Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Widzę, że masz zajęcia do końca żywota.
To nie pozwoli z wiekiem klapnąć na tyłek.
A jeśli ten piec o którym wspominasz to prawdziwy taki ważący z 1500kg, to go zostaw w spokoju.
W nim jak wygaśnie to i 2 dni będzie promieniował ciepłem.Piec do przestawienia, kuchnia do liftingu. Oba żródła dostaną opcję przeszklonych drzwiczek żaroodpornych, uwielbiam widok ognia.
Bedzie fajny pieco-kominek z "dochówką" i kuchnia z piekarnikiem żeliwnym do powolnego pieczenia mięs.
Ps.
hi hi Zbychu owszem mam zajęć od groma na zaś. Nawet się śmieję, że aby je wszystkie "podomykać" to musiałbym żyć kolejne 60 lat :) . Pod warunkiem, że nic nowego mi nie wpadnie do głowy :) .
W domu u mojego śp. dziadka piece kaflowe stały w ścianie działowej, ogrzewając dwa pomieszczenia jednocześnie. U Niemców było inaczej?
I z tego co pamiętam to w kuchni na fajerki i z rurką ochronną na brzegu była "duchówka" a nie "dochówka".
Dochówka i duchówka w zależności od regionu stosowane.
Co do ustawienia pieca, to w zależności od potrzeb i możliwości technicznych /ściana działowa prostopadle do kominowej/.
W moim domu pięć pieców ogrzewało pięć pokoi wielkości od 25 do 30 m2.
I do tego kuchnia kaflowa.
Sporadycznie spotykało się piece węglowe do grzania wody w łazienkach.
Czemu sprzedający w dziale giełda nie stosują się do regulaminu i nie podają cen?
Wstydzą się?
Nie ma "cena do uzgodnienia".
Ma być podana.
Jedno ogłoszenie usunąłem, reszta jest okej.
Jedno ogłoszenie usunąłem, reszta jest okej.
Tego Radmora to moim zdaniem za darmo nie dostaniemy.
Co to znaczy "cena:?"
I jeszcze Jubilat gdzie cena jest podana drobnym drukiem.
To sprzedający nie potrafi wypełnić trzech rubryk poprawnie.
Nie zauważyłem nawet tego radmora.
Nawet na takich Hawajach gdzie nie trzeba instalować ani grzania ani klimy, mają za to wybuchy wulkanów, a i tsunami też się może trafić.
Niedawno miałem okazję odwiedzić - klimatyzacja jest konieczna i występuje w prawie każdym domu. Przede wszystkim w celu osuszania wilgotnego powietrza, a latem wiadomo - by chłodzić. :)
To musiało się coś zmienić. Lata temu za klimę służył wiatrak pod sufitem, a zamiast litej tafli szkła w oknie były paski szklane - żaluzja. I to dawało piękny przewiew. Na Big Island z samego rana deszczyk (codziennie!) a potem przez resztę dnia słonko i temp ok 24 st C Ale pewnie globalne ocieplenie ich dopadło i musza się klimatyzować.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 443
- 444
- 445
- 446
- 447
- 448
- 449
- 450
- 451
- …
- następna ›
- ostatnia »













Nie do końca się z tym zgadzam. Wystarczy popatrzeć na nowoczesne biurowce, które są ogrzewane/ochładzane nadmuchowo, że betonowe budynki nie stanowią tutaj problemu.
Na pewno w budownictwie szkieletowym jest łatwiej (taniej) zainstalować całą instalację nadmuchową, bo dużą jej część można schować w stropach/podłogach.
Niestety, ale to jest problem miejscowego ogrzewania nadmuchowego. W systemie centralnym masz zainstalowany nawilżacz, który automatycznie kontroluje wilgotność. W związku z tym masz taki poziom wilgotności jaki Ci odpowiada. Latem za to klima osusza powietrze, co jest ważniejsze niż samo chłodzenie. Szczególnie jak często jest 95% wilgotności.
Przez pierwsze 20 lat swojego życia mieszkałem w domu z piecami kaflowymi. I muszę powiedzieć, że tylko raz cieszyłem się z takiego rozwiązania. Było to zimą 78/79, gdy cała Polska zamarzła. Ciepłownie nie miały opału i wiele budynków nie było ogrzewanych. Przynajmniej w mojej okolicy. Ja natomiast po powrocie ze szkoły zapalałem sobie w piecu i miałem miłe ciepełko. Po jakichś dwóch tygodniach wszystko wróciło do normy, a mnie trafiał szlag, że codziennie muszę palić w piecu.