Bernard GS 434 - uzdatnienie na lata pracy
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Słyszałem, ze to łapówkarze pierwszego sortu - przepuszczą nie taką hecę :-)
Słyszałem, ze to łapówkarze pierwszego sortu - przepuszczą nie taką hecę :-)
Drugiego, zaraz za prawnikami ;-).
Czarnych zestawów głośnikowych w kościele wpisanym do rejestru zabytków nie chcieli przepuścić, bo nie pasowały stylistycznie do ołtarza. Więc zrobiłem całe zestawy od podstaw we właściwym kolorze.
I właściwej mocy ;-)...
Po tej słusznej zmianie, gdy organista miał akuratny humor, to przyspieszał wyciek wiernych dając uczciwie po dolnych rejestrach. Ryk był taki, że niewyróbka. Stary tynk się okruszył, więc odnowiono kościół ku uciesze konserwatora zabytków :-).
W tym kontekście zastanawiam się, co zrobi tata nowej właścicielki gramofonu i 2 x ZG 30C w pokoju 5 x 5 m. Dobrze, że budynek wolnostojący, bo w bloku to sąsiedzi by mnie prędko znaleźli :-(.
Ciekawe podejście do tematu. Tylko ten headshell plastikowy. To do pilnej wymiany nie dość, że pamiętam z przeszłości często krzywy i nie da się wyregulować azymutu. Nawet tani headshell audiotechnica będzie lepszy niż to co jest na stanie.
Podejście do tematu jest tu determinowane wieloma okolicznościami, o których nie ma potrzeby pisać.
Schodek wyżej to może z czasem i zależnie od okoliczności nieprzewidywalnych.
Przyszedł wzmacniacz Sony, porobiłem oprzewodowanie, podłączyłem.
No i się zdziwiłem nieco :-).
Chodzi ten zestaw jak dla mnie zaje...fajnie. Na polskiej wkładce w niewiadomym stanie ostrza igły i ze wspominanymi wcześniej ZG 30C po generalce.
Przestrzeń jest, proporcje są OK., wyrazistość bez zarzutu. Wzmacniacz bardzo prosty w obsłudze, bez łechtaczy i wodotrysków ale gra uczciwie. Próbny odsłuch odbył się z płyty na fotce.
Gramofon jak na razie w porządku, prędkość trzyma "na dębowo". Ktoś mi podpowie, jaki nacisk najlepiej ustawić dla Mf100 ?
Jak na pierwszy zestaw audio dla młodej panny jest IMHO dużo lepiej niż zadowalająco.
Jutro przekazanie zestawu, może nowa użytkowniczka sama się wypowie ;-).
Mf100
2g
I jeszcze fajna strona o wkładkach, igłach, gramofonach.
http://technique.pl/mediawiki/index.php/Replay_czyli_powr%C3%B3t...
Tę stronę już linkowałem na Unitra Klubie. Wiele wyjaśnia w kwestii wkładek Mf. Nawet niektórzy niedowiarkowie i krytykujący je teoretycy przejrzeli trochę na oczy po lekturze.
Wg mnie, te wkładki i igły były (są) zupełnie przyzwoite, choć oczywiście nie był to wówczas jakiś top. Do dziś stosuję je zamiennie z Shure M44MB i oczywiście Shure jest lepsza, ale Mf też nie mają się czego wstydzić.
Na podstawie danych zamieszczonych przez Kolegę @2405s wykonałem pierścień redukcyjny. Zrobiłem delikatną fakturę kierunkową powierzchni, żeby pulsował światłem odbitym co pół obrotu :-).
Właśnie na własne uszy (słabe bo słabe, ale jeszcze działają) przekonałem się dziś, że Mf100 rzeczywiście nie ma się czego wstydzić.
Przegląd wzmacniacza w trakcie, ale to nie Unitra, choć dobrym wzorem do podpatrzenia mógłby być. Niewykluczone, że dla Nowej Unitry też. Po przeglądzie sprawdzę jego parametry, bo deklarowane są wręcz znakomite.
Wymieniłem fatalnie wyglądające śruby wsporników osłony wierzchniej. Ślady pokaleczenia łbów śrub regulacji oporu zacisków świadczyły o częstym ich używaniu. Toteż zmieniłem je na dorobione śruby moletowane z dużymi łbami, takie do ręcznego dokręcania.
No ale to jest niedopuszczalna ingerencja w "oryginalność historycznych rozwiązań" - takie wstawianie w widocznym miejscu śrubek "nie z tamtej epoki":)
Konserwator zabytków by tego już nie przepuścił:)
Konserwator to nic, gorzej z klubowiczami UK. Zwłaszcza, że niekoniecznie musi się podobać wszystkim mariaż GS434 z Sony i ZG30C. Ale taki akurat "made in Japan" się trafił w pilnej potrzebie i przystępnej cenie.
Co ciekawe i dla mnie miło zdumiewające, to układ stopni końcowych i sposób zaprojektowania płytki mocno przypominają pewną rodzimą jednostkową konstrukcję z dawnych lat, którą z pewnych powodów darzę niejakim sentymentem ;-).
Jedyne, co w nim musiałem zrobić to likwidację druciarstwa na wduszonych i podłączonych przewodami ponadgabarytowych 6800uF/63V. Ze zgrubnego oszacowania wyszło, że to i tak za mało, więc dobrałem 4x4700 pasujące wymiarami, dowierciłem otwory w płytce i wyglądają teraz od góry jak fabryczne.
Sprawdziłem podstawowe parametry, są trochę lepsze od deklaracji producenta.
Przyswoiłem też całą lekturę podpowiedzianą przez @2405s na temat polskich wkładek Mf1xx, polecam zainteresowanym ;-).
Teraz na temat gramofonów wiem już małą odrobinkę więcej niż zero absolutne, więc niebawem przyjdzie kolej na drugiego GS434 (dawcę - nie całkiem dawcę), oczekującego Fryderyka i tego biedaka ze śmietnika i ciemnego kąta, też Bernarda, ale już odsprężynowanego G-603.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- 15
- 16
- 17
- następna ›
- ostatnia »














Konserwator zabytków by tego już nie przepuścił:)
Moje UNITRy: GS431, GS470, Daniel G1100fs, WG-415 LUX, AMATOR2, Śnieżka R206, ELIZABETH, AT9100, M9012, M2405S.