Naprawa Magnetofonu ZRK M9010
- Zaloguj Zarejestruj się by odpowiadać
Panie MECHANIKU, Panie Profesorze. Wystarczy nie kierować złośliwostek w stronę adwersarza i już jakby uszczypliwości znikają. Nieprawdaż?
PS nie interesuje mnie KTO zaczął, szanujmy się, a życie stanie się nieco bardziej znośne.
Powiem tak.
W technice nazewnictwo ma istotne znaczenie.
Powiedziałbym, że zawsze ma, a w technice w szczególności. Bywało tak, że za niewinny błąd w nazwaniu czegoś płaciły życiem setki osób naraz. Technika jest jak wielka prasa mimośrodowa - bezlitosna i nie wybacza błędów.
A wszyscy jesteśmy omylni, wszyscy popełniamy błędy - prawda ?
Sprawa jest patowa, bo medal ten ma dwie strony:
"Niejeden o tym świadczy test:
Errare tumanum est."
Tak więc z tej przegranej pozycji, w którą sami się wpędziliśmy lenistwem, wygodnictwem i >>>postępem technicznym, najrozsądniej chyba byłoby po prostu wymagać od siebie nawzajem i od siebie samego w szczególności.
Trupy i tak będą, ale może mniej.
Powyższe dotyczy samego tematu wątku, o czym niebawem się przekonamy.
Tak, kolego @Damian9412, mam nadzieję, że wytrwasz i poznasz, czym się różni wodzik od popychacza, że krzywka to niekoniecznie mimośród i że moment tarcia nie ma nic wspólnego z zegarkiem. I dlaczego się przyczepiłem do @Zbycha58 o tę oś będącą wałkiem. I dlaczego @Zbychu58 - świadomy wagi sprawy prawdziwy mechanik - wcale się nie obraził.
Nawet taki mały magnetofon jest dostatecznie skomplikowanym urządzeniem jak na to, żeby móc się wiele na nim nauczyć. Trzeba tylko chcieć ;-).
Gruby wałek. Umyj spirytusem i coś kapnij na mosiężną tulejkę w którą wchodzi. Kolega Krecik więcej Ci powie (a już o tym było) o smarowaniu. Pamiętaj tylko o tych mini podkładkach z tworzywa żeby ich nie zgubić.
Gruby wałek. Umyj spirytusem i coś kapnij na mosiężną tulejkę w którą wchodzi. Kolega Krecik więcej Ci powie (a już o tym było) o smarowaniu. Pamiętaj tylko o tych mini podkładkach z tworzywa żeby ich nie zgubić.
Ok a mogę umyć ten wałek alkoholem izopropylowym firmy KONTAKT ?
Czyli mam w środek tej tulejki czymś kapnąć, też może być alkohol ?
Uzupełniając wpis Krecika dodam tylko, że w instrukcjach serwisowych można znaleźć nazwy poszczególnych części. To tak dla dociekliwych. Wprawdzie różnica między samolotem pasażerskim a magnetofonem jest ogromna, ale błędy bywają podobne, choć z mniejszymi skutkami.
Gruby wałek. Umyj spirytusem i coś kapnij na mosiężną tulejkę w którą wchodzi. Kolega Krecik więcej Ci powie (a już o tym było) o smarowaniu. Pamiętaj tylko o tych mini podkładkach z tworzywa żeby ich nie zgubić.
Ok a mogę umyć ten wałek alkoholem izopropylowym firmy KONTAKT ?
Czyli mam w środek tej tulejki czymś kapnąć, też może być alkohol ?
Nie wiem jakie właściwości ma ten alkohol izopropylowy. Do "wkapniecia" w tulejkę potrzebne jest jakieś smarowidło, czyli np. olej syntetyczny. Ale najlepiej niech kolega Krecik Ci podpowie co tam zakroplic w warunkach domowych.
Gruby wałek. Umyj spirytusem i coś kapnij na mosiężną tulejkę w którą wchodzi. Kolega Krecik więcej Ci powie (a już o tym było) o smarowaniu. Pamiętaj tylko o tych mini podkładkach z tworzywa żeby ich nie zgubić.
Ok a mogę umyć ten wałek alkoholem izopropylowym firmy KONTAKT ?
Czyli mam w środek tej tulejki czymś kapnąć, też może być alkohol ?
Możesz umyć wałek przesuwu IPA (to skrót oznaczający izopropanol, czyli alkohol izopropylowy), ale delikatnie z nim, żeby nie zgiąć ani nie zarysować.
"Ta tulejka", o której mówisz to obsada łożysk wałka przesuwu. Jest z aluminium stopowego, wprasowana w chassis, od góry (od strony głowic) posiada kołnierzyk osadczy. Na obydwu jej końcach są osadzone na wcisk tulejki spiekane z brązu łożyskowego (koloru żółtobrązowego). To one potrzebują oleju.
Wróć do wpisu #66 i jeszcze raz go przeczytaj i zrozum.
Gruby wałek. Umyj spirytusem i coś kapnij na mosiężną tulejkę w którą wchodzi. Kolega Krecik więcej Ci powie (a już o tym było) o smarowaniu. Pamiętaj tylko o tych mini podkładkach z tworzywa żeby ich nie zgubić.
Ok a mogę umyć ten wałek alkoholem izopropylowym firmy KONTAKT ?
Czyli mam w środek tej tulejki czymś kapnąć, też może być alkohol ?Możesz umyć wałek przesuwu IPA (to skrót oznaczający izopropanol, czyli alkohol izopropylowy), ale delikatnie z nim, żeby nie zgiąć ani nie zarysować.
"Ta tulejka", o której mówisz to obsada łożysk wałka przesuwu. Jest z aluminium stopowego, wprasowana w chassis, od góry (od strony głowic) posiada kołnierzyk osadczy. Na obydwu jej końcach są osadzone na wcisk tulejki spiekane z brązu łożyskowego (koloru żółtobrązowego). To one potrzebują oleju.
Wróć do wpisu #66 i jeszcze raz go przeczytaj i zrozum.
Dobra, rozumiem a jakiś olej polecasz ? Może mam jakiś w domu, ale muszę poszukać.
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- 11
- 12
- …
- następna ›
- ostatnia »











Powiem tak.
W technice nazewnictwo ma istotne znaczenie.
Jeśli ktoś mi zwraca uwagę, że dany element nosi inną nazwę, to nie pozostaje nic innego jak się przyznać do błędu.
Jedno czego nie toleruję to zwracanie się do rzemieślnika per MISTRZU, gdy ów nawet czeladnikiem nie jest.
Bedąc przed laty u ciotki w NRD, czekaliśmy na przybycie fachowca z dziedziny hydrauliki.
Gdy podjechał samochód poinformowałem ciotkę, że przyjechał mistrz.
Ta podeszła do okna i stwierdziła, że to tylko jego pracownik.
To ta różnica w mentalności nabyta przez lata w NRD mimo, że ciotka pochodziła z Kołomyji.