
Przecież większość (jeśli nie wszystko) tego co kupowaliśmy na zachodzie to było coś, czego oni nie używali nieważne z jakiego powodu (przestarzałe albo niewypał).
Powód był prosty - nie byłoby nas stać na zakup bieżących technologii. Poza tym bieżących technologii się nie sprzedaje, szczególnie potencjalnym wrogom - trzeba pamiętać że my byliśmy w bloku wschodnim, wrogim wobec kapitalistycznego i demokratycznego zachodu.
Do dziś to się nie zmieniło, np. najnowszego uzbrojenia nikt nam nie sprzeda, zawsze będzie to sprzęt nieco do tyłu w stosunku do tego który obecnie produkuje sprzedający. :)
No nie aż tak, licencja Grundiga na MK 235 to był bieżący model. No ale to nie był żaden hajend. Tego embargo nie obejmowało :P Chociaż to od tego momentu ZRK przestawało być metalowo klepane a zaczęło być plastikowo wtryskiwane.
Ktoś zasugerował, że Marcin, to zmodyfikowany SANYO RD 4600. Mimo podobnej konstrukcji płytki i manipulatorów, schemat jest kompletnie inny. Może to dużo nowsza konstrukcja, lub wykonana na zamówienie dla ZRK? Konstrukcja obudowy trochę przypomina magnetofon leżący, który przerobiono na stojący. Skoro silniki i mechanizm wygląda na konstrukcję z wczesnych lat 70, to może po prostu był wyjściem do opracowania magnetofonu dla ZRK.
Jedyną podobną w idei konstrukcją, którą też składaliśmy u nas. był EUMIG. Na zachodzie, też się taki układ nie przyjął.
No nie aż tak, licencja Grundiga na MK 235 to był bieżący model. No ale to nie był żaden hajend. Tego embargo nie obejmowało :P Chociaż to od tego momentu ZRK przestawało być metalowo klepane a zaczęło być plastikowo wtryskiwane.
Owszem, ale licencja obejmowała jedynie najbardziej podstawowe modele, w przeciwieństwie do tego, co oferował wówczas Grundig. Nie wspominając o tym że tłukliśmy je zdecydowanie za długo.
Może to dużo nowsza konstrukcja, lub wykonana na zamówienie dla ZRK?
Mechanika najbardziej przypomina Nakamichi 1000 Tri Tracer. Ściągnij sobie serwisówkę i porównaj. Schematu elektrycznego nie porównywałem.
Na pewno będzie inny, chociażby dlatego że Nakamichi ma trzy głowice. Wersja MK2 miała też sterowanie dotykowe.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- następna ›
- ostatnia »








Rzuć hasło "Sankyo Seiki" i sprawa się rozjaśni.