Kącik winylowców Unitromaniaków
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Bajek muzycznych na winylach raczej tu nie będę wklejał. Pamiętam, że kupiłem kiedyś kilkuletniemu synowi krążek pod tytułem "Kozucha kłamczucha" oraz "Przygody Koziołka Matołka". Ślad dawno po tych płytach zaginął. Do dziś mam wśród winylowych singli "Czerwonego Kapturka" z głosami nieodżałowanej pamięci Barbary Krafftówny, Ireny Kwiatkowskiej i Władysława Hańczy.
Mam nieco inny "klucz" eksponowania swoich płyt. Zresztą, robię to rzadko i tylko wybrane. Każdy sobie po swojemu prezentuje zbiory :)
@paulus60 Dlaczego ? Winyl, to winyl ;)
C.D.:
2 plus 1 = "Irlandzki tancerz". (brak okładki/obwoluty)
Może dlatego że lepiej iść w jakość a nie ilość. To samo pisałem w przypadku kaset. Pomijając to co jest z tą płytą? wygląda jak by ktoś rozlał aceton na niej.
Nie wszystkie. Uogólnienia nie oddają istoty rzeczy. Sporo było z całkiem akceptowalną jakością dźwięku. Natomiast mocno irytujący w Tonpressie był niedostatek papieru lub farb na labele. Te kryzysowe czarne single to była zwyczajnie kpina.
Te kryzysowe mają wielki plus.
Można je myć przez zanurzenie.
To akurat prawda :))
Do białej gorączki mnie doprowadzały na dyskotekach. Bez latarki się nie obeszło żeby człowiek widział którą stroną ma położyć na talerzu.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 57
- 58
- 59
- 60
- 61
- 62
- 63
- 64
- 65
- …
- następna ›
- ostatnia »












Woow ale "wykopki" tutaj wklejacie :).
Ja jakąs starą płytę z muzyka mórz południowych czy coś w tym stylu użyłem do projektu syna łączącego nasze 3 pasje - motocykle, muzyka i bilard :)
Pozdrawiam poszukiwaczy nowych brzmień