M601SD "Marcin" naprawa generalna
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Tak, teraz już jasny ;-). Musiałem go deczko przytępić od szczytów.
A tak wygląda popychacz (albo cięgno,jak kto woli - pracuje w obie strony; obrazek). Lewy ogranicznik już jest wklejony, prawy z odpowietrznikiem leży sobie obok poglądowo, ale też będzie wklejony po założeniu tłoczka na popychacz.
Ta biała podkładka to uszczelniacz PTFE. Ma działać jako zaworek jednokierunkowy.
Spore trudności ujawnione przy rozpoznawaniu tematu sprawiła fabryczna sprężyna skrętna otwarcia kieszeni. Rzecz w tym, że w pierwszych kilku milimetrach skoku otwarcia (patrząc powiedzmy na górną krawędź kieszeni) sprężyna ta wywiera bardzo małą i niejednoznaczną siłę, bez powtarzalności. Jest to efekt układu mechanicznego quasi-zatrzasku, w jakim pracuje ta sprężyna i dużych strat tarcia w miejscach jej osadzenia/zaczepienia. Gdyby na tym początkowym odcinku otwarcia działało jeszcze tłumienie, to kieszeń otwierała by się bardzo długo albo i wcale, tak losowo. Więc tłumik musi mieć na tym odcinku jałowy skok, bez tłumienia i bez innych oporów.
Za to pod koniec skoku tłumienie musi być silne, aby kieszeń osiadła łagodnie i bezdźwięcznie na gumowych zderzakach-ogranicznikach.
Pomiędzy początkiem a końcem tłumienie powinno mieć możliwość regulacji, aby uzyskać szybkie, ale eleganckie otwarcie. Do tego powinno być ono powtarzalne.
Niby taka prosta sprawa... Ale teraz przynajmniej domyślam się, na czym poddał się konstruktor i nie zrobiono tego fabrycznie.
Udało się wykombinować akceptowalne rozwiązanie, teoretycznie spełniające powyższe wymagania.
Filmik z testów zapewne zobaczymy?
Najwięcej pacy zawsze z prototypem, potem drobne poprawki i wtedy można zamawiać gotowe mechanizmy.
Proszę, przemyśl czy takie rozwiązanie mógłbyś zamontować do powierzonego Marcina, oczywiście nie za friko.
Filmik z testów zapewne zobaczymy?
Mam za słabe łącze na filmik, ale coś pokombinuję, bo wypadałoby w tym przypadku pokazać działanie.
Najwięcej pacy zawsze z prototypem, potem drobne poprawki i wtedy można zamawiać gotowe mechanizmy.
Proszę, przemyśl czy takie rozwiązanie mógłbyś zamontować do powierzonego Marcina, oczywiście nie za friko.
Tak właśnie jest, zdaje się, że przerabiałeś już nie jeden temat prototypu i wdrożenia ;-).
Pewnie, że mógłbym, ale poczekaj jeszcze momencik, bo będę sprawdzał także wersję "vabank". Jutro od rana frezowanko wspornika pod serwo.
Będziesz miał do wyboru jak dobrze pójdzie.
Już sprawdzony - działa aż nadto dobrze. Można zrobić mniejszy gabarytowo, bo możliwości tłumienia przy pracy ze zwykłym olejem silnikowym (Valvoline 20W40) jako środkiem uszczelniającym tłoczek znacznie przekraczają potrzeby.
Teraz podejście do wersji "Vabank", czyli z elektroserwomechanizmem dającym możliwość nie tylko tłumienia otwarcia, ale pełnej kontroli całego procesu w obu kierunkach z automatyzacją z klawiatury. To znaczy na przykład (taki wstępny zamysł ;-)): przytrzymanie funkcji STOP przez ca. 1 sekundę otwiera kieszeń, polecenie START lub "<<", ">>" zamyka ją i dalej następuje normalna realizacja polecenia (przesuw lub przewijanie).
Ponadto kusi mnie jeszcze wersja najprostsza i najtańsza, ale niezbyt doskonała, czyli ta z tłumieniem wiskotycznym. Prawdopodobnie tłumiki spróbuję zainstalować wprost na osiach obrotu kieszeni.
Na fotkach kolejno:
- oryginalna sprężyna otwierająca kieszeń - to rozwiązanie wprawdzie jest bardzo proste i tanie, ale efekty działania już znamy i nie podobają się one Nam; sprężyna nie dociąga kieszeni do zderzaków nawet w pozycji pionowej (normalnej) magnetofonu, a w poziomie kieszeń otwiera się tylko do połowy skoku. Moglibyście to sprawdzić, czy w Waszych Marcinach też tak jest ?
- tłumik kompletny jeszcze nie zamknięty (będzie zamknięty "na amen", nierozbieralny aby wydłużyć czas pracy powyżej całej reszty minimalizując parowanie oleju);
- sposób podczepienia popychacza do kieszeni przegubem kulistym;
- zainstalowany tłumik w obydwu pozycjach kieszeni.
P.S.: czy ktoś z Was posiada może samą mechanikę od Marcina? Tę, na której prowadzę eksperymenty będę musiał niebawem przekazać użytkownikowi wraz z naprawionym magnetofonem a nie mam innej. Nie chciałbym przerywać prac do niewiadomego czasu pozyskania M601SD na własność.
Powinna podejść mechanika od RK-84.
Tak, ale takiej też nie mam :-(.
Za to serwo już wpasowane.
Tego co poniżej kursywą można nie czytać jakby co ;-).
Podczas projektowania ujawniła się konieczność "schowania" łbów śrub w wysokości wspornika. To nie problem, jeśli właściwe narzędzia do takich operacji są w szufladzie. Ten frez z pilotem prowadzącym zrobiłem jakieś 20 lat temu, służy dobrze do dziś. Pilot nie jest monolityczny z frezem, można go wymienić jakby co.
Gdyby była to jedna całość, to freza nie dałoby się naostrzyć.
Tak - kompozycja węglika wolframu z węglikiem boru radzi sobie ze skrawaniem nawet stali szybkotnącej SW7M, do tego dość precyzyjnym - vide obrazek.
Wyszło na jaw, że wersja "vabank" z serwomechanizmem działa jeszcze lepiej, bo można osiągnąć właściwie wszystko, czego tu można by sobie fantazyjnie zażyczyć.
Tańsze o połowę od wypasionego KST215MG serwo MPX Nano też działa jak należy.
Dla ciekawych "co tam jest w środku" pokazałem je od dołu, gdzie widać potencjometr pamięci pozycji i dupkę silniczka, oraz od góry, gdzie można się deczko zdziwić widząc pierwszy raz taki widoczek: pięciostopniową precyzyjną przekładnię zębatą z poliamidu z kołami zębatymi o rosnącym w stronę zdania napędu module uzębienia. A jest to jedno z tańszych wykonań spośród tych uznawanych za udane konstrukcje.
Tę kłopotliwą fabryczną sprężynę kieszeni nieco poprawiłem, żeby kieszeń chętniej się otwierała także w pozycji poziomej magnetofonu, choć wydaje mi się to zbędnym wymogiem.
Jedną z drobnych zalet rozwiązania z serwomechanizmem jest brak konieczności dziurawienia chassis, co było niezbędne dla tłumika pneumatycznego - vide zielony "słupek" przegubu kulistego zawieszenia tylnej strony tłumika, przykręcony od spodu tą śrubą z "jasnym gwintem" :-). Tu wspornik udało się tak zaprojektować, że przykręcony jest do chassis dwiema spośród czterech śrub mocowania elektromagnesu STARTu.
Pracochłonność wykonania tej wersji z funkcją jedynie tłumienia otwarcia kieszeni jest niższa niż tłumika pneumatycznego, a sumaryczny koszt... też niższy. Nie jakoś drastycznie, ale znacząco.
"Jak nie zrobisz, to się nie dowiesz" - no to teraz już wiem ;-).
Jeśli uda mi się zdobyć w krótkim czasie jakąś mechanikę, to będę kontynuował prace nad całkowitą "motoryzacją" kieszeni.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- …
- następna ›
- ostatnia »






































O „jasny gwint”!