Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jednak ciężko mi się patrzy jak obecni nastolatkowie nie umieją włożyć kasety do magnetofonu, co dla mnie jest naturalne niczym oddychanie.
Zasadnicze pytanie - po co mieliby to umieć?
Panowie, jest 2026 rok. Od dawna żyjemy w epoce wygody i bezprzewodowości, czy to się komuś podoba czy nie. Żaden "typowy kowalski" nie będzie się teraz bawił w stare klamoty, skoro to samo ma w małym pudełku zwanym telefonem i niewielkim głośniku, który gra lepiej niż 99% dawnych radiomagnetofonów.
Najbardziej jednak bawią mnie wszechobecne w sieci utyskiwania sentymentalistów, gdy tylko pojawi się gdzieś temat bluetooth czy streamingu "hurr, za dobry sprzęt na tak kiepską jakość! nienaturalny cyfrowy dźwięk, durr!" a później te same osoby rozpływają się nad jakością dźwięku z kaset. Jest to zabawne zwłaszcza w tematach dotyczących sprzętu car audio, gdzie samo otoczenie wyklucza audiofilskie doznania.
Można połączyć stare z nowym. Jakiś czas temu wymyśliłem sobie takie coś i okazało się, że jest na to spory popyt. Na olx sprzedało się tego sporo, bo bez przeróbek dodaje dzisiejszą funkcjonalność do dawnego sprzętu. Po BT można słuchać z plików, można z apki grać radio internetowe, a telefon robi prawie za pilota. A jak wzmacniacz ma na tyle gniazdo 230V, to odbiornik uruchamia się wraz ze wzmacniaczem. Wystarczy go wetknąć do wolnego gniazda din5.
https://www.olx.pl/d/oferta/odbiornik-bluetooth-do-dawnego-sprze...
Porównywanie starej i nowej Unitry jeśli chodzi o kwestie techniczne nie ma sensu.
Różnica 40-50 lat.
Inne założenia co do ilości produkcji.
Inny klient docelowy.
Postęp techniczny i technologiczny.
Czy sprzęt produkowany przez nową Unitrę jest jakiś wyjątkowy.
Tak niewątpliwie jest w porównaniu do wszechobecnej bylejakiej masowej produkcji..
Doskonale wiesz, że w moim wpisie nie tyle chodziło o aspekty techniczne, a o samo podejście do oferowanego produktu.
W Starej Unitrze często bywała bylejakość, niedopracowanie konstrukcyjne, błędy montażu, itp. Sprzęt, który wówczas opuszczał fabryki niejednokrotnie potrzebował serwisu, a dość często także modernizacji, aby wyciągnąć z niego lepsze parametry i brzmienie.
Do tytka
Nie bądź śmieszny. Ani fanatycznie niczego nie bronię, ani nie nienawidzę ekipy Unitry. Oni, (podobnie, jak Ty z takimi stwierdzeniami), po prostu się ośmieszanie. Tak samo, jak ci, co kupili prawa do znaków Junak, czy MG i klepią nowe wyroby, pieprząc o "kontynuacji". Jaka to kontynuacja, jak ani fabryka, ani konstruktorzy, ani NIC z dawną produkcją nie mają wspólnego. To po prostu niesmaczny chwyt marketingowy, zwykła żenada. Nie tylko w wykonaniu Unitry, ale i innych pseudokontynuatorów, którzy tylko dysponują prawem do nazwy, bo sobie to kupili.
Śmieszność ma różne oblicza, poza tym lepiej być śmiesznym, niż np. żałosnym.
A wielu osobom może wydawać się śmieszna Twoja postawa. Przekonujesz, że do marki Unitra nie pałasz wielką sympatią i nie darzysz jej zbytnim sentymentem, ale jednocześnie wytykasz innym, że chcą współcześnie działać pod dawnym, prawie zapomnianym 'szyldem".
To trochę jak przysłowiowy "pies ogrodnika".
Poza tym powiedz kolego, która z firm działająca od wielu dekad, to cały czas te same budynki, ta sama kadra pracowicza?
Bo ja takiej nie kojarzę.
Fabryka porcelany Rosenthal od 1879 nieprzerwanie do dzisiaj.
Najwyższy światowy poziom.
A Polski Stomil Bydgoszcz po dziesięcioleciach właśnie upada.
Czołowy producent węży hydraulicznych.
Fabryka porcelany Rosenthal od 1879 nieprzerwanie do dzisiaj.
Najwyższy światowy poziom.A Polski Stomil Bydgoszcz po dziesięcioleciach właśnie upada.
Czołowy producent węży hydraulicznych.
Krzyknijmy jak na wiecach:
ETS!
ETS!
ETS!
A Polski Stomil Bydgoszcz po dziesięcioleciach właśnie upada.
Czołowy producent węży hydraulicznych.
A to na pewno Stomil Bydgoszcz upada? Bo ja czytałem, że Stomil Poznań. O likwidacji Stomilu w Bydgoszczy nie słyszałem.
Fabryka porcelany Rosenthal od 1879 nieprzerwanie do dzisiaj.
Najwyższy światowy poziom.A Polski Stomil Bydgoszcz po dziesięcioleciach właśnie upada.
Czołowy producent węży hydraulicznych.
I od samego początku, cały czas ci sami ludzie? To tylko pozazdrościć. :)
Niepopularna opinia - jak dla mnie, to jeśli firma identyfikuje się ze swoimi starymi wyrobami, jest w stanie zapewnić do nich jakiekolwiek informacje, dokumentację lub wręcz nawet wesprzeć w jakikolwiek sposób serwisowo, to można mówić o nieprzerwanej działalności. Kiedyś mailowo zapytałem z ciekawości pewnego angielskiego producenta kolumn o datę produkcji moich egzemplarzy - odpowiedź była natychmiastowa.
Zupełnie inna sytuacja niż tak powszechne dziś brandowanie, gdzie chińskie fabryki pod "znaną marką" nie są w stanie powiedzieć nic na temat swoich dawnych produktów, lub nawet potwierdzić, że coś takiego mieli kiedyś w swoim portfolio.
Z drugiej strony, bywają od tego wyjątki. Np. wielkie japońskie korporacje też często odcinają się od tego, co wyprodukowali kiedyś... co objawia się np. brakiem wsparcia radia internetowego. :)
Fabryka porcelany Rosenthal od 1879 nieprzerwanie do dzisiaj.
Najwyższy światowy poziom.I od samego początku, cały czas ci sami ludzie? To tylko pozazdrościć. :)
Oczywiście, że niemożliwe żeby przykładowy pan Klaus pracował w Rosenthalu od 1879 roku. Ale tu chodzi o ciągłość. Młodzi się przyjmują, starzy odchodzą. Jest ciągłość przekazywania wiedzy, umiejętności. Ale to nie wszystko. Jest ciągłość gromadzenia wiedzy technologicznej, know-how i tajemnic firmowych. Porcelana jest tu pięknym przykładem, bo wiedza zrobienia doskonałej porcelany od zawsze była dobrze chroniona. I wreszcie zgromadzone przez lata wzornictwo, serie produktów itd. Biała Mery jest tylko od Rosenthala i nikogo więcej. To samo nasz Ćmielów, albo niebieskie kropki z Bolesławca. Załóżmy, że ktoś postanowi, że założy fabrykę porcelany, ot tak, po prostu. I kupi sobie markę, logo i wzory (26000 różnego rodzaju wzorów i dekoracji) fabryki porcelany z Żar (Sorau). To czy to nadal będzie Sorau? Czy tylko nowy twór o tej nazwie. Bo ciągłość została przerwana. Jakby taki Rosenthal splajtował i po 40 latach ktoś wypuścił by talerzyki z różyczkami, to nadal to by mógł to nazywać Białą Marią?
Tak też jest z Unitrą i NU. Ciągłość została przerwana. To już nowa firma. Co nie znaczy, że gorsza. Bo chyba nawet ma lepsze jakościowo produkty. Ale to dopiero okaże się z czasem.
P.S. W sumie zdublowałem częściowo wpis Kol. D. Za długo pisałem...
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 245
- 246
- 247
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- …
- następna ›
- ostatnia »













Klasyczna literówka, dzięki za zwrócenie uwagi. :)