Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
A ten kaseton na nieboskłonie to co to, latający dywan ?
@klexmix
Magnetofon, kasety, taśmy fetyszem? Nie nazwałbym tego tak. Po prostu fajne uzupełnienie przygody i doświadczeń z zapisem, odtwarzaniem, słuchaniem muzyki. Pomijam inne, pozamuzyczne zastosowania.
Ty Damian zgrywasz do .flac i odtwarzasz w Foobarze. Ja np, rzadko, ale zdarza się, tworzę sobie kompilacje audio CD i wkładam płytę do odtwarzacza, co sprawia mi zdecydowanie większą przyjemność niż odtwarzanie nawet najlepiej brzmiacego pliku z komputerowego odtwarzacza, choć dla ucha to chyba bez różnicy (o ile mamy sensowny wzmacniacz i kolumny). Jeszcze większą mam radość gdy słucham muzyki widząc kręcące się szpule, czy płytę winylową na talerzu gramofonu. Niewątpliwie wynika to też z wieku i dawnych doświadczeń, co tylko dodaje smaku temu wszystkiemu i cieszy, że nadal można z tego korzystać. Za fetysz, innego bożka czy jakiegoś złotego cielca, któremu miałbym czołobitność oddawać tego nie uważam.
Płyty sam mam i sam nagrywam, bo to najlepszy analogowy nośnik wg mnie, a schowek w samochodzie jest ich pełen.
Jeszcze większą mam radość gdy słucham muzyki widząc kręcące się szpule, czy płytę winylową na talerzu gramofonu. Niewątpliwie wynika to też z wieku i dawnych doświadczeń, co tylko dodaje smaku temu wszystkiemu i cieszy, że nadal można z tego korzystać. Za fetysz czy innego bożka, czy złotego cielc, któremu miałbym czołobitność oddawać tego nie uważam.////////Wojtek podzielam Twoje zdanie 100/100 !!!
Płyty sam mam i sam nagrywam, bo to najlepszy analogowy nośnik wg mnie, a schowek w samochodzie jest ich pełen.
Analogowy? Masz tłocznię winyli? ;)
Tfu, miało być fizyczny nośnik. :-)
Chodzi oczywiście o CD.
@Edgor13
Efektowny ten wawski skyline, nawet bez te szybe.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 154
- 155
- 156
- 157
- 158
- 159
- 160
- 161
- 162
- …
- następna ›
- ostatnia »











Mimo, że jeszcze wychowałem się na kasetach, to dla mnie mogą nie istnieć.
Magnetofony to już jest tylko fetysz i nisza dla hobbystów.
Czarne płyty jakoś lepiej się trzymają, jeśli chodzi o dzisiejszą popularność.