Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Słuchanie muzyki po alkoholu to nonsens.
Podobnie jest podobno z seksem, ale prehistoryczne doświadczenia wskazywały na przydatność tego specyfiku do przyspieszenia aranżowania pewnych pożądanych ( pożądliwych ) sytuacji ;-)
Różnie to z tym bywało, bo zapewne nie raz wielu osobom rano po przebudzeniu i rozejrzeniu się wokół przemknęła myśl " o kur...., niemożliwe..." :D
[quote=Dino2;30391.170812;7712]Szukałem środka do czyszczenia kontaktów i zaplątałem się na strone sprzedawcy dla audio-oszołomów, no bo jak można nazwać inaczej, to ponizej to recenzja wtyczki sieciowej:
Świetny wtyk, ale mi do końca nie podszedł sonicznie. Zdecydowanie wolałem wersję ze srebra. Ten wtyk za to sprawia, że bas jest bardzo fajny, bardziej mięsisty od wersji srebrnej, a mimo to nadal dobrze kontrolowany. Dodatkowo jest fakturowy. Wersja srebrna względem złota ma, że tak powiem bardziej uproszczone niskie tony, ale z punchem i z ciut większą dynamiką. Mi zależało na dzwięku szczegółowym jak z Furutech Fi-50, ale bez sybilantów i suchości i tę sprawę załatwiła wersja srebrna. Furutech taki jakiś bardziej był analityczny i sybilanty dosyć często występowały, a pomimo szczegółowego przekazu chciałem też i muzykalności. I złota wersja Viborga jest mega muzykalna. Do jasnego system to wersja złota może być idealna, dla mnie trochę zbyt ciemna. Ale bas rewelacyjny i lepszy od wersji srebrnej jak i nawet tego drogiego Furutecha. Jednak zawsze wychodzę z założenia, że takie rzeczy trzeba sprawdzać na własnym systemie.[/quote]
To i tak koleś jest do tyłu z usprawnieniami. Na rynku kanadyjskim i amerykańskim od wielu lat są sprzedawane specjalne gniazdka audiofilskie. Co po najlepszym kablu sieciowym jak jest on podłączony do normalnego gniazdka? W stosunku do innych usprawnień są to rzeczy relatywnie tanie, bo takie "Hi-End Beryllium copper Gold plated" gniazdko (jak na zdjęciu) kosztuje około $70, a normalne, od uznanego producenta - $7. W XIX wieku w Stanach był taki biznesmen P. T. Barnum, który powiedział "There's a sucker born every minute". Oczywiście każdy ma prawo robić ze swoją kasą co mu się podoba i wydawać na co chce.
Mnie po kamieniach w woreczkach rozpraszających fale elektromagnetyczne już nic nie dziwi.
A czy z elektrowni też idzie złoty kabel bo jak nie to bez sensu.
No co Ty, takie złote kable już dawno wycofano. Tylko platyna ma szanse, inaczej przenika do głośników szum pieca i turbozespołu. I muszą być koniecznie zielone.
Pasta do scalaków poprawiająca brzmienie nadal jest dostępna na znanych portalach?
P.S.: beryl jako szczególnie niebezpieczny pierwiastek był (jest?) w EU pod ścisłą kontrolą. W Stanach też.
A czy z elektrowni też idzie złoty kabel bo jak nie to bez sensu.
Nie, nie. Kable z elektrowni nie mają kompletnie znaczenia. Tu działa "zasada ostatniego metra", czyli ten ostatni kawałek przewodu decyduje. Próbowałem kiedyś znaleźć w przeróżnych prawach, regułach, zasadach fizyki "zasadę ostatniego metra", ale bezskutecznie. Reguły prawej ręki, lewej dłoni itp. to i owszem. Prawdopodobnie prawo/zasada ostatniego metra jest szczególnym przypadkiem rozwiązania układu równań Maxwella. To zresztą jest w ogóle jedn z koronnych argumentów osób słyszących kable zasilające czy wtyczki. Jeśli dowód na podstawie prawa Ohma wyklucza jakieś zjawisko audio-voodoo, to odpowiedzią jest, że prawo Ohma jest zbyt ogólne i nieprecyzyjne. Aby naprawdę poznać i opisać matematycznie w/w zjawisko audio-voodoo, należy rozwiązać układ równań różniczkowych Maxwella. To brzmi dumnie (a niewiele osób na serwetce od ręki rozwiąże taki układ równań)
Mi wystarczają stare cinche albo din-y unitry. Kupiłem przeszło 10 lat temu nowy kabel cinch na aledrogo i okazał się gówniany, bo brumił. Więc jak mogę czy są mi potrzebne to kupuję stare unitrowskie.
No co Ty, takie złote kable już dawno wycofano. Tylko platyna ma szanse, inaczej przenika do głośników szum pieca i turbozespołu. I muszą być koniecznie zielone.
Pasta do scalaków poprawiająca brzmienie nadal jest dostępna na znanych portalach?
P.S.: beryl jako szczególnie niebezpieczny pierwiastek był (jest?) w EU pod ścisłą kontrolą. W Stanach też.
FOCAL produkuje berylowe wysokotonówki.
Wg mnie co do przewodów nie można przesadzać w żadną stronę, omijać najtańszą tandetę ale i nie dawać się porywać audiovoodu i brać przewodów za tysiące do czegoś takiego jak tu większość użytkuje, starej unitry.
Wg mnie można dać spokojnie 15 zł za metr dobrego przewodu, i będzie różnica podług chińskiego za 1,50, i można też spokojnie dać te 250 zł za porządne RCA czy inne interkonekty i też będzie ok, i też będzie różnica podług shitu za dychę, najważniejsze jest to, że na sprzęcie klasy unitry możecie tych różnic nie dostrzec, a na sprzęcie kilkukrotnie lepszym już tak. Temat ciężki bo tu trzeba być osłuchanym i wiedzieć mniej więcej czego można się spodziewać.
Na nowej unitrze na pewno też będą te różnice dostrzegalne, ale chyba nie na tyle żeby wykluczać sprzęt z użytkowania jak tu jeden wcześniej napisał, bo to jest wręcz śmieszne.
Ja zmieniając wszystkie chińskie tandetne przewody 10 lat temu ponad, na klotze, i to zarówno głośnikowe jak i RCA oraz wewnątrz kolumn tę różnicę dostrzegłem, tym bardziej, że kolumny kryły w sobie gówniane kabelki CCA.
Zmieniłem raz, i jakoś droższych nie kupuję, mimo, że mogły by być lepsze, ale staram się nie popadać w paranoję.
Przewody sygnałowe, zwłaszcza przy bardzo małych sygnałach jak np. z gramofonu - zgoda, tu łatwo o różnice. Podobnie zresztą przewody słuchawkowe czy głośnikowe, zwłaszcza przy większych długościach. Choć osobiście uważam, że mają sens do pewnej rozsądnej granicy, powyżej której to już bardziej biżuteria audiofilska podszyta snobizmem.
Ale jeśli ktoś próbuje udowadniać wpływ przewodu zasilającego, ethernetowego lub przewodu cyfrowego coaxial na brzmienie, no to sorry, trudno traktować kogoś takiego poważnie. :D :D :D
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 466
- 467
- 468
- 469
- 470
- 471
- 472
- 473
- 474
- …
- następna ›
- ostatnia »















Podobnie jest podobno z seksem, ale prehistoryczne doświadczenia wskazywały na przydatność tego specyfiku do przyspieszenia aranżowania pewnych pożądanych ( pożądliwych ) sytuacji ;-)