M601SD "Marcin" naprawa generalna

197 odpowiedzi [Ostatni post]
 
Poziom 8
Punkty: 7945
Posty: 3695
W klubie od: 22/10/2019

Dzień dobry,

kończę właśnie naprawę główną "Marcina". Zapoznałem się z istniejącym na tym forum "Kącikiem Marcina", ale trochę pusto w tym kąciku - żadnych konkretów, żadnych porad, żadnych zdjęć sprzętu, choćby z zewnątrz.
To dość rzadki sprzęt, zmontowano ich w ZRK tylko około 1000 szt., z czego nie wszystkie poszły na polski rynek. Stąd wynika pytanie o sensowność/użyteczność tego tematu.
Drugie pytanie już robocze - czy w Waszych Marcinach (o ile istnieją takie, albo w widzianych przez Was egzemplarzach) kieszeń kasety też otwiera się jak pułapka na myszy? Czy ten model nie miał fabrycznie tłumienia ruchu otwarcia ? Bo konstrukcyjnie niczego takiego nie znalazłem, a to już trzeci Marcin na krecikowym stole napraw. Więc jestem nieco zdziwiony, mimo ciekawych wpisów we wspomnianym kąciku porównujących M601SD klasą z MK125.
Przy poprzednich dwóch tych magnetofonach trochę brzydkich słówek wysyczałem, nic do niczego nie pasowało jak należy, grube poprawki "ślusarskie" były nieodzowne. W tym jest wyraźnie lepiej, na razie obeszło się bez tego najczęściej używanego w Polsce słówka. Skądinąd wiem, że Marciny były składane z części przysyłanych z Sanyo, ale teraz to już nie wiem, czy aby na pewno wszystkie. Ten ma niewiadomy, zatarty celowo numer seryjny, na płytkach są i polskie i japońskie elementy pośród tych nie ruszanych od nowości. Różnica w jakości wykonania pomiędzy tymi poprzednimi dwoma a tym egzemplarzem jest wręcz uderzająca.
Z tą kieszenią muszę coś wymyślić, bo atrapka mocowana do niej na zatrzaski wylatuje dość daleko przy każdym otwarciu o brzydkim odgłosie już nie wspominając. To nie może tak być.
Kilka innych "drobiazgów" w tym sprzęcie też widzę nieco inaczej niż jest, ale...
No właśnie - kogo to interesuje ?