Nowa Unitra
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Mnie najbardziej się podoba stwierdzenie, że kable zasilające są kierunkowe, bo mają różne wtyczki na końcach. No bo faktycznie mają. Przedłużacze też. Więc też są kierunkowe :-)
P.S. To, że elektrony w nich płyną raz w jedna stronę a raz w drugą bo to prąd przemienny, to już taki drobiazg.
Niby kierunkowe- ale tylko użytkowo, bo przecież nie elektrycznie.
A mit kierunkowości rozwinął się z innego powodu - strzałek w nadruku na izolacji, które mają sens na scenie i w studio, gdzie w "kablowym spaghetti" kierunek ma znaczenie, bo mówi, gdzie mikrofon/ gitara, a gdzie wzmacniacz lub konsoleta. I to też jest tylko kierunkowość UŻYTKOWA, a nie elektryczna.
Nawet, gdyby istniała jakaś kierunkowość w przepływie prądu to byłoby to raczej zjawisko niepożądane, które należy zwalczać, a nie ukierunkowywać.
Niby kierunkowe- ale tylko użytkowo, bo przecież nie elektrycznie.
Niestety, ale niektórzy widzą/rozumieją to inaczej. Pisałem już kiedyś na tym forum, że byłem świadkiem jak sprzedawca w sklepie ze sprzętem top hi-fi pouczał klienta, że zakupione przez niego kable głośnikowe muszą być podłączone "strzałką do wzmacniacza".
Polecam badanie słuchu. Prawdziwe, nie takie proste z piszczałką i słuchawkami. Zobaczycie, do jakiej częstotliwości słyszycie liniowo, a od jakiej już tylko ze spadkiem paru dB co 0,1kHz. Wtedy sprawa kabli, wtyków, kierunkowości, złocenia, naskórkowości zjedzie jak przedszkolak ze zjeżdżalni na placu zabaw. Następnym etapem krwawego onanizmu audiofilskiego będzie słuchanie wyłącznie sygnałów z generatora o % zakłóceń niemierzalnym. Powodzenia.
Polecam badanie słuchu. Prawdziwe, nie takie proste z piszczałką i słuchawkami. Zobaczycie, do jakiej częstotliwości słyszycie liniowo, a od jakiej już tylko ze spadkiem paru dB co 0,1kHz. Wtedy sprawa kabli, wtyków, kierunkowości, złocenia, naskórkowości zjedzie jak przedszkolak ze zjeżdżalni na placu zabaw. Następnym etapem krwawego onanizmu audiofilskiego będzie słuchanie wyłącznie sygnałów z generatora o % zakłóceń niemierzalnym. Powodzenia.
Taka ciekawostka. Strata sluchu która jest uznawana za podstawę do ubiegania sie o odszkodowanie to słyszalność na tonach niskich. To jest uznawane za chorobę zawodową. Co roku robię audiogram i pogarsza mi się słuch w zakresie tonów wysokich i taką właśnie wiadomością pocieszyła mnie Pani laryngolog.
Polska nie tyle jest drugą Japonią co już przegoniła jeśli chodzi o ceny przynajmniej.
Taka jest różnica, pomiędzy gigantem technologicznym, który produkuje nie tylko elektronikę, ale i silniki, pojazdy, instrumenty, oraz ogrom innych urządzeń, a manufakturą.
Nie wiem jak pod kątem dźwięku, ale stylistycznie Yamaha bardziej mi siada - ładne, dyskretne wskaźniki. W rodzimym produkcie wskaźniki wyglądają trochę "siermiężnie-chińsko" dominując wielkością na panelu.
Choć wiadomo - kwestia gustu.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 248
- 249
- 250
- 251
- 252
- 253
- 254
- 255
- 256
- następna ›
- ostatnia »

















Podobno od tychże kabli gitarowych rozwinał się ów mit kierunkowosci kabli wszelkich.
Włodek