M601SD "Marcin" naprawa generalna
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Parowany technologicznie, one są we wspólnej obudowie.
Schodkiem, na którym zatrzymałem postęp napraw V640 jest pasmo przenoszenia. Oryginał daje liniowo do ok. 150kHz, TLE2071/-72/-74 nie niesie aż tak wysoko (chyba na 40kHz kończą się jego możliwości). Ponadto mimo oryginałów Texasa do prób niepokoiło mnie jego nagrzewanie się już przy zasilaniu 9V. Może trafiłem podróbki ? Kurcze, łudziłem się nadzieją, że tego laserem palonego logo TI może nie podrobią tak bezczelnie. Kupowałem całą laskę, z naklejką Texasa.
Pokładam jeszcze jakieś nadzieje w scalakach wizyjnych, one drą równo do 5 MHz i wyżej, tylko prądy maleńkie i stabilność taka sobie.
Potencjometry dobrze jest nasmarować na powierzchniach trących suwaka (nie na ścieżkach przewodzących) odpowiednio gęstym, niewysychającym mazidłem dla "letkiego i miętkiego pomykania" jak powiedzieliby nasi praszczurowie ;-).
Tylko nie kremem Nivea, bo nie dość, że wysycha to jeszcze rozsiewa zapach zupełnie nie kojarzący się z magnetofonami. Z innym hałaśliwym zjawiskiem to już owszem, jak się tam komu trafiło ;-).
To pierwsze zjawisko spotkałem już raz w naprawianym sprzęcie, to drugie dużo częściej niż raz i nie w sprzęcie... A nie, zaraz... W autach też potrafią drzeć japę :-))).
Płytki należy wymontować z chassis i wyczyścić z osadów. Przełączniki też do sprawdzenia, ale już po rozebraniu, umyciu styków w IPA i nasmarowaniu, gdzie trzeba.
Przy okazji ciekawostki na ostatnim zdjęciu - ktoś z Was widział M602SD ? Płytka ma logo zdaje się Sanyo i wykonanie też raczej Skośnych (metalizacja otworów, soldermaska, ichni wzór prowadzenia ścieżek, materiał), a oznaczenia modelu są polskie. Zagadka...
M602SD chyba nie ujrzał światła dziennego, przynajmniej w sprzedaży. Może gdzieś tam w zakamarkach COBRESPU jakiś prototyp był. W reklamówce pojawia się chyba jako element zestawu ZM-6000 choć nie jest to pewne, bo nie są dostępne zdjęcia w dobrej rozdzielczości. Podobno od M601SD miał się odróżniać przede wszystkim rodzajem zastowanego układu redukcji szumów, poza tym w zestawie ZM-6000 ma on pokrętła, inne przyciski itd. Zasadniczo tylko ogólny układ jest zbliżony.
Zresztą na pewno o tym wiesz Andrzeju.
[...] Zresztą na pewno o tym wiesz Andrzeju.
Tera to taa...;-)
Nie, nie wiedziałem, dzięki za obrazek. Nie przypominam sobie, żebym taki kiedyś widział.
Ciekawe, dlaczego tego nie dokończyli, wygląda obiecująco.
Mnóstwo pracy ludzi z COBRESPU poszło na marne, nie tylko w tym przypadku.
No racja... Wygląda na spolszczoną wersję Marcina.
Chłopaki z ZRK mieli chyba jakąś słabość do ISOSTATów, albo dyrektywę, żeby wpychać je gdzie się tylko da. W sumie były produkowane w kraju, na licencji. Mikroprzełączniki ("krańcówki") Crouzet też. Nie wiem, czy to za sprawą zastrzeżeń patentowych, czy niedostatków inwencji twórczej, ale co i rusz to jakaś licencja, jakby nasi nie mieli pomysłu na coś lepszego. A wiem, że mieli i to dużo. Tylko te pomysły nosiły zbyt młode głowy, a stare d..y miały dobry klej do stołków.
Sensory wywalono prawdopodobnie z powodu deficytu tranzystorów. Jakby fotoczujnika refleksyjnego nie dało się tam wstawić, elementy do takiego były produkowane w kraju w dostatecznej ilości. Na Wolumenie też urodzaj w niskich cenach, zachodnich producentów.
Za przebąknięcie o pilocie na IR do Marcina to pewnie hejt i ostracyzm zapewnione.
Taki mieliśmy klimat ;-).
Co mi się nie podoba w M601SD ?
Silnik przewijania. To szczotkowy PM z wewnętrznym stabilizatorem... stykowym odśrodkowym. Tak, bez elektroniki, jeśli nie liczyć trzech elektrolitów i trzech oporników, wszystkie wirujące zamontowane na wirniku. Ciekawe co się dzieje w takim kondensatorze pod wpływem siły odśrodkowej działającej w długim czasie ?
Działa to tak, że styki na wirniku rozwierają się przy pewnej prędkości obrotowej, rozłączając jedną z trzech cewek uzwojenia i zmniejszając tym moment obrotowy, ale ŚREDNI, bo silnik wyraźnie szarpie w tym momencie, co da się odczuć palcami trzymającymi go przy pracy. Czyli cały czas nieregularnie drga, bo styki pracują też nieregularnie. Wprawdzie silniki o tej samej zasadzie działania widywałem w różnych japońskich prostych kaseciakach na napędzie wszystkiego i jakoś to działało, ale w takim lepsiejszym to jakoś tego nie widzę dobrze. Niby tylko napęd zwijania może mieć znaczenie, ale on też potrafi nieźle namieszać w parametrze W&F. Więc tutaj będzie modyfikacja eliminująca to, co mi nie pasuje. Na końcu pomiary pokażą, czy coś się zmieniło na lepsze, a może na gorsze - zobaczymy.
Druga rzecz to podparcie (łożyskowanie) kół zamachowych. Ważą swoje, a wałki fi 2,48 długie i pierwsze łożysko daleko od środka ciężkości koła. Ugina się więc biedaczek wałek pod jego ciężarem w sposób widoczny.
Jeszcze mocniej ugina się od siły naciągu paska. Gdy rozrysować układ wektorów sił tam działających to okazuje się, że łożyska nie mają lekko i długo nie pożyją w dobrym stanie. Może to stąd te aż 0,15% W&F podawane w opisie technicznym M601SD ?
Na moje oko taka mechanika powinna zapewniać dwa razy mniej.
Więc to też do poprawki, pewnie trzecim łożyskiem na usztywnionym wsporniku tylnym z eliminacją prowadzenia promieniowego tym środkowym. Pozostanie jednak ono na swoim miejscu, bo jest potrzebne jako oparcie w kierunku osiowym.
Na okrasę: pacjent ;-).
Ale ten obrazek to MS6010. A nie 602.
Super, że dodałeś to zdjęcie. Dlatego bez pewności pisałem "chyba" i "nie jest to pewne". Gdyby się jeszcze gdzieś ten 602 odnalazł.
@Krecik
Piszesz Andrzeju o isostatach. Wydaje mi się, że tylko są one w tym MS-6010 na dole, czyli selektor rodzaju taśmy, włącznik CNRS itd. Te od funkcji magnetofonu to zamiast sensorów zapewne przełączniki kontaktronowe, takie jak w gramofonie z tego zestawu GS-6010, czyli w bezsensorowym Danielu.
https://unitraklub.pl/opis/21839
EDYCJA - już doczytałem: "Sensorowe przełączniki funkcji znane z M-601 SD zastąpiono tutaj łącznikami kontaktronowymi firmy Dolam stosowanymi najczęściej w klawiaturach komputerowych Mera.
Przepraszam za zamęt.
Fascynuje mnie ten opis magnetofonu:
https://unitraklub.pl/opis/21838
Z dwu względów - cyt. "Cywilną” wersję tego magnetofonu w kolorze srebrnym można było spotkać na targach Poznańskich i przy okazji różnych technicznych wystaw Unitry pod symbolem M-604SD. Co to był za twór?
Druga kwestia to mikre jak na tę klasę parametry tego decka, szczególnie słabe pasmo przenoszenia: dla taśmy żelazowej 40-10000 Hz, dla taśmy chromowej 40-12500 Hz. Toż już tapeciak M532SD o konstrukcji rodem z MK-125 miał pasmo 40-14000 Hz.
https://unitraklub.pl/opis/21839
Generalnie jestem tylko skromnym teoretykiem w tych kwestiach i są to takie zwykłe spostrzeżenia pasjonata - laika i zapewne fachowcy w tym temacie, tacy jak Ty, czy Kol. kaf dawno o tym wiedzą. Nie piszcie zatem, że Ameryki nie odkryłem :))
Spoko, nawet powtórne odkrycie Księżyca coś by wniosło, choćby kij w mrowisko i ożywienie w temacie ;-). A tu nie Księżyc na wokandzie, tylko bardzo mało znany polski sprzęt, nie widziałem takiego na żywo wcale. Myślę, że nie tylko ja.
Z umiarkowanie doskonałymi parametrami ;-) to raczej jasne - polskie głowice. Sony były za dewizy. Wewnątrz też już pewnie większość krajowych elementów.
Te kontaktrońce Dolamu były także w Koncertach - chyba te właśnie ? Dobre, pewne w działaniu, trwałe i niezawodne.
A Marcyś dalej męczony... Generalnie jest co robić, ale w z grubsza dobrze wykonanym egzemplarzu przyjemnie się pracuje. Nie bolą oczy od tej często spotykanej gdzie indziej nędznej partaniny.
Jakieś obrazki chcecie ?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »















Parowany fet nie wiem czy ma sens. To powinien być jeden fet "dwa w jednym".
Ale przecież opamp z dual fetem na wejściu to żaden problem. Odkąd wynaleziono TL081. Czyli no jakoś od połowy lat 70. Problem się pojawia, gdy szukamy czegoś z konkretnymi parametrami. Mam w szpargałach gdzieś taką tabelkę "jaki wzmacniacz by tu podszedł zamiast", Bo Vkę z uwaloną hybrydą naprawiałem dobre 8 lat temu, około. Z puli jakiś 10 modeli tego co można kupić w obudowie THT, najlepiej się sprawdził TLE 2071. Jeden V640 tak naprawiony jest u mnie w umiarkowanym codziennym użytkowaniu.