Naprawa Magnetofonu ZRK M9010
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Proponuję na tych działaniach poprzestać.
Zamontować paski i przystąpić do regulacji obrotów silnika.
Masz całkowitą rację. Teraz tylko pozostaje patrzeć, czy autor to wszystko skręci.
Proponuję na tych działaniach poprzestać.
Zamontować paski i przystąpić do regulacji obrotów silnika.Masz całkowitą rację. Teraz tylko pozostaje patrzeć, czy autor to wszystko skręci.
Trzymam kciuki choćby dlatego, że widzę chęć poznania i naprawy tego magnetofonu przez Kolegę Damiano9412.
Ryzyko jest takie, że w przypadku uszkodzenia któregoś elementu będzie trzeba szukać dawcy.
Łatwo jest też zgubić, o czym wspominał @Krecik pierścienie zabezpieczające z tworzywa sztucznego.
Dobrze jest ten mechanizm testować nie montując w magnetofonie.
Na ile pozwala długość oryginalnych przewodów.
W razie jakiejkolwiek poprawki mamy łatwiej.
Proponuję na tych działaniach poprzestać.
Zamontować paski i przystąpić do regulacji obrotów silnika.Masz całkowitą rację. Teraz tylko pozostaje patrzeć, czy autor to wszystko skręci.
Aktualnie myślę że podołam żeby to skręcić, wszystkie podkładki i śrubki są odłożone w bezpieczne miejsce i raczej niczego nie zgubiłem. Zdjęcia porobione.
Proponuję na tych działaniach poprzestać.
Zamontować paski i przystąpić do regulacji obrotów silnika.Masz całkowitą rację. Teraz tylko pozostaje patrzeć, czy autor to wszystko skręci.
Trzymam kciuki choćby dlatego, że widzę chęć poznania i naprawy tego magnetofonu przez Kolegę Damiano9412.
Ryzyko jest takie, że w przypadku uszkodzenia któregoś elementu będzie trzeba szukać dawcy.
Łatwo jest też zgubić, o czym wspominał @Krecik pierścienie zabezpieczające z tworzywa sztucznego.
Dobrze jest ten mechanizm testować nie montując w magnetofonie.
Na ile pozwala długość oryginalnych przewodów.
W razie jakiejkolwiek poprawki mamy łatwiej.
Mam wielką chęć poznawania sprzętu vintage, dlatego zaczynam zabawę z racji tego że trafiło mi się trochę takiego sprzętu w dobrej cenie a zawsze interesowałem się amatorsko takimi rzeczami, dlatego teraz chce troszkę bardziej profesjonalnie do tego podejść od strony mechanicznej.
Mam w planach też co i raz dokupić sobie fajny sprzęcik oczywiście coś z kręgu Unitry narazie ;)
Teraz kwestia co zrobić z tym małym mechanizmem, co dalej ?
Bo chce już powoli to składać do wersji pierwotnej ;)
Kolejny etap rozbiórki. Co dalej ?
Obejrzyj uważnie wszystkie miejsca, gdzie występuje normalne tarcie robocze. Do tego trzeba poruszać suwakami funkcji - to te 6 wzdłużnych metalowych "listewek", trochę do siebie podobnych. Jeśli nie widać tam resztek starego, zmydlonego smaru, który bardzo lubi blokować skok powrotny od siły sprężynki listewki zatrzasków (poprzeczna, pod płytką na Twoim zdjęciu; w razie potrzeby zdejmij tę płytkę aby uzyskać wgląd), to nałóż w te miejsca np. szkolnym pędzelkiem niewielką ilość niezbyt lepkiego smaru. Jeśli zaś zauważysz ślady starego smaru, to co się da to usuń (dokładne usunięcie tego kleistego mazidła bez całkowitej rozbiórki jest niemożliwe), a w miejsca trące współpracujące kapnij po małej kropelce już znanego oleju. Olej dość szybko rozpuści zmydlony stary smar, przywracając swobodę ruchu elementom ruchomym.
W samej "małej mechanice" nie ma co szukać wrażeń, została zdjęta dla odsłonięcia tego, co jest pod nią. Ale po maleńkiej kropelce oleju (może być ten sam) w szczeliny pomiędzy osiami a obracającymi się na nich kółkami warto kapnąć. Nie trzeba do tego zdejmować kółek, jedynie nimi trochę poobracać po wkropleniu oleju, który wtedy zostanie wciągnięty w szczeliny siłami kapilarnymi.
Uważaj na hamulce i ich bardzo delikatną sprężynkę - to dwie małe kształtowe dźwigienki z tworzywa z nakładkami ze "specjalnej gumy", które trą bezpośrednio o wieńce zębów kółek na wałkach talerzyków; talerzykami umownie nazywam zespoły zabieraków, na które wchodzą bobinki kasety; bobinka kasety to ten krążek, na którym nawinięta jest taśma w kasecie. Szczególnie chroń je przed zatłuszczeniem olejem lub palcem (tak, nie dotykaj ich palcami, tylko ew. czystą pincetą, ale raczej nie będzie takiej potrzeby).
Obracając trójramienne zabieraki bobinek palcami przekonaj się, czy mają wymaganą asymetrię działania - w stronę odwijania taśmy muszą wykazywać wyraźnie silniejsze hamowanie niż w przeciwną. Warto obserwować podczas tek próby, jak pracują wspomniane nakładki hamulców na zębach kółek. W stronę silniejszego hamowania powinny dążyć wyraźnie do samozakleszczenia.
Kolejny etap rozbiórki. Co dalej ?
Obejrzyj uważnie wszystkie miejsca, gdzie występuje normalne tarcie robocze. Do tego trzeba poruszać suwakami funkcji - to te 6 wzdłużnych metalowych "listewek", trochę do siebie podobnych. Jeśli nie widać tam resztek starego, zmydlonego smaru, który bardzo lubi blokować skok powrotny od siły sprężynki listewki zatrzasków (poprzeczna, pod płytką na Twoim zdjęciu; w razie potrzeby zdejmij tę płytkę aby uzyskać wgląd), to nałóż w te miejsca np. szkolnym pędzelkiem niewielką ilość niezbyt lepkiego smaru. Jeśli zaś zauważysz ślady starego smaru, to co się da to usuń (dokładne usunięcie tego kleistego mazidła bez całkowitej rozbiórki jest niemożliwe), a w miejsca trące współpracujące kapnij po małej kropelce już znanego oleju. Olej dość szybko rozpuści zmydlony stary smar, przywracając swobodę ruchu elementom ruchomym.
Ok wszystko rozumiem, ale no na kola zebate tej malej mechaniki moge kapnac taka oliwką jak w zalczniku czy to raczej nie dopuszczalne ?
Edytowałem poprzedni wpis, dopisałem tam co nieco ;-).
Jeden wpis to czasem pół godziny lub godzina, żeby nie namącić błędem.
Dobra sa pierwsze komplikacje szukam podkladki z kola pasowego z trzema dziurkami ktore wypadlo mi z rak na podloge eh.
PS: dobra znalazłem, już się bałem
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- 13
- 14
- …
- następna ›
- ostatnia »














A pamiętasz, co jest pod tym zespołem ? Kapkę smaru/oleju tam dać, żeby zacinek nie było.
Ale zaniechanie tego nie grozi niczym destrukcyjnym. Co najwyżej wkurzeniem i potrzebą ponowienia wszystkich czynności.
Czemu chcesz pozostawić wielce prawdopodobne upierdliwe usterki ?
Domyślam się, że znasz tę konstrukcję wraz z jej najczęstszymi niedomaganiami.
Sądzisz, że tego egzemplarza w fabryce nie smarowali ?