Nie wiem ale zapytam, to się dowiem.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Dzisiaj sięgając po narzędzia ręczne takie jak strug, młotek, siekiera, piła staram się wybierać jak najstarsze.
Nawet przedwojenne bo strug leży w ręku i tylko szeleści podczas skrawania, z młotka nie robi się kapelusz i nie sypią się kawałki stali, a siekiera nie zawija się i nie szczerbi.
Takich dożyliśmy czasów.
Wszystko zależy ile chcesz czy też jesteś w stanie zapłacić za dany towar/narzędzie i jak to będziesz użytkował. Jako że moim kolejnym hobby jest praca w drewnie (po angielsku woodworking) to bardzo interesują mnie narzędzia do obróbki drewna. W garażu zrobiłem sobie małą stolarnię z całkiem niezłym (jak na hobbystę) wyposażeniem. W pewnym momencie potrzebny był mi strug. W sklepie typu Castorama były dwa takie co potrzebowałem. Jeden po $30 drugi po $60. W sklepie specjalistycznym z narzędziami do obróbki drewna strug był po $200. Dwa pierwsze zrobione w Azji, a trzeci w Kanadzie. Ja potrzebowałem strug do jednorazowej roboty z możliwością użycia go „może kiedyś w przyszłości”. Zgadnij jaki kupiłem – ten najtańszy. Po dokładnym wyregulowaniu wykonał swoją robotę i do dziś leży w pudełku zawinięty w natłuszczony papier. I jestem bardzo zadowolony, że istnieje możliwość kupna czegoś tańszego. I tak jest ze wszystkim. Rzeczy tanie bardzo rzadko są dobrej jakości, ale wystarczy że są „good enough” jak to się mówi po angielsku.
Nie wierzę w takie filmiki reklamowe
Nie linkowałem filmu po to, by zachwycać się wytłumieniem, ale po to, by pokazać, że renomowana firma w swoich konstrukcjach również stosuje kondensatory elektrolityczne. W tym konkretnym przypadku jeden, ale rozbierałem Dali Zensor 7, zestawy, za które trzeba było płacić powyżej 5000 zł i tam też kondensatory elektrolityczne w ilości 2 st., a cała zwrotnica zamontowana jest na terminalu i jest mniej więcej takich samych rozmiarów. To samo w ich następcach, Dali Oberon 7.
Zapewne są to kondensatory o dużej pojemności, które w typie foliowym, będą wielkie, i po kolejne, drogie.
Wally
Też lubię pracę stolarskie.
Często z użyciem narzędzi ręcznych.
Dzisiaj młodsi koledzy wolą elektryczne między innymi dlatego, że te ręczne z którymi mieli do czynienia były po prostu zajechane, a tym samym wymagające podczas pracy potwornego wysiłku.
Narzędzia ręczne muszą "leżeć" w ręku, i być potwornie ostre.
Wówczas praca nie wymaga wysiłku.
Pierwszy zestaw narzędzi stolarskich dostałem gdy skończyłem 5 lat.
I nikt nie panikował, że dłuto jest ostre, piła ma ząbki, a młotek jest metalowy.
Mam ten.zestaw do dzisiaj jako pamiątkę.
Pierwszy zestaw narzędzi stolarskich dostałem gdy skończyłem 5 lat.
I nikt nie panikował, że dłuto jest ostre, piła ma ząbki, a młotek jest metalowy.
Mam ten.zestaw do dzisiaj jako pamiątkę.
Też miałem taki zestaw, tylko miałem wtedy 7 lat. Przez całą szkołę podstawową chodziłem do modelarni i ten bakcyl został mi do dzisiaj. Co prawda nie robię już modeli, ale lubię pracować w drzewie. Ostatnie co zrobiłem to kompletnie odnowiłem obudowę do wzmacniacza Pionner, która to obudowa był w stanie agonalnym. Niestety nie mam zdjęcia -przed tylko -po.
To słabo, 10 uF to nadal kondensator o kompaktowych wymiarach.
Duże pojemności, szczególnie dobrych producentów, lepiej znoszą upływ czasu i lepiej zachowują swoje parametry, mniejsze już niestety nie. (są wyjątki)
Pounitrowski Tonsil używał m.in. bardzo dobrych kondensatorów F&T, które dziś zmierzone, ładnie trzymają i pojemność i ESR, mniejsze pojemności wiadomo, do wywalenia.
Ale np. taki 33 uF z Disco 110 zostawiłem, bo nic mu nie było szczególnego, a wydanie dodatkowej stówy nie zawsze się kalkuluje, i nie zawsze jest warte praktycznie żadnej zmiany w odsłuchu, jednak gdyby mocno się rozjechał, byłoby to konieczne, pamiętam do teraz, miał 34 uF i 0,45 oma. Jest ok.
Co innego kondensatory Wicon za czasów zrzeszenia, 25 i 50 uF używane masowo w zg40c czy 60c201, 80c115, totalny śmietnik i rozrzut czasami stu procentowy.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 258
- 259
- 260
- 261
- 262
- 263
- 264
- 265
- 266
- …
- następna ›
- ostatnia »















Kondensator tańszy o 10% już potrafi wyeliminować inny, na taśmowej produkcji liczy się każdy grosz.
Kondensator to nie tylko pojemność, co z tego, że stara Elwa powiedzmy 3,3 uF wskaże wynik pojemności w normie, powiedzmy 3,0 lub 3,5 uF, jak będzie miała 5-8-10 omów...
To już eliminuje taki kondensator z użytku.
50 letnie Miflexy mają ten wynik po przecinku... Jak nówki obecne foliowe na 400V.
Różnice w podmianie kondensatorów właśnie stąd się biorą, czyta się czasami że po wymianie "kolumny się otworzyły", a no musiały, jak był stos kondensatorów z których zrobiły się oporniki, a założyłeś nowe foliowe które mają 0,1-0,2 oma i zawsze będą tyle miały, i 'obudziłeś' nimi stłumione głośniki...