Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ciekawe, osobiście nie wiem czy eksportują czy nie. Ale wydaje mi się że na jakiś social media NU była mowa o wysłaniu sprzętu dla pewnego pana z Australii czy tam nowej Zelandii.
Nie wiem nie pamiętam, może poszperam i znajdę post zakładając że się nie pomyliłem ;D
Jeśli tak faktycznie było to trochę dziwne że do Australii wysyłają a do Kanady nie za bardzo
Jak firma wprowadza na rynek nowy produkt w istniejącej kategorii, to z reguły koncentruje się na najbliższej konkurencji. Mnie tylko interesuje jaka to może być konkurencja dla tego modelu (jak i również poprzedniego). Rynek wzmacniaczy stereo nie jest taki duży jaki był 40 lat temu. Konkurentów w tej grupie cenowej można policzyć na palcach. Oczywiście pytam z czystej ciekawości, bo nowa Unitra nie eksportuje swoich produktów do Kanady, więc nawet jak bym chciał, to i tak nie mógłbym tego kupić. Zresztą brak wyjścia do nagrywania w moich oczach deklasyfikuje oba urządzenia.
Moim zdaniem w tej kategorii cenowej nie ma żadnej konkurencji i nie jest to powód do dumy. Wzmacniacze innych firm w cenie 10-15 tysięcy PLN mają lepsze parametry i większe możliwości. Wyższa moc, możliwość pracy z 4 kolumnami (choć nie każdy), wejścia zbalansowane, kilka wejść cyfrowych, bluetooth, USB Audio, możliwość integracji z automatyką domową, czy innymi urządzeniami AV itp.
Za przykład posłużył mi Rotel:
https://www.tophifi.pl/stereo/wzmacniacze-zintegrowane/rotel-ra-...
Nawet jeśli zestawić to z Audiolab 9000A do którego porównano WSH-605 w artykule z czasopisma Audio, to Unitra pod względem możliwości nie wypada rewelacyjnie:
https://www.q21.pl/blog/audiolab-9000-series
Oba wzmacniacze są przy tym sporo tańsze - Rotel kosztuje 13 000, zaś Audiolab 10. WSH-605 ma kosztować 15.
Kolejne urządzenie kierowane nie wiadomo do kogo i sporo za drogie jak na to co oferuje w porównaniu z innymi markami.
To jest wzmacniacz funkcjonalnie usytuowany gdzieś na przełomie lat 80/90, będę złośliwy ale co tam. Ewidentnie widać tutaj kontynuację tradycji Unitry i całego PRL - 30 lat do tyłu w stosunku do reszty.
Natomiast jeśli chodzi o wysyłkę - dziś wysłać można wszystko i wszędzie. Do Kanady też, tylko najpierw ktoś w Kanadzie musiałby chcieć to kupić.
Swoją drogą, ciekawe podejście - flagowy model w ogóle nie ma wejścia cyfrowego, za to niższy ma aż dwa.
Znów coś, czego nikt inny nie robi. :)
Do tego wyjście PRE-OUT które nie wiadomo czemu ma służyć.
Podobno taki był plan, aby WSH-805 nie miał wbudowanego DAC-a. W ofercie ma się pojawić dodatkowe urządzenie (być może streamer) które ma pełnić funkcję przetwornika cyfrowo-analogowego.
Natomiast WSH-605 jest prostszy (jeśli chodzi o blok wzmacniacza), ale za to ma wbudowany DAC.
Moim zdaniem wyjście PRE-OUT nie jest wcale takie pozbawione sensu. Można je wykorzystać chociażby do wysterowania subwoofera aktywnego.
Ale faktycznie, może wydawać się dziwnym podejściem, uzbrojenie integry w wyjście regulacyjne przedwzmacniacza z jednoczesnym pozbawieniem jej wejścia na końcówkę mocy.
@Artur K.
Proponowałbym zachować choćby pozory obiektywności w swojej krucjacie.
WSH-805 był krytykowany, także przeze mnie na tym forum, m.in. za brak jakichkolwiek wejść cyfrowych. Kiedy NU najwyraźniej się wsłuchała w opinie i doposażyła nowy model to obrywa za to, że "tak się nie robi, bo tak nikt nie robi". Pewnie gdyby nie było wbudowanego DAC, to krytyka była by za ciągły brak przetworników cyfrowo-analogowych.
Brak wejść zrównoważonych? Ok, pytanie co bardziej potrzebne digital in czy XLR?
Co do ROTELA, to jego cena katalogowa to 19.900,00 pln. Idąc Twoim sposobem rozumowania, musi być kompletna klapa sprzedażowa, że obniżyli cenę aż o 8 tys. zł.
Podobno taki był plan, aby WSH-805 nie miał wbudowanego DAC-a. W ofercie ma się pojawić dodatkowe urządzenie (być może streamer) które ma pełnić funkcję przetwornika cyfrowo-analogowego.
Natomiast WSH-605 jest prostszy (jeśli chodzi o blok wzmacniacza), ale za to ma wbudowany DAC.Moim zdaniem wyjście PRE-OUT nie jest wcale takie pozbawione sensu. Można je wykorzystać chociażby do wysterowania subwoofera aktywnego.
Taki plan to niestety brak planu. Generalnie na całym świecie robi się tak, że najpierw prezentuje się opcję full czyli sprzęt flagowy mający wszystkie funkcje, potem zaś się go odchudza i tak powstają niżej usytuowane w hierarchii modele.
Tutaj mamy niecodzienną sytuację - flagowy model nie został wyposażony w wejścia które w dzisiejszych czasach są dość powszechnie używane, za to niższy model już je posiada.
Jeśli ma to być nowa linia to ok, tyle że wówczas jej flagowiec wypada strasznie blado na tle konkurencji. Jak już wspominałem, nawet wzmacniacz do którego porównano WSH-605 w teście czyli Audiolab 9000A jest lepiej wyposażony, a przy tym znacznie tańszy.
Natomiast wyjście PRE oczywiście masz rację - można użyć do podłączenia subwoofera tyle że typowo dla subwoofera powinno być wyjście monofoniczne na którym sygnał jest niezależny od położenia regulatora balansu. Czy tak jest w WSH-605? Nie wiem, ale w WSH-805 tak nie jest. Skutkiem tego będzie to, że kręcenie balansem będzie powodowało zmiany głośności subwoofera, bo w położeniu środkowym będziemy mieli 2x wyższy sygnał niż przy skręceniu w lewo lub w prawo. :)
Równie dobrze można wykorzystać wyjścia głośnikowe, chyba wszystkie subwoofery mają wejścia Hi-level, więc nie ma problemu.
Ogólnie może się trochę czepiam, bo w praktyce wiele wzmacniaczy ma takie wyjścia i też nie wiadomo po co. Wszyscy piszą że można sobie tam podłączyć dodatkowy wzmacniacz. :)
@Artur K.
Proponowałbym zachować choćby pozory obiektywności w swojej krucjacie.
WSH-805 był krytykowany, także przeze mnie na tym forum, m.in. za brak jakichkolwiek wejść cyfrowych. Kiedy NU najwyraźniej się wsłuchała w opinie i doposażyła nowy model to obrywa za to, że "tak się nie robi, bo tak nikt nie robi". Pewnie gdyby nie było wbudowanego DAC, to krytyka była by za ciągły brak przetworników cyfrowo-analogowych.
Brak wejść zrównoważonych? Ok, pytanie co bardziej potrzebne digital in czy XLR?
Co do ROTELA, to jego cena katalogowa to 19.900,00 pln. Idąc Twoim sposobem rozumowania, musi być kompletna klapa sprzedażowa, że obniżyli cenę aż o 8 tys. zł.
Ależ Szanowny Stefanie, skąd Tobie przyszła do głowy krucjata? Wyrażam swoje zdanie na temat sprzętu, a że jest ono jakie jest i jak widzę nie zgadza się to z Twoim zdaniem to od razu krucjata?
Widzisz, ja krytykuję NU za brak pomysłu.
Projektując pewną linię produktów trzeba mieć wyobrażenie jak to ma wyglądać w całości. Tutaj ewidentnie tego nie ma.
Jeśli ktoś wychodzi z założenia że chce robić wzmacniacze czysto analogowe to oczywiście ma do tego prawo, tylko niech się tych założeń trzyma od początku do końca.
Natomiast jeśli chodzi o ceny, z całym szacunkiem ale nie masz pojęcia o handlu. :)
Ja w sumie też handlowcem nigdy nie byłem, ale pracowałem w frimach które handlowały, a nawet były (są) wyłącznymi dystrybutorami w Polsce więc siłą rzeczy trochę się nauczyłem :)
Jeśli ktoś kupuje jakikolwiek sprzęt po cenach katalogowych to generalnie należy mu współczuć. Generalnie cena katalogowa jest po to aby można było dać rabat. Dystrybutorzy na niektórych produktach mają narzut na poziomie nawet 70% (cena zakupu vs cena katalogowa), dlatego nie jest problemem obniżenie ceny o 30 czy nawet 50%, bo i tak wychodzą na tym na swoje.
Najlepiej widać to w sklepach odzieżowych, gdzie pod koniec sezonu zawsze jest wyprzedaż kolekcji i rabaty nawet po 70%. Myślisz że oni dopłacają do tego?
Ktoś może się burzyć, że to zdzerstwo itp, ale prawda jest taka że to dystrybutor i sklep biorą na siebie odpowiedzialność za sprzęt w okresie gwarancji. Najczęściej bowiem jest tak, że producent daje gwarancję na rok, zaś konsument zgodnie z prawem musi dostać gwarancję na 2 lata. Jeśli urządzenie zepsuje się w drugim roku eksploatacji, to dystrybutor musi to wziąć na klatę i naprawić albo wymienić urządzenie na własny koszt.
Natomiast wyjście PRE oczywiście masz rację - można użyć do podłączenia subwoofera tyle że typowo dla subwoofera powinno być wyjście monofoniczne na którym sygnał jest niezależny od położenia regulatora balansu. Czy tak jest w WSH-605? Nie wiem, ale w WSH-805 tak nie jest. Skutkiem tego będzie to, że kręcenie balansem będzie powodowało zmiany głośności subwoofera, bo w położeniu środkowym będziemy mieli 2x wyższy sygnał niż przy skręceniu w lewo lub w prawo. :)
Chwila, moment, coś tu jest zdrowo pochrzanione.
To chyba normalne, że jak podłączy się subwoofer po pre-out i kręci się balansem, to sub podąża za całkowitym poziomem sygnału i też się ścisza. Identycznie dzieje się w przypadku mono-sub-out, bo tam sygnał wychodzi ZA regulacją głośności, czyli przed końcówkami mocy, a PO balansie, więc również występuje zmiana poziomu po kręceniu gałą balansu. Tak po prostu być musi, by sub był prawidłowo zestrojony z poziomem L/R.
Do czego służy regulacja balansu? Ano do tego aby w miejscu odsłuchu zrównoważyć natężenie dźwięku z obu kanałów. Zwykle dokonuje się tego raz i dlatego nie stanowi to większego problemu bo jeśli sub będzie zbyt cicho to się go podkręca jego własnym regulatorem.
Ogólnie nie powinno tak to wyglądać. Dla przykładu w amplitunerach kina domowego, wyjście sub jeśli nie jest realizowane cyfrowo (a najczęściej jest, bo od razu jest to LFE), to jest sumą kanałów L R oraz C. C nie podlega przecież regulacji balansu...
Niestety na chwilę obecną nie jestem w stanie z pamięci namierzyć wzmacniacza z wyjściem sub out realizowanym na drodze analogowej i w sposób o który mi chodzi by móc to pokazać. Wszystkie które kojarzyłem niestety mają DSP, więc nie da się na schemacie prześledzić drogi sygnału.
Natomiast regulacja głośności wcale nie musi być ostatnią regulacją przed stopniem końcowym. Znane są rozwiązania gdzie tak nie jest i wcale daleko nie trzeba szukać.
Taki WS-318/418, 332, 442, 354 czy Tosca mają najpierw barwę, potem głośność, a na końcu balans. A taka Kleopatra to ma w ogóle na odwrót, bo najpierw jest balans, potem głośność, a na końcu barwa...
Są też takie rozwiązania (głównie japońskie) które mają podwójną regulację głośności co się wiąże z poczwórnym potencjometrem. Wówczas regulacja głośności jest pierwsza po selektorze wejścia oraz gdzieś dalej (ale niekoniecznie przed samym stopniem końcowym).
Generalnie na całym świecie robi się tak, że najpierw prezentuje się opcję full (...), potem zaś się go odchudza i tak powstają niżej usytuowane w hierarchii modele.
Tutaj mamy niecodzienną sytuację - flagowy model nie został wyposażony w wejścia które w dzisiejszych czasach są dość powszechnie używane, za to niższy model już je posiada.
Ja to widzę inaczej. Faktycznie, można tu mieć za złe NU, że nie zaprezentowała od razu całego zestawu full, w takiej krasie, jak planowała zaoferować. Bo z tego co twierdzą, według założeń wzmacniacz 805, miał być analogowym, a o funkcje wejść cyfrowych, miał rozbudowywać zestaw inny element systemu (DAC/streamer). Niestety, jak dotąd nie zaprezentowano takiego urządzenia. I to, niestety wygląda słabo.
Natomiast WSH-605, to jednak reprezentant niższej serii, z założenia mniej elementowej, o nieco słabszych parametrach. To i nie jest dziwne, że jest on urządzeniem typu "dwa w jednym".
Osobiście inaczej podszedł bym do zaprezentowania/zaoferowania opcji pełnej i uboższej. Ale każdemu wolno zrobić to, tak jak uważa. Z tym, że jednak NU zrobiła to nie najlepiej.
Natomiast wyjście PRE oczywiście masz rację - można użyć do podłączenia subwoofera tyle że typowo dla subwoofera powinno być wyjście monofoniczne na którym sygnał jest niezależny od położenia regulatora balansu. Czy tak jest w WSH-605? Nie wiem, ale w WSH-805 tak nie jest. Skutkiem tego będzie to, że kręcenie balansem będzie powodowało zmiany głośności subwoofera, bo w położeniu środkowym będziemy mieli 2x wyższy sygnał niż przy skręceniu w lewo lub w prawo. :)
A kto i po co, mocno odstraja od pozycji środkowej regulator balansu podczas normalnego słuchania? Poza tym wiele subwooferów ma stereofoniczne wejście RCA i wbudowany sumator, a dalej filtr dolnoprzepustowy i...
... w praktyce wiele wzmacniaczy ma takie wyjścia i też nie wiadomo po co. Wszyscy piszą że można sobie tam podłączyć dodatkowy wzmacniacz. :)
Od zawsze było to tłumaczone możliwością podłączenia dodatkowej, lub lepszej końcówki mocy. :)
Wiecie co? Kilkunastu ostatnim wypowiedziom dałem łapkę w górę i zapewne dam następnym, bo każdy z Was ma rację! Ktoś napisał, że coś ta nowa UNITRA błądzi w kwestii wyposażenia poszczególnych modeli wzmacniaczy. Ktoś inny, że pomimo iż WSH605 jest prostszy, to jednak ma coś czego nie mają inne, a jeszcze ktoś inny proponuje produkty innych firm - równie dobre, czy nawet lepsze, w tej samej cenie, albo niższej. Wszystkie te wypowiedzi są racjonalne. Mnie ten sprzęt, jak również to, że UNITRA nie pozostała martwym znakiem, w sumie też się podoba. Ale nie pozostaję bezkrytyczny. Wciąż nie podoba mi się np. to, jak nowa UNITRA potraktowała dotychczasowych, bądź byłych ale kierujących się sentymentem użytkowników, którzy mieli nadzieję na zakup czegoś nowego. Rzeczywiście jest się czym pochwalić, ale odnoszę wrażenie, że poza nielicznymi - o ile ktokolwiek zdołał kupić cały zestaw, reszcie zostało powiedziane: "pocałujta w arsen wójta". Poza tym te płyty i związane z nimi kalibracje gramofonu, niczym przygotowania satelity EageEye do wyniesienia na orbitę. Pierwszy raz widzę sprzęt, któremu trzeba poświęcić aż tyle zabawy z oscylografem, by można było mówić o prawidłowym skonfigurowaniu. Czy to jeszcze HiFi? Bo o ile zdążyłem się zorientować, nowa UNITRA nie określiła przynależności do audiofilskiego światka. Tym bardziej nie uwierzę, że nie dało się zrobić wzmacniacza za cenę znacznie poniżej 10.000zł. Proponuję zatem utwierdzić się w przekonaniu, że najlepsze dla każdego z nas jest to, co ma w domu :)
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 147
- 148
- 149
- 150
- 151
- 152
- 153
- 154
- 155
- …
- następna ›
- ostatnia »











Jak firma wprowadza na rynek nowy produkt w istniejącej kategorii, to z reguły koncentruje się na najbliższej konkurencji. Mnie tylko interesuje jaka to może być konkurencja dla tego modelu (jak i również poprzedniego). Rynek wzmacniaczy stereo nie jest taki duży jaki był 40 lat temu. Konkurentów w tej grupie cenowej można policzyć na palcach. Oczywiście pytam z czystej ciekawości, bo nowa Unitra nie eksportuje swoich produktów do Kanady, więc nawet jak bym chciał, to i tak nie mógłbym tego kupić. Zresztą brak wyjścia do nagrywania w moich oczach deklasyfikuje oba urządzenia.