60 piosenek na godzinę
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Generalnie "de gustibus non disputandum est" i każdy lubi coś innego.
Chyba dlatego akurat lata 80 te były najbardziej różnorodne i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
W przypadku powrotu Modern Talking z raperem na łaczeniu utworów w znanym Space mix '98 nie było źle, wg. mnie. Wyszło jak taka "formuła megamix" z pocz. lat 80 tych zrobiona przez Hiszpańskich Dj'ów ( jak sie nie mylę ) Tyle, że z ich repertuaru. Jako urozmaicenie ich już nudnego repertuaru i tego właśnie bitu, który był cały czas taki sam :(. Może dlatego już Blue system Dietera Bohlena nie trawiłem ;) .
Natomiast dzisiejsza muza mnie przeraża. Jak wspomniał przedmówca jest bardzo podobna. To przeakcentowanie bitu i basu zaczyna być szybko nudne i meczące. Pomimo, że na początku było ok. i jako nowość mogło się podobać, lub słuchane od czasu do czasu.
Weź jeszcze pod uwagę tzw "loudness war" czyli coraz większą kompresję dynamiki. CD z lat 80-tych czy 90-tych inaczej brzmią i nie męczą tak uszu jak bardziej współczesne. Teraz robią z ludzi idiotów z winylami bo taka moda ale podejrzewam że dźwięk z tych winyli nie ma nic wspólnego z analogiem. A co do muzyki tanecznej w stylu italodisco czy Modern Talking to i teraz zdarzają się fajne kawałki w całej masie klepania na jedno kopyto Kena Martiny/Aldo Lesiny, o czym wspominałem już nie raz. Co do hiszpańskich mixów - masz tu master tape. To była sztuka pokleić to w całość. Kilkanaście lat temu była kontynuacja - Max Mix The Return. Gramy:
https://www.youtube.com/watch?v=u-aFo0bNoG4
Dla jednych lata 80te, a dla wielu moich znajomych lata 70te.
Ale rzeczywiście osiemmdziesiąte przyniosły największe zróżnicowanie stylów muzycznych (i fryzur :) ).czego pokłosie mamy w muzyce teraz. Mój syn twierdzi że wielu jego ulubieńców wzoruje się na latach 80'.
Na ostatniej osiemnastce na której był co 10 utwór pochodził z tamtych lat.
Królowała ta:
https://youtu.be/SPnEpzUy2V4?si=8gBDuJpZMKGDCpNJ
Piosenka z filmu lekko erotycznego, której popularność przyniosły maskotki.
https://youtu.be/ZWBdhCLaQyc?si=Ion89x1JbZqiSojy
I jeszcze taki szlagier.
https://youtu.be/0GcPYzYYM9M?si=uMet-8z7HKb-vrQC
To chyba wina pogody i zmian ciśnienia, bo u mnie dzisiaj znowu blues:
Shaman przypomniał starą kapelę. U mnie też Rainbow, tylko trochę spokojniej:
https://www.youtube.com/watch?v=B7nKzCRL_oo
Charakterystyczne pizzicato w instrumentach smyczkowych, gdzieniegdzie fortepian. https://www.youtube.com/watch?v=l8miGy_dP6k
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 94
- 95
- 96
- 97
- 98
- 99
- 100
- 101
- 102
- …
- następna ›
- ostatnia »











Generalnie "de gustibus non disputandum est" i każdy lubi coś innego.
Chyba dlatego akurat lata 80 te były najbardziej różnorodne i każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
W przypadku powrotu Modern Talking z raperem na łaczeniu utworów w znanym Space mix '98 nie było źle, wg. mnie. Wyszło jak taka "formuła megamix" z pocz. lat 80 tych zrobiona przez Hiszpańskich Dj'ów ( jak sie nie mylę ) Tyle, że z ich repertuaru. Jako urozmaicenie ich już nudnego repertuaru i tego właśnie bitu, który był cały czas taki sam :(. Może dlatego już Blue system Dietera Bohlena nie trawiłem ;) .
Natomiast dzisiejsza muza mnie przeraża. Jak wspomniał przedmówca jest bardzo podobna. To przeakcentowanie bitu i basu zaczyna być szybko nudne i meczące. Pomimo, że na początku było ok. i jako nowość mogło się podobać, lub słuchane od czasu do czasu.
Pozdrawiam poszukiwaczy nowych brzmień