Nie samą Unitrą żyje człowiek
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Przy okazji - pamiętam z lat 70. taki niemiecki twór pod nazwą Interfunk. Moja koleżanka miała przywieziony z RFN niemiecki gramofon bliźniak naszego licencyjnego Stereo-Hita z napisem nie Telefunken a właśnie Interfunk. W sieci jest niewiele na ten temat, chyba że źle wyszukuję. Czy nie było to coś na kształt naszej Unitry typu zjednoczenie czy zrzeszenie producentów elektroniki użytkowej?
https://www.hifi-archiv.info/Handelsketten/
Bardziej sieć sklepów z elektroniką. Najpewniej mieli sprzęt pod swoją marką produkowany przez kogoś innego jako tańsze od markowych sprzętów.
Plus takie dwa nasze kwiatki.
Takie coś. Gramofon Dual z logo Interfunk. Kombajn HiFi też jest.
Czyli trzymali poziom i nie bali się mówić skąd mają sprzęt. Miły wyjątek. Większość marek sklepowych to jednak jedna wielka niewiadoma co do pochodzenia.
Fajna maszynka.
A ja nabyłem taki zestaw Grundiga. Wszystko tip - top.
Fajny ten grundig, ja poluje na CF 5000-2 , ale teraz już chyba będzie trudno w rozsądnych pieniądzach.
Interfunk to była jakaś sieć sklepów.. Mieli urządzenia sygnowane własnym logo, ale pod spodem były to urządzenia 1:1 znanych producentów, może czasami z małą zmianą stylizacji. Miałem radiomagnetofon Toshiba podpisany właśnie jako Interfunk. Były też urządzenia które miały na sobie obie metki - zarówno Interfunk jak i oryginalnego producenta.
W sumie podobna sytuacja z siecią sklepów "Expert" - swojego czasu też mieli urządzenia Hi-Fi pod własną nazwą.
Trochę inna sprawa z dość popularną marką Universum, która to jest/była własnym szyldem katalogów domu wysyłkowego Quelle. Tutaj pod nazwą Universum mógł być gotowy produkt znanego producenta, a mogło też być jakieś nieznane dziadostwo z Tajwanu.
Trochę inna sprawa z dość popularną marką Universum, która to jest/była własnym szyldem katalogów domu wysyłkowego Quelle. Tutaj pod nazwą Universum mógł być gotowy produkt znanego producenta, a mogło też być jakieś nieznane dziadostwo z Tajwanu.
W 1981 roku widziałem kaseciak Universum Senator CT2307. Był to najtańszy na niemieckim rynku deck z trzema głowicami i systemem redukcji szumów High-Com. Bardzo mi się ten deck podobał, ale kosztował 700 DM. Do tej pory nie wiem kto to produkował.
W 1981 roku widziałem kaseciak Universum Senator CT2307. Był to najtańszy na niemieckim rynku deck z trzema głowicami i systemem redukcji szumów High-Com. Bardzo mi się ten deck podobał, ale kosztował 700 DM. Do tej pory nie wiem kto to produkował.
Stawiałbym na Grundiga
Stawiałbym na Grundiga
Jest to możliwe ale mało prawdopodobne. Z tego co wiem, to w tamtym czasie Grundig nie miał w swojej ofercie kaseciaków z "dual capstan". Myślałem, że może Telefunken im to zrobił, ze względu na układ High-Com (to był ich produkt), ale Telefunken nie miał kaseciaków z trzema głowicami. Myślę, że to był unikalny projekt zrobiony na zamówienie Quelle przez jakiegoś daleko-wschodniego producenta. Wiem, że oprócz Telefunkena, układ High-Com używał jeszcze Akai i Nakamichi. Aczkolwiek w Nakamichi był High-Com II.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- 91
- 92
- 93
- …
- następna ›
- ostatnia »















Miałem Grundiga R2000. Super brzmiał, choć pod kątem serwisowania to jest toporny kloc i ma kilka dziwnych rozwiązań. :)
A co do Telefunkena, rozbraja mnie ich spójność stylistyczna z tamtych czasów. Wystarczy porównać ten amplituner do niewielkiego radiobudzika Digitale 200 - ta sama stylistyka w całym zakresie oferty. :)