Kondensatory ELWY - Podwyższona pojemność.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Ja tego testerka używam głównie do szybkiego sprawdzenia półprzewodników. Do takich celów nie ma sobie równych.
Do Elementów RLC praktycznie nie używam - wolę użyć mostka RLC, bo daje mi większe możliwości (np. różne częstotliwości pomiarowe) oraz konkretne wartości parametrów.
Taki prosty testerek pokazuje tylko pojemność, ESR i Vloss. Jeśli się rozumie czym jest Vloss to jak widzisz takim testerkiem też można coś sensownego zmierzyć, na pewno więcej niż multimetrem pokazującym jedynie pojemność.
Pozostaje kwestia interpretacji wskazań, bo teraz czy np. 1% Vloss to dużo, czy mało? To oczywiście także zależy od typu kondensatora. Zasadniczo przy pomiarze kondensatorów stałych taki testerek pokaże jedynie pojemność, ew. ESR, ale już dla elektrolitów o tej samej pojemności pokazuje także Vloss.
Dlatego jeśli zobaczymy Vloss przy pomiarze kondensatora stałego, to raczej należy się spodziewać iż jest on uszkodzony.
Także jak widzisz to nie jest takie proste i jednoznaczne. Natomiast odpowiadając na Twoje pytanie - tak, warto taki testerek kupić, sprawdza się w praktyce i kosztuje śmieszne pieniądze.
Dzięki za odpowiedź.
Dla mnie istotne jest ostatnie zdanie.
Trzeba byłoby się zastanowić, czy warto kupować dokładnie taki. Ten już ma kilka lat, a przez ten czas pojawiły się na rynku inne modele. Kupiłem nawet kiedyś TC-1 ale zanim zdążyłem porządnie przetestować znajomy pożyczył, a że nie jest mi niezbędny to nie mam ciśnienia aby go odebrać. Na pierwszy rzut oka działa szybciej, lepiej radzi sobie z triakami i tyrystorami, a dodatkowo testuje piloty.
Należy pamiętać aby za każdym razem rozładowywać kondensator. Jednemu koledze już 3 razy naprawiałem tego typu tester - oczywiście wymiana procesora.
Obecność transila w układzie teoretycznie powinna go zabezpieczyć, w praktyce jednak to taki sam półprzewodnik jak każdy inny. Efekt w przypadku testerka TC1 jest taki, że leci i transil i procesor. :)
Ufff...
Przeczytałem cały temat uważnie.
@Artur K - masz u mnie zimnego browarka wybranej marki. Za oświecanie ludzi w przystępny i zrozumiały sposób.
Do wystarczającego sprawdzenia kondensatora elektrolitycznego wystarczy woltomierz i zasilacz regulowany oraz kilka oporników. Do takiego lepszego testu potrzeba jeszcze oscyloskopu lub sprawnego toru audio - wzmacniacza mikrofonowego dobrej jakości.
Skąd ten cały zamęt z większą lub mniejszą pojemnością "elektrolita" i takąż jego upływnością ?
A zajrzał ktoś tam do środka ? Co tam jest i co się w tym czymś dzieje ?
Mikroskop nie jest potrzebny, wystarczy wyobraźnia, dobrze wiadomo jak jest zbudowany i jak działa taki kondensator.
Pojemność każdego kondensatora zależy tylko od trzech czynników: powierzchni okładzin, właściwości bieżących tego, co jest pomiędzy nimi (dielektryka) i średniej grubości tego czegoś właśnie. Czyli prościej - odległości pomiędzy okładzinami, w funkcji odwrotnie kwadratowej geometrycznie. Dwa razy grubszy dielektryk da cztery razy mniejszą pojemność.
A co jest dielektrykiem w kondensatorze elektrolitycznym i jak grube to jest ?
Otóż jest nim tam warstewka tlenków pomiędzy elektrolitem a anodą i jest nadzwyczaj cienka. Czasem duuużo cieńsza niż jeden mikrometr. Niekiedy dziesięć woltów może już ją przebić.
Tu dochodzimy do klucza zagadki - grubość tej niezwykle cienkiej warstewki nie jest stała, ona ma zwyczaj samoistnego pogrubiania się pod wpływem przyłożonego napięcia, a ten proces nie jest natychmiastowy, lecz dość powolny. Czynnikiem ją tworzącym (budującym) jest pole elektryczne, to ono jest nośnikiem energii w kondensatorze. Natężenie tego pola przy stałym napięciu na okładzinach jest zależne od... grubości tejże warstewki, w zależności podobnie jak poprzednio odwrotnie proporcjonalnej (ale już tak nie dokładnie kwadratowo jak mówi teoria).
Niestety, warstewka ta lubi też rozpuszczać się w elektrolicie, gdy napięcia na okładzinach dłuższy czas nie ma wcale.
Rozumiemy już, jak działa ten mechanizm tworzący nam niejasności ? Cieńsza warstewka to przecież także mniejsza jej rezystancja, czyli większa upływność. I rzecz jasna większa pojemność.
Podłączenie takiego zleżałego kondensatorka pod pełne napięcie znamionowe może (ale nie musi) skończyć się jego przebiciem.
Dlatego dobrze jest wiedzieć, czego chcemy i co mierzymy - leżaka z ciekawości, czy w ogóle i ew. do jakiego stopnia się samozdegradował, czy element, który za chwilę wmontujemy użytkownikowi do sprzętu, gwarantując jego poprawne działanie przez określony czas.
cdn.
Zabrakło w tym wszystkim parametru ESR. Jest to szkodliwa rezystancja szeregowa, więc im większa, tym gorzej.
Jasne, tyle że ESR nie wpływa w tak istotny sposób na wyniki pomiarów pojemności jak upływność oraz procesy chemiczne degradujące dielektryk o których napisał Kolega Krecik.
ESR włączone jest szeregowo do równolegle połączonych pojemności oraz rezystancji upływu.
To jakiś żart. Tak, pojemność jest ważna, ale ESR równie ważna. Kiedy mierzę kondensator w celu zakwalifikowania go do ewentualnej wymiany, ESR jest dla mnie kluczowym parametrem. Ta szeregowa rezystancja jest powodem nadmiernego nagrzewania się kondensatora, co prowadzi nawet do rozsadzenia aluminiowego kubka (obudowy) w przypadku kondensatorów elektrolitycznych. Kondensatory z wysoką ESR to złom i należy je bezwarunkowo wymieniać.
Kondensatory z wysoką ESR to złom i należy je bezwarunkowo wymieniać.
Jaką wartość ESR uwazasz za wysoką?
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na takie pytanie, bo to zależy od pojemności kondensatora, napięcia pracy, częstotliwości i temperatury pracy.
W Internecie można znaleźć tabele pomiarów ESR (ESR meter Table, ESR Lookup Table itp.).
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- następna ›
- ostatnia »








Ja uważam, że są jednak zasady, których należy się trzymać.
Taki tester jak ten, w Twoim przypadku akurat bez obudowy stosuję obudowany kolega @ZPDU.
Rozumiem, że do działań amatorskich można zakupić?
Kondensatory markowe, też można wymienić i nie będzie to reklama producentów.
Systematyka wymiany też chyba jakaś istnieje?
O to mi chodzi z owym poradnikiem.