Nie wiem ale zapytam, to się dowiem.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Obawiam się, ze bez przeszlifowania drobnym papierem ściernym ( najlepiej szlifierką mimośrodową ) i potem polakierowaniem, dawnego połysku bez tych dodatkowych zabiegów nie uzyskasz.
Paulus, ja pisząc o decku miałem na myśli przyzwoity dźwięk bez zakłóceń od "siejących" nimi wbudowanymi wzmacniaczami.
Jasne na taką "potupaję" w ogólnym harmidrze, to taki ZK z głośnikami jest idealny ;).
Moim zdaniem szlif gradacja 240 i potem 400.
Ale uwaga.Ten mahoniowy fornir jest cieńki jak papier.
Następnie lakierowanie.
Jak ma być dobrze to niestety pistolet.
Lakier może być akryl lub nitro.
Za każdym razem mat/półmat..
Akurat ten wbudowany wzmacniacz w ZK-246 i M2404/05S w niczym mi nie przeszkadzał.
W sumie ten wewnętrzny wzmacniacz do niezbyt wygórowanych celów jakoś tam daje rady.
Prywatka z panienkami to nie były wcale niewygórowane cele. No, zależy jeszcze kto od jakiej wysokości nad parkietem zaczynał manewry dotykowo-poznawcze partnerki ;-).
Pląsającej dla niepoznaki mniej więcej w takt chrypienia żeglującego właśnie Roda Stewarda czy innego kołysanego kawałka, rozmyślnie przy ogólnej aprobacie zapuszczonego z nieodzownego ZK246... Czy tam M2404S.
Przy niższych poziomach poznawczych cele można było uznać za "podstawowe";-).
No i jak tu było nie kochać tych sprzętów !!! :-)
Akurat ten wbudowany wzmacniacz w ZK-246 i M2404/05S w niczym mi nie przeszkadzał. Magnetofon pracujący z zewnętrznym wzmacniaczem jest dokładnie tym samym co Dama Pik czy Aria.
Czy na pewno problem pojawiał się tylko w współpracy z wewnętrznym wzmacniaczem? Myślę, że niekoniecznie bo prawie jestem pewny, że te styki o których wspomina Krecik są też właśnie w Damie-Pik, choć dawno nie zaglądałem od tyłu Damie-Pik :)
Mariusz mi chodziło tylko o to, że takie zjawisko akustyczne nieprzyjemne dla ucha występuje przy odsłuchu przez głośniki wewnętrzne i że przy ustawieniu regulatorów wysokich i niskich na max wysokie świdrują bębenkami a membrany tych owalnych głośników furkoczą jak bandera pancernika podczas sztormu. O ile pamiętasz, to kiedy miałeś mój M2404S na serwisie u siebie, to też zwróciłeś uwagę na to furkotanie, przy czym bardziej Ci to w prawym głośniku nie pasowało. Jeśli podłączyć M2404S czy tam 246 do wzmacniacza zewnętrznego, to akustycznie będzie tak samo jak z Damy czy Arii. Tylko o to mi chodziło w nawiązaniu do słów Krecika o tych regulacjach barwy.
Cytat Krecik:
"Pląsającej dla niepoznaki mniej więcej w takt chrypienia żeglującego właśnie Roda Stewarda czy innego kołysanego kawałka..."
Dla mnie i mojej dawnej imprezowej ekipy to oprócz wymienionego "Sailing" były jeszcze:
- "Every day" - Slade;
- "Let me roll it" - Paul McCartney & Wings;
- "I've been drinking" - Jeff Beck & Rod Stewart;
- "July morning" - Uriah Heep;
- "Im not in love" - 10CC:
- "Nights in white satine" - The Moody Blues";
- "Gyöngyhajú lány" - Omega;
- "House of the rising sun" - The Animals;
- "My love" - Paul McCartney & Wings;
- "Oh! Darling" - The Beatles;
- "Hey Jude" - j.w.
No i musowo "Je t'aime... moi non plus" - Jane Birkin & Serge Gainsbourg.
To taki mój kanon "pościelów". Myślę, że w znacznej części również Twój i wielu z nas tu na Forum. Niektórzy twórcy wymienionych utworów zapewne by się oburzyli na takie określenie. Dla nas wtedy to były po prostu "wolne" kawałki.
Ze szmuli to np. "Tornero" - Il Santo California" i Drupipodobne.
Trochę "zofftopowałem". Mam nadzieję, że nie zostanę forumowym banitą.
Wyczyściłem kolumny z farby, wyszło nawet nieźle. Ale po chemii kolor nie jest idealny, lekko matowy i nie wszędzie identyczny. Może ktoś ma pomysł żeby to jakoś odświeżyć. Czego użyć?
Jakiej chemii używasz? Czeka mnie ten sam zabieg, kolumny pomalowane jakąś paskudną czarną farbą, fuj.
Używałem tego
https://www.bricoman.pl/v33-srodek-do-usuwania-starych-powlok-dr...
ładnie schodzi, w niektórych miejscach trzeba było kilkukrotnie
Pzdr.
Mariusz mi chodziło tylko o to, że takie zjawisko akustyczne nieprzyjemne dla ucha występuje przy odsłuchu przez głośniki wewnętrzne i że przy ustawieniu regulatorów wysokich i niskich na max wysokie świdrują bębenkami a membrany tych owalnych głośników furkoczą jak bandera pancernika podczas sztormu. O ile pamiętasz, to kiedy miałeś mój M2404S na serwisie u siebie, to też zwróciłeś uwagę na to furkotanie, przy czym bardziej Ci to w prawym głośniku nie pasowało. Jeśli podłączyć M2404S czy tam 246 do wzmacniacza zewnętrznego, to akustycznie będzie tak samo jak z Damy czy Arii. Tylko o to mi chodziło w nawiązaniu do słów Krecika o tych regulacjach barwy.
Pamiętam, te wbudowane głośniki graja dosyć kiepsko z tym, że Krecikowi chodziło o wzbudzanie się toru audio podczas zapisu. A mnie chodzi (tu raczej kieruję się do Krecika) czy to na pewno był problem oddziaływania generatora zapisu/przedwzmacniacza z wzmacniaczem m.cz? Bo Dama (jako deck) też musiała mieć jakieś problemy skoro pozostawiono zestyki włączające dodatkowe kondensatory zapobiegające wzbudzeniom podczas funkcji ZAPIS.
Mariusz, czy aby na pewno Krecikowi chodziło o wzbudzanie się toru audio podczas zapisu? Nie mam pewności. Chyba, że czegoś nie doczytałem.
Cytat Krecik:
"Pamiętam też nerwową atmosferę na początku tej serii spowodowaną silną tendencją do wzbudzenia na wysokich częstotliwościach przy odkręceniu korekcji na maxa. Na dole też potrafiły tłuc membranami głośników i palić końcówki mocy."
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 221
- 222
- 223
- 224
- 225
- 226
- 227
- 228
- 229
- …
- następna ›
- ostatnia »











Wyczyściłem kolumny z farby, wyszło nawet nieźle. Ale po chemii kolor nie jest idealny, lekko matowy i nie wszędzie identyczny. Może ktoś ma pomysł żeby to jakoś odświeżyć. Czego użyć?