Trawiata 301S brak dzwięku w obu kanałach
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Jedyne co jeszcze pozostaje sprawdzić to mostek prostowniczy albo też ścieżki.
Zobacz napięcia wchodzące do mostka i wychodzące z niego oraz sam mostek zmierz.
Pomierzyłem napiecia na mostku:
na wejściu 42V (pomiar na wtyczce od trafo),
wyjście 28,3V (pomiar na nóżkach kondensatora 2x4700)
1. Miernik ustawiony na napięcie AC przemienne i na pinie 1 i 2 względem masy powinieneś mieć około 20V napięcia przemiennego, a jeśli mierzysz pomiędzy tymi dwoma pinami to 40V napięcia przemiennego.
2. Potem przełączasz miernik na napięcie stałe DC i sprawdzasz napięcie wychodzące z mostka, pierwsze to +27,5V wzgledem masy i drugie -27,5V względem masy.
Jeśli masz te 42V na wtyczce, czyli pomiędzy pinami 1 i 2 to mierząc je względem masy powinieneś mieć około 21V na jednym i na drugim.
Zamiast mierzyć to napięcie na wtyczce to spróbuj zmierzyć to napięcie na mostku prostowniczym, bo może jest gdzieś tam urwany lut.
Wyciek elektrolitu może i nie powoduje zwarcia na płycie ale utrata pojemności z tym związana powoduje zmiany wartości napięć. Algorytm postępowania przedstawiony przez kolegę Nigiri jest jak najbardziej trafny. Jak już pisałem z całym szacunkiem dla Elwy wymieniłbym wszystkie elki coby wzmacniacz bezawaryjnie służył kolejne 40 lat. W przypadku braku dostępności osiowego kondka 2x4700 łączymy w szereg dwa pojedyncze i podłączamy zgodnie z opisem na płycie + ,- wspólną końcówkę jako trzecie wyprowadzenie. Robimy porządek z napięciami, jeśli trzeba wymieniamy końcówki (pamiętając o mice). Do tego momentu testujemy przez szeregowo podłączoną żarówkę. Jeśli rozbłyskuje i gaśnie regulujemy prądy spoczynkowe już bez żarówki. W przypadku braku możliwości płynnej regulacji może zaistnieć potrzeba wymiany potencjometrów PR.Jest to dość częsta przypadłość. Wiele już było wątków w temacie wzmacniaczy więc myślę, że bez problemu dasz radę. Przecież to są wspaniałe, tworzone "na piechotę" konstrukcje.
1. Miernik ustawiony na napięcie AC przemienne i na pinie 1 i 2 względem masy powinieneś mieć około 20V napięcia przemiennego, a jeśli mierzysz pomiędzy tymi dwoma pinami to 40V napięcia przemiennego.
2. Potem przełączasz miernik na napięcie stałe DC i sprawdzasz napięcie wychodzące z mostka, pierwsze to +27,5V wzgledem masy i drugie -27,5V względem masy.Jeśli masz te 42V na wtyczce, czyli pomiędzy pinami 1 i 2 to mierząc je względem masy powinieneś mieć około 21V na jednym i na drugim.
Zamiast mierzyć to napięcie na wtyczce to spróbuj zmierzyć to napięcie na mostku prostowniczym, bo może jest gdzieś tam urwany lut.
Napięcie zmienne jest takie jak opisujesz, stałe -28V i -0,8V pomiar w punktach jak na rysunku. Na samym prostowniku na razie nie mierzyem bo trzeba płytkę wyjąć.
Przepraszam na rysunku opisałem na odwrórt: na minusie jest -28V a na plusie -0,8V
[quote=krisan;35815.161614;32397]Wyciek elektrolitu może i nie powoduje zwarcia na płycie ale utrata pojemności z tym związana powoduje zmiany wartości napięć. Algorytm postępowania przedstawiony przez kolegę Nigiri jest jak najbardziej trafny. Jak już pisałem z całym szacunkiem dla Elwy wymieniłbym wszystkie elki coby wzmacniacz bezawaryjnie służył kolejne 40 lat. W przypadku braku dostępności osiowego kondka 2x4700 łączymy w szereg dwa pojedyncze i podłączamy zgodnie z opisem na płycie + ,- wspólną końcówkę jako trzecie wyprowadzenie. Robimy porządek z napięciami, jeśli trzeba wymieniamy końcówki (pamiętając o mice). Do tego momentu testujemy przez szeregowo podłączoną żarówkę. Jeśli rozbłyskuje i gaśnie regulujemy prądy spoczynkowe już bez żarówki. W przypadku braku możliwości płynnej regulacji może zaistnieć potrzeba wymiany potencjometrów PR.Jest to dość częsta przypadłość. Wiele już było wątków w temacie wzmacniaczy więc myślę, że bez problemu dasz radę. Przecież to są wspaniałe, tworzone "na piechotę" konstrukcje.[/quote]
Tak jak piszesz 2x4700 na pewno do wyminy bo cieknie. Jakie kondensatory najlepiej zastosować?
Sprawdź najpierw mostek. Kondensatory 4700 - 6800 µF / 50 - 63 V, najlepiej dobrej firmy, np. KEMET.
Jedyne co jeszcze pozostaje sprawdzić to mostek prostowniczy albo też ścieżki.
Zobacz napięcia wchodzące do mostka i wychodzące z niego oraz sam mostek zmierz.
Mostek zmierzony, przebicie na jednej diodzie, napiecia na mostku -28v + 18V
Kupie coś takiego, bo jeszcze nie sprawdzałem?
To dobierz jakiś mostek, nie musi być idealnie taki sam. Oryginalnie był na 5A i może być większy.
Chociaż dziwne jest to, że mostek się tak nagle sam z siebie uszkodził. Może trzeba ten wzmacniacz dokładniej przejrzeć, chociażby kondensatory pomierzyć.
W pełni się zgadzam. Diody do mostka lub mostek znajdziesz. Co do kondensatorów to na pewno żaden nie dożyje takiego wieku jak oryginał więc nie skupiałbym się na producencie ale chcąc przedłużyć ich żywot z całą pewnością dawałbym na wyższe napięcie graniczne. Dla 6,3V dałbym 10 lub 16V, dla 16V dałbym 25V itd. (nie skupiam się tylko na tym 4700 myślę już o pozostałych). Pytanie czy chcesz zrobić raz i zapomnieć o problemach czy tylko wyeliminować usterkę.











Jedyne co jeszcze pozostaje sprawdzić to mostek prostowniczy albo też ścieżki.
Zobacz napięcia wchodzące do mostka i wychodzące z niego oraz sam mostek zmierz.
Jestem serwisantem, nie wymieniaczem.