Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
A z ciekawości, to ile wynosi rezystancja przewodu przyzwoitej jakości 2, 5mm2 o długości 5 metrów?
Rezystancja jako taka, dotyczy przenoszenie prądu stałego, a takim nie napędzasz głośników.
Domyślam się, że takie kable charakteryzuje jeszcze kilka innych parametrów.
To w takim razie ta rezystancja w jakim celu jest podawana?
Odnośnie kabli
Ćwierć wieku temu kupiłem Denona amplituner i CD.
W salonie mimo podpinania kilku zestawów nie mogłem się zdecydować.
Więc przywieziono do mnie do domu 3 zestawy kolumn i kable.
Po wszelkich próbach zaproponowałem podpięcie moich Altusów 140 i doszedłem do wniosku, że biorę tylko kable.
Gdy ekipa odjechała podłączyłem mojego Radmora i byłem zaskoczony jak dobrze zagrał w porównaniu z oryginalnymi tonsilowskimi kablami.
Domyślam się, że takie kable charakteryzuje jeszcze kilka innych parametrów.
To w takim razie ta rezystancja w jakim celu jest podawana?
Sama rezystancja jest podstawowym parametrem takiego kabla i już sporo może nam powiedzieć o jego jakości.
Inne aspekty także odgrywają rolę.
Za lepsze kable uważane są te, które oprócz odpowiedniej czystości miedzi, stosownego przekroju, uplecione są z większej ilości włosków. Swoją rolę odgrywa tu także indukcyjność i pojemność takiego kabla, co w połączeniu z charakterystyką zestawów głośnikowych i wzmacniacza, także wpływa na efekt końcowy.
Robi się offtop.
Najważniejsze sprawa jest taka, kto i na jakim sprzęcie usłyszy te niuanse w kablach.
Najśmieszniejsze jest jednak, że ktoś słyszy tak ogromne różnice, że mu to sprzęt dyskwalifikuje z użytku ...
Kontynuacja w temacie offtopowym lub temacie o eksperymentach akustycznych.
[...]
Powiem tak, Wymieniacie te kable kupujecie ze złota, srebra platyny etc, a nie wymieniacie gniazd głośnikowych oraz przewodów od gniazda do końcówki mocy gdzie często siedzi kawałek miedzi 1mm2 a czasami 9 0,7mm2 To jak to jest ? Na moje to taki wstyd dać kabel z Leroya do wzmacniacza za tysiące złotych, bo co ludzie powiedzą ? A patrząc elektrycznie to drut jest drut, pisze o miedzi a nie o jakiś aluminium pomiedziowanym.Jasne, drut to drut i tyle. Ale porównaj sobie długość ---> rezystancję tego kawałka przewodu we wzmacniaczu (od wyjścia końcówki mocy do gniazda głośnikowego - niech to będzie powiedzmy max. kilkanaście cm) z długością ---> rezystancją kabli łączących gniazda głośnikowe z kolumnami - przynajmniej kilka metrów.
Na fizyce to się spało prawda ? Idealny klient na kupowanie złotych kabli :) kable audiofilskie mają po 2m max ciekawe dlaczego ? bo mało kogo na nie stać ? Prąd "płynie" po powierzchnią przewodu a nie środkiem przewodu. No ale to już elektrotechnika. Dlaczego każdy audiofil się boi ślepych testów kabli ? No właśnie.
i żeby było na temat wątku, to Neo Unitra po Nowemu
https://www.youtube.com/watch?v=GDH7vDM4woE
Proponuje kupić książke do podstaw elektrotechniki, nawet do technikum i poczytać ze zrozumieniem albo spytać czata GPT.
Czy kable głośniowe audiofilskie mają jakieś znaczenie w fizyce przepływu prądu ?
Krótka odpowiedź: tak – ale tylko do pewnego, dość ograniczonego stopnia wynikającego z fizyki. Cała „audiofilska magia” jest często mocno przesadzona.
Co faktycznie ma znaczenie (z punktu widzenia fizyki)
Przewód głośnikowy to zwykły element elektryczny, który można opisać trzema parametrami:
Rezystancja (opór)
Zależy od długości i przekroju kabla (grubości żyły).
Im większy opór, tym większe straty mocy i spadek napięcia.
W praktyce: zbyt cienki kabel = gorsza kontrola głośnika (zwłaszcza basu).
Indukcyjność
Kabel działa jak mała cewka.
Może minimalnie tłumić wysokie częstotliwości, ale przy normalnych długościach kabli jest to praktycznie pomijalne.
Pojemność
Kabel zachowuje się też jak kondensator.
Przy bardzo dużej pojemności może wpływać na stabilność wzmacniacza, ale w normalnych kablach to rzadko problem.
Co NIE ma większego znaczenia (wbrew marketingowi)
„Kierunkowość kabla”
„Wygrzewanie kabla”
Egzotyczne materiały typu srebro w typowych instalacjach domowych
Złocone kosmiczne wtyki (poza odpornością na korozję)
To są rzeczy, które nie mają sensownego uzasadnienia fizycznego w kontekście sygnału audio przy długościach kilku metrów.
Kiedy kabel ma realny wpływ?
bardzo długie odcinki (np. 10–20 m)
bardzo cienkie przewody
niskoomowe kolumny (np. 4 Ω)
słaby wzmacniacz
Wtedy różnice mogą być mierzalne, a czasem nawet słyszalne.
W praktyce – co wybrać?
Do domowego audio wystarczy:
miedź (OFC lub zwykła – bez znaczenia)
przekrój:
1,5 mm² – krótkie odcinki
2,5 mm² – standard
4 mm² – długie kable / mocne zestawy
I to wszystko. Nie trzeba wydawać setek złotych.
Podsumowanie
Z punktu widzenia fizyki:
tak – kabel ma znaczenie, ale tylko przez podstawowe parametry elektryczne
nie – „audiofilskie” kable nie robią cudów, jeśli zwykły kabel ma odpowiedni przekrój i długość
Dajcie spokój. Dysputy o tym jak na kablach za 5 tysięcy nagle muzyk wychodzi zza ściany, a obrócisz kolumnę o 25 stopni w lewo i już typ nie słyszy różnicy. Paranoja.
„Od czasy gdy kupiłem nowe kable głośnikowe, wrażenie obecności muzyków jest tak namacalne, że zaczęła mi domu ginąć heroina”
Sorki, nie mogłem się powstrzymać :D
Największy ubaw w dyskusjach o kablach, mają profesjonaliści, dla których kabel 5m to krótki odcinek, wtyki RCA używali dekadę temu, a kable za długie kable zasilające układają bifilarne. Wbrew pozorom, bardzo dużo jest kabli kierunkowych. Na przykład zasilający - mają rożne wtyki na swoich końcach. Podobnie jest z XLRami, oraz kablami gitarowymi, w których znaczenie ma miejsce podłączenia ekranu.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- następna ›
- ostatnia »










Wg specyfikacji produktowej kabla 2,5 mm2 oferowanego przez NU jego rezystancja wynosi 0,0049 Ω/m (jednej żyły). Czyli 5 metrów takiego dwużyłowego przewodu będzie miało ok. 0,05 Ω.