Fonomaster 610f - pasek talerza
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
A jaka przerwa jest Z TALERZEM założonym ? Oczywiście tego nie da się zobaczyć, ale jak idler oprze się od wewnątrz na brzegu kołnierza, wszystko może się pod tym względem zmienić.
Nie kręci wiec pewnie założony talerz nie pomaga..
W poście 14 poprosiłem o 3 rzeczy.
1- nie zakładać paska
2- fotka na 16 obrotów
3- fotka krawędzi rolki pośredniej.
Zrealizowany.pkt.3
Dodam
-wtyczka wyjęta z gniazda
-włącznik /dźwignia/ w pozycji wyłączonej.
Działamy.
Witam ponownie, dziękuję za posty już o reg. prędkości obrotowej ale u mnie sprawa jest nieco "wcześniej" tj. rolka ebonitowa nie dolega do "stożka" po zamknięciu klucza. Widoczna jest "przerwa" stąd moje poprzednie szukanie "innej drogi paska". Tylko przy prędkości 45 rolka dochodzi do "dolnej krawędzi"- fotka załącznik- i przekazuje napęd na talerz. I teraz .... jeżeli docisnę rolkę do stożka to ok. Napędza ebonit. Czy to jest problem rozciągnietej pod spodem sprężyny dociskowej? Na załączonych fotkach przerwa dla poszczególnych prędkości. Pytam ekspertów... Zbyszku ?
Wg mnie masz źle wyregulowaną oś idlera. Nie powinno być tak, że przy ustawionej prędkości 45 rolka idlera ociera się o segment stożka odpowiadający za prędkość 78 obrotów, jak to jest na Twoich zdjęciach.
Idler po włączeniu zasilania "przeskakuje" w stronę stożka, ruch ten jest wymuszony za pomocą dźwigni ale dalej on jest luźny. Możesz palcem docisnąć go w bok w stronę stożka. Docisk odbywa się dopiero po założeniu talerza.
Zakładam, że tu nikt niczego nie regulował.
Tu jeśli faktycznie idler znajduje się za nisko to jest to spowodowane uszkodzeniem.
No właśnie w jakiej sytuacji?
I jeszcze najważniejsze pytanie, czy ściągłeś talerzyk idlera i naoliwiłeś go, żeby luźno się kręcił?
I jeszcze najważniejsze pytanie, czy ściągłeś talerzyk idlera i naoliwiłeś go, żeby luźno się kręcił?
Na tym etapie namawianie autora do oliwienia czegokolwiek, to szukanie kolejnych problemów.
Ale spokojnie dojdziemy i do tego.
W poście 14 poprosiłem o 3 rzeczy.
1- nie zakładać paska
2- fotka na 14 obrotów
3- fotka krawędzi rolki pośredniej.
Zrealizowany.pkt.3
Dodam
-wtyczka wyjęta z gniazda
-włącznik /dźwignia/ w pozycji wyłączonej.
Działamy.
1. Pasek założyłem by sprawdzić, czy jego długość jest ok.
2. 33 - w załączeniu - fotka założona z kluczem ON by pokazać przerwę bez żądnego dociskania po tylko po załączeniu. Pmyliłem predkość.
3. Widać na fotce.
Zrób prosty test. Załóż talerz. Bez wkładania wtyczki do gniazdka pokręć ręką talerzem (żeby wyczuć jaki opór stawia niepodłączony do napędu talerz). Teraz załączaj kolejno obroty i obracaj talerzem ręką. Czy pojawia się wyraźny opór (zwłaszcza na najwyższej prędkości)? Jeśli nie i talerz się kręci swobodnie, to najprawdopodobniej coś jest nie tak z układam docisku idlera.
Ten proces musi przebiegać w sposób logiczny.
Jeden sugeruje zrób fotkę, drugi smaruj, trzeci załóż talerz.
Jak lufa karabinu jest zapchana piachem, to nie należy strzelać bo może zrobić kuku.
Na zamieszczonej powyżej fotce widzę załączone 33 obr.
Miało być 16.
Chyba, że któraś bieżnia załatwia dwie prędkości albo 78 jest bezpośrednio nad paskiem.
Mechanizm działa prawdopodobnie w ten sposób, że przesunięcie dźwigni wyłącznika powoduje ruch koła pośredniego po wewnętrznej bieżni talerza i tym samym kontakt z wałkiem przekładni.
Jeśli talerz nie ma otworów kontrolnych to tego nie widzimy i tylko możemy się domyślać.
A co może się stać gdy zakładamy ciężki talerz przy włączonym przełączniku?
W serwisówce widzę, że talerz ma trzy duże otwory.
Jak jest w rzeczywistości?
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- …
- następna ›
- ostatnia »










A jaka przerwa jest Z TALERZEM założonym ? Oczywiście tego nie da się zobaczyć, ale jak idler oprze się od wewnątrz na brzegu kołnierza, wszystko może się pod tym względem zmienić.