Trawiata 301S brak dzwięku w obu kanałach
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Witam,
Pozdarwiam wszystkich frumowiczów! Przeglądam czasmi to forum tak z ciekawości i nie myślałem że i ja będę poptzrbowął pomocy :-)
Dzisiaj taka sytuacja - po włączeniu wzmacniacza zauważyłem błysk pod obudową w okolicach lini prostej pokrętła równowaźnika w połowie szerokości obudowy.Efekt-
kolumny głuche nawet cichego buczenia w nie słychać, brak chrakterystycznego puknecięcia w kolumnch przy włączaniu. Dioda włącznika świeci się.
Zajrzałem pod obudowę, jedyne co sprawdziłem to bezpieczniki wewnątrz, które są ok. Nie zauważyłem żądnych przepaleń, osmoleń. Na razie odstawiam sprzęt z powodu braku czasu ale zastanawim się co tu się wydarzyło? Szkoda bo posiadam ten wzmacniacz juz od 28 lat i do tej pory służył bez problemów. Moze to nie jest jakaś szczególna usterka dla tego sprzętu i da się to jakoś łatwo naprawić?
Skoro jest cisza w głośnikach bez charakterystycznego puknięcia, a wzmacniacz działa to najprawdopodobniej bezpieczniki na wyjściach głośnikowych poszły z dymem, a skoro poszły z dymem to najprawdopodobniej uszkodziła się końcówka mocy.
Sprawdź napięcie jakie masz na oprawce bezpieczników głośnikowych
Skoro jest cisza w głośnikach bez charakterystycznego puknięcia, a wzmacniacz działa to najprawdopodobniej bezpieczniki na wyjściach głośnikowych poszły z dymem, a skoro poszły z dymem to najprawdopodobniej uszkodziła się końcówka mocy.
Sprawdź napięcie jakie masz na oprawce bezpieczników głośnikowych
Sprawdziłem. Bezpieczniki wzmacninacza, przedwzmacniacza i główny sa ok.
Bezpieczniki sprawdzone miernikiem?
Czasami optycznie wyglądają ok.
Za mało danych. Trzeba sprawdzić od początku zasilanie zgodnie z serwisówką, sprawdzić kondensatory elektrolityczne i w razie potrzeby wymienić-z całym szacunkiem dla Elwy ząb czasu nie oszczędza niczego. Żeby było bezpiecznie sugerowałbym każdorazowo podłączać wzmacniacz do sieci przez szeregowo podłączoną żarówkę włóknową o mocy co najmniej 60W. Przy prawidłowych parametrach żarówka powinna rozbłysnąć i zgasnąć. Jeśli tak się nie dzieje mamy problem z końcówkami, rezystorami emiterowymi, prądami spoczynkowymi. Temat dość popularny. W połowie długości panela frontowego jest kondensator osiowy bodajże 2x4700uF i oba radiatory końcówek więc miernik i lutownica niezbędna.
Przejrzałem jeszcze raz elementy. Niestety jest niewielki wyciek na podwójnym kondensatorze. Wydaję sie że elektrolitu nie jest na tyle, żeby spowodował zwarcie na płytce. Czy to mozliwe żeby ten kondensator obciął cały wzmacniacz?
Bezpieczniki sprawdzone miernikiem?
Czasami optycznie wyglądają ok.
Spoko, sprawdzone miernikiem
Możliwe, trzeba też sprawdzić diody prostownicze. I ścieżki w okolicy.
Coś musi być nie tak, albo coś źle sprawdzasz.
1. Gdyby była uszkodzona końcówka mocy to miałbyś napięcie stałe na wyjściu.
2. Gdyby było uszkodzone coś w przedwzmacniaczu to końcówka mocy dawałaby znać w postaci charakterystycznego puknięcia.
3. Jeśli kompletnie nic nie słychać to musi być przepalony bezpiecznik na wyjściach głośnikowych albo brak zasilania na końcówkę mocy.
Krótko mówiąc:
1. Sprawdź miernikiem przejście od miejsca znajdującego się przed bezpiecznikiem, ale za rezystorami emiterowymi czy dochodzi sygnał do gniazda głośnikowego.
2. Sprawdź czy dochodzi zasilanie symetryczne dochodzące do końcówek mocy.
Za mało danych. Trzeba sprawdzić od początku zasilanie zgodnie z serwisówką, sprawdzić kondensatory elektrolityczne i w razie potrzeby wymienić-z całym szacunkiem dla Elwy ząb czasu nie oszczędza niczego. Żeby było bezpiecznie sugerowałbym każdorazowo podłączać wzmacniacz do sieci przez szeregowo podłączoną żarówkę włóknową o mocy co najmniej 60W. Przy prawidłowych parametrach żarówka powinna rozbłysnąć i zgasnąć. Jeśli tak się nie dzieje mamy problem z końcówkami, rezystorami emiterowymi, prądami spoczynkowymi. Temat dość popularny. W połowie długości panela frontowego jest kondensator osiowy bodajże 2x4700uF i oba radiatory końcówek więc miernik i lutownica niezbędna.
Przejrzałem jeszcze raz elementy. Niestety jest niewielki wyciek na podwójnym kondensatorze. Wydaję sie że elektrolitu nie jest na tyle, żeby spowodował zwarcie na płytce. Czy to mozliwe żeby ten kondensator obciął cały wzmacniacz?
Bezpieczniki sprawdzone miernikiem?
Czasami optycznie wyglądają ok.Spoko, sprawdzone miernikiem
Pomiar - R521 0,8V powinno być 13,2V (?)
Czyli brak zasilania na końcówkę mocy. Sprawdź na samym podwójnym kondensatorze 2x4700uF czy jest +27,5V i -27,5V
Czyli brak zasilania na końcówkę mocy. Sprawdź na samym podwójnym kondensatorze 2x4700uF czy jest +27,5V i -27,5V
Pomierzył i jest tak:
+ (-0,80V)
- (-28,7V)
R521 (-0,80V)









Za mało danych. Trzeba sprawdzić od początku zasilanie zgodnie z serwisówką, sprawdzić kondensatory elektrolityczne i w razie potrzeby wymienić-z całym szacunkiem dla Elwy ząb czasu nie oszczędza niczego. Żeby było bezpiecznie sugerowałbym każdorazowo podłączać wzmacniacz do sieci przez szeregowo podłączoną żarówkę włóknową o mocy co najmniej 60W. Przy prawidłowych parametrach żarówka powinna rozbłysnąć i zgasnąć. Jeśli tak się nie dzieje mamy problem z końcówkami, rezystorami emiterowymi, prądami spoczynkowymi. Temat dość popularny. W połowie długości panela frontowego jest kondensator osiowy bodajże 2x4700uF i oba radiatory końcówek więc miernik i lutownica niezbędna.