Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Pamiętam, że gdy jechałem Komarem pod saturator na wodę sodową z sokiem, to jedną ręką trzymałem szklankę, a drugą kierownicę.
Ale to były inne czasy.
I saturatorów też nie ma, bo....?
To witam w klubie ogarniętych :-). Zdarzyło mi się raz i drugi jeść loda na MZ-tce, od Żoliborza (dobre lody tam dawali) do centrum. Kask SHOEI, zamknięty.
Ale przy wyczynach kolegi to czysta amatorka, domyślcie się, co on robił z pasażerką podczas jazdy między Radzyminem a Wyszkowem na enduraku w środku nocy...
Pamiętam, że gdy jechałem Komarem pod saturator na wodę sodową z sokiem, to jedną ręką trzymałem szklankę, a drugą kierownicę.
Ale to były inne czasy.
I saturatorów też nie ma, bo....?
Jechałeś pijąc, czy piłeś jadąc? ;) Szklankę po wypiciu trzeba było oddać saturatordessie. Wiem - jeździłeś naokoło saturatora ze szklanką w lewej dłoni, drugą, prawą trzymając kierownicę, bo musiałeś jakoś dodawać czy ujmować gazu. Jeśli to był Komar sport, to trzeba było się dodatkowo pochylić. Istna ekwilibrystyka.
To tak dla humoru :))
Piłem stojąc przed dystrybutorem, a kierownicę trzymałem po to aby motorowera nie zwędzili.
Szklanka nie była jednorazowa przecież.
To w odniesieniu do młodego, który pojechał do sklepu skuterem, a wrócił pieszo z nosem w smartfonie zapomniając skutera.
Właśnie wcześniej pisałem, że szklankę trzeba było oddać. :) Z młodym to faktycznie komedia. Dziękuję. Już nie śmiecę o "szklankach".
Z młodymi motocyklistami bywają śmieszne sytuację.
Kuzyna syn kupił Mzet-kę.
Po godzinie jazdy rozładowany akumulator i pchanie do domu.
Pytam czy sprawdzał miernikiem ładowanie.
Nie ma miernika.
Poleciłem kupić najtańszy i zgodnie z książką napraw sprawdzić.
Za tydzień widzę przez okno znowu pchanie.
Nie było ładowania.
Diagnoza młodego- regulator napięcia.
Zakupiony elektroniczny bez zmian.
Wujek się zlitował.
Pomiar ładowania -brak.
Podłączenie regulatora-prawidłowe.
Przewody prądnica- regulator ok.
W prądnicy brak szczotek- nie ok.
Kupić zamontować.
Pytam młodego, jakieś wnioski na przyszłość?.
Nie męczyć się samemu, tylko od razu wujka atakować odparł.
Jechałeś pijąc, czy piłeś jadąc? ;)
Wars wita!
Zacny pojazd. Fotel jak w Rolls Royce. ;)
Zmotywowałeś mnie. Wychodzę z jamy, choć aura taka sobie.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 177
- 178
- 179
- 180
- 181
- 182
- 183
- 184
- 185
- …
- następna ›
- ostatnia »










Gdyby Twój młodszy kolega zrobił synkowi z tyłka jesień średniowiecza kabelkiem od rozrusznika, to by sobie rozkojarzeniec zaraz przypomniał gdzie i po co żyje.
Instrukcję postępowania w takich patoprzypadkch podał dawno temu Julian Tuwim w wierszyku o Słoniu Trąbalskim. Tylko z tym wiązaniem supła na trąbie mogłyby być problemy, ale to też do zrobienia ;-).