Wasze kasety, szpule, płyty
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Na moim sprzęcie CD gra lepiej od vinyla. Ale tylko w przypadku nowych remastering-ów CD i tylko w przypadku Dire Straits. LC1633
Niemożliwe, albo znaleźli nową "nakładkę" cyfrową na loudness war , albo coś podbili w paśmie najlepiej słyszalnym dla "gawiedzi" - bez urazy, bo to o każdego z nas chodzi.
No chyba, że taśmy matki na szpulach odnaleźli i na nowo odkrywają koło.
Na moim sprzęcie CD gra lepiej od vinyla. Ale tylko w przypadku nowych remastering-ów CD i tylko w przypadku Dire Straits. LC1633
Niemożliwe, albo znaleźli nową "nakładkę" cyfrową na loudness war , albo coś podbili w paśmie najlepiej słyszalnym dla "gawiedzi" - bez urazy, bo to o każdego z nas chodzi.
No chyba, że taśmy matki na szpulach odnaleźli i na nowo odkrywają koło.
Ten album ma rekordową ilość remasterów. Oczywiście każdy z nich jest uważany za najlepszy. Różnice pomiędzy nośnikami, wynikają głównie z ograniczeń technologii i dlatego brzmią inaczej i wymagają innego podejścia do masteringu. Najmniej ograniczeń mają pliki o wysokiej rozdzielczości - przyjmą wszystko, Płyty CD, oraz taśmy są bardziej wymagające, ale generalnie też nie ma z nimi za dużo kłopotów. Najtrudniej jest wykonać dobry master dla winyla. Ograniczeń jest bardzo dużo, trzeba bardzo kontrolować pasmo, zwłaszcza od dołu, z wysokimi tonami też nie można przesadzać, dlatego większość nagrań brzmi ciemniej. Porównywanie nagrań na CD i winylach nie ma sensu, ponieważ one będą brzmiały inaczej, z powodu różnych wymagań technicznych. Osobiście wolę nośniki analogowe, ale to wynika z przyzwyczajenia słuchu do konkretnego brzmienia.
Ktoś juz tu pisał ze dźwięk na winylu jest "bardzo zniszczony". Jeśli macie dostęp do obu płyt to posłuchajcie. Ja porównywałem ostatnio 2 sklepie hifi na sprzętach w cenach samochodów. Mówię o nowych. CD jest bardziej szczegółowe niż vinyl. Nawetznajomy sprzedawca byl lekko zdziwiony.
Ale wiem, niektórych nie przekonam i nawet jak sami usłyszą to sie nie przyznają...
Ja podchodzę z dystansem do wszelakich opinii że jeden format brzmi lepiej od innych. Szczególnie po tym jak usłyszałem że demagnetyzer odtwarzacza cd daje różnicę dźwięku. Takie rzeczy już trzeba chcieć słyszeć.
Mam możliwość porównania Bjork Debut na CD i winylu. Brzmią kompletnie inaczej, ma się wręcz wrażenie, że są inaczej zmiksowane. By usłyszeć różnicę, nie potrzeba bóbr wie jak drogiego sprzętu. Mało tego; kiedyś przegrałem na szpulę płytę CD, która brzmiała sucho i ostro, by nadać jej nieco ogłady i byłem zaskoczony, jak bardzo poprawił się jej odbiór.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 359
- 360
- 361
- 362
- 363
- 364
- 365
- 366
- 367
- następna ›
- ostatnia »














Niestety, na początku piosenki jest gadanie pieśniarza.
Odkleiłem kawałek od rozbiegówki i zlepiłem. Ale dlaczego pękła? Grała tylko w jednym magnetofonie.
-. .. . / .-.. .. -.-. --.. / -.. -. .. --..-- / ... .--. .-. .- .-- / -... -.-- / -.. -. .. / ... .. ..-.. / .-.. .. -.-. --.. -.-- .-.. -.-- .-.-.-