Radio elizabeth DSH 101 cichy prawy kanał
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Kolejny raz zrobiłem pomiary, sygnał z kompa
Najpierw 250Hz póżniej 1kHz i na końcu muzyka
Wszystko jest tak samo jak pisałem wcześniej
Słyszalna różnica zaczyna się od C160 i ciągnie się do końca czyli przez C164 i C170. Sygnał naC160 jest wyrażnie cichszy niż na C161 .
Poziom sygnału w tym punkcie pomiarowym czyli na minusie C160 wyrównuje się po wylutowaniu C160. Nie snuje już domysłów bo znowu dostanę po łapkach ale wg mnie usterka zaczyna się od C160 wzwyż. Co o tym sądzicie. Co mogło paść.
Może, powtarzam, MOŻE być jakieś oporowe zwarcie na ścieżkach, lub któryś kabelek ma przetarcie i daje w szkołę. Zrób zdjęcie druku płytki przedwzmacniacza.
C166 sprawdzony? (4,7uF)
C166 to zdaje się jedyny dobry trop, tylko tu jest taki haczyk, że przerwa w tej linii, a raczej brak obciążenia da taki zwiększony poziom sygnału na kolektorze T114 i tym samym na bazie T116.
I utwierdza się, że informacja kolegi Zarośniętego o zwiększonym poziomie w tym kanale była prawdziwa.
Jutro się tym zajmę. Dzisiaj już jestem na tyle zmęczony, że nawet nie wiem czy tymi dwoma elektrolitami się zajmowałem.
Dzięki za poradę.
Może się i zajmowałeś, ale w temacie dopiero Piotr zwrócił uwagę na ten kondensator.
Może masz tam wlutowany styroflex -kondensator stały i badanie miernikiem pokazywało brak zwarcia , -uznałes go za sprawnego, a tam jest zimny lut lub przerwa w obwodzie.
Witam Wszystkich.
Koniec wieńczy dzieło.
Pewnie, że się zajmowałem C166 tyle tylko, że on dotyczy prawego kanału a tylko nim jak zafiksowany się zajmowałem, dlaczego?, bo grał ciszej. Do głowy mi nie przyszło, że wskutek awarii może być głośniej, choć o tym pisałem bo takie miałem spostrzeżenie, ale nie byłem tego pewny .
Dzisiaj wymieniłem C167 co było ze względu na jego umiejscowienie nie lada wyzwaniem. Elizabeth gra jak nowa.
Poświęciłem na tę naprawę 7 dni po wiele godzin dziennie, to dużo. Wiele się nauczyłem. Dziękuje wszystkim za pomoc.
Temu koledze który podpowiedział słuchawki, pewnie w przyszłości się to przyda.
Piotrowi K za właściwy trop , również Rosjakowi.
W logiczną całość ułożył się mój wcześniejszy pomiar napięcia na głośniku. Przy niewielkiej głośności na jednym kanale było 4V na drugim 12V. Ktoś z was wyliczył moc, która była zbyt wysoka. To radio ma przecież 12 W mocy. Wówczas wydawało mi się, że może coś zle pomierzyłem.
Wielu z was mnie również przeczołgało, nikt jednak nie powiedział, że w życiu ma być łatwo. Dlatego dziękuje wszystkim.
Jeszcze jedno.
Grzegorz , dzięki tobie wyeliminowaliśmy tranzystory.
Dzięki.
No i jako pierwszy podjąłeś temat.
Dzięki.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- następna ›
- ostatnia »











Przeczytaj to co napisałem i weź sobie do serca. Jeżeli masz ocenić jakość i czystość sygnału, to nie możesz się posiłkować sygnałem innym niż przebieg sinusoidalny. Jest łatwy w ocenie (szkoda, że nie masz dostępu do oscyloskopu, wówczas szukanie sygnału, porównywanie go ze źródłem, to czysta uciecha) i w dzisiejszych czasach sinus z pasma akustycznego jest dostępny w sieci i to
jakiej częstotliwości chcesz. Zrób to, co napisałem wcześniej i nie obrażaj się jak prezes na przewodniczącego. ;-)
Wiemy JAK jest wstawiona płyta radiowa w Elce, niestety żeby ją fotografować od góry, trzeba trochę kombinacji. Tym bardziej, jeśli cokolwiek w przedwzmacniaczu wylutowywałeś, to obejrzenie jej pod lupą jest po prostu konieczne. Nie dziw się frustracji niektórych kolegów CHCĄCYCH i naprawdę mogących pomóc. Mamy tutaj zalew tematów typu "to mi nie świeci, co może być?". Mieliśmy parę miesięcy temu pacjenta, który w niewybrednych słowach wyzywał wszystkich jak leci. Jakiś psychiczny chyba. Gdy ktoś chce pomóc, zadaje pytania i oczekuje odpowiedzi dokładnie na zadane pytania. Jeżeli takowych nie otrzyma, to jak myślisz, nabierze ochoty do pomocy, czy wprost przeciwnie? Odpowiedzi nie muszą być natychmiast, to nie szkoła. Jedni potrzebują więcej inni mniej czasu na sprawdzenie i "załapanie" o co chodzi. Ale nie można wymagać, że się ktoś domyśli co posiadacz uszkodzonego sprzętu zrobił, a czego nie, bo nie mógł czy nie chciało mu się czegoś rozkręcić. No i o tym napisał dopiero kilkanaście czy parędziesiąt postów później. Klasycznym przykładem są przełączniki suwakowe z/o w magnetofonach. Żeby to naprawić, trzeba taki przełącznik wylutować (a to trzeba naprawdę potrafić, żeby nie uszkodzić druku i samego przełącznika) i go rozebrać. Jak napisałem jednemu z forumowiczów, że gdy się chce dobrze czy bardzo dobrze przestroić radio, to trzeba mieć wiedzę i narzędzia. Wypisał na pw elaborat, który po przeczytaniu paru zdań olałem. Zarzucał mi małostkowość i wywyższanie się. Zacząłeś temat, więc postaraj się go dokończyć. Zapewniam Cię, że mieliśmy wiele chimerycznych wpisów osób, którym się wydaje iż są alfą i omegą. Nie uważam akurat Ciebie za tego typu człowieka. Nie zrób czegoś, żebym nie musiał zmienić zdania. Nie spiesz się, lepiej sprawdzić coś spokojnie i dokładnie, niż po łebkach. Elektronika nie znosi chaosu i pośpiechu. Ale się rozpisałem... Konkluzja. ALBO zrobisz to o co Cię prosimy, albo nie będzie pomocy z naszej strony.
PS czy płytka przedwzmacniacza wygląda u Ciebie tak? Jeśli tak, to w czym problem jest ze zrobieniem zdjęcia?
Wszystko rób tak, żeby nie trzeba było po Tobie poprawiać. Miłego dnia.