Kącik offtopowy - rozmowy wszelakie.
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
No spoko surferzy sa słabo punktowani :) jak widać.
Na dodatek jako początkujacy raczej będę trzymał się blisko brzegu ;).
Australia kojarzy mi się tylko z wszechobecnością żyjątek, które są jadowite albo chcą na każdym kroku zabić człowieka. :) Czy faktycznie jest to tak powszechne w "kraju do góry nogami"?
Na razie po prawie 3 miesięcznym pobycie syn nie zgłaszał zagrożeń. Pierwsze 2 miesiace mieszkał w Perth a to duże miasto.
Zobaczymy jak się już ogarnie w nowym miejscu, bo od prawie miesiąca ma subaru forestera i szykuje się oczywiście aby nim też spenetrować interior Australii.
Australia kojarzy mi się tylko z wszechobecnością żyjątek, które są jadowite albo chcą na każdym kroku zabić człowieka.
Zabójcze koale? Śmiercionośne kolczatki? Krwiożercze dziobaki? Okrutne wombaty? Kangury mogą być wredne, bo kopią i boksują. No i papużki faliste. Niby niewielkie, ale latają w wielkich stadach. A papużka robi kupy. Wiem bo miałem taką. Więc takie stado to może człowieka porządnie obsra... tzn. zanieczyścić.
Jak syn napotka coś ciekawego to zdam relację :) .
Jakiś czas temu mówił, że nawet kangura jeszcze nie spotkał :) :) .
Australia kojarzy mi się tylko z wszechobecnością żyjątek, które są jadowite albo chcą na każdym kroku zabić człowieka.
Zabójcze koale? Śmiercionośne kolczatki? Krwiożercze dziobaki? Okrutne wombaty? Kangury mogą być wredne, bo kopią i boksują. No i papużki faliste. Niby niewielkie, ale latają w wielkich stadach. A papużka robi kupy. Wiem bo miałem taką. Więc takie stado to może człowieka porządnie obsra... tzn. zanieczyścić.
Miałem na myśli bardziej pająki, węże, krokodyle i inne wynalazki. :)
A papugi faktycznie potrafią być dość "rozrzutne" :D
Misie koala to mają klawe życie - całe życie "na bańce", bo podobno te liście eukaliptusa, którymi się objadają, fermentują w ich żołądkach dając poczucie lekkiego rauszu.
Tylko jak wybuchnie pożar buszu, wtedy jest koszmar dla wszystkich zwierząt.
Dzikie papugi można obserwować we Wrocławiu
Alexandretta obrożna żyje tam na dziko, oczywiście jest to gatunek obcy w Polsce. Imigrant.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 450
- 451
- 452
- 453
- 454
- 455
- 456
- 457
- 458
- …
- następna ›
- ostatnia »











